region

Grzyby Pod Basztą

 

W dniu 23.II.2018 roku, o godzinie 17:30, w Galerii Pod Basztą nastąpiło otwarcie wystawy fotogramów Roberta Leśniakiewicza pt. „Grzyby miasta Jordanowa”.

Na wystawie zaprezentowano kilkanaście zdjęć rozmaitych grzybów, które można znaleźć w parkach i na łąkach naszego miasta: na Rynku oraz ulicach Mickiewicza, Gen. Maczka, Kolejowej i Cmentarzu, Na Skotnicę i Błogosławionego Piotra Dańkowskiego.

Otwarcie wystawy poprzedziło słowo wstępne autora i pokaz prezentacji pt. „Zaczarowany świat grzybów” obejmujący 75 slajdów, na których przedstawiono podstawowe informacje o grzybach, grzyby występujące na Ziemi Jordanowskiej, grzyby egzotyczne z różnych szerokości geograficznych i innych występujących w Naturze od dna Rowu Mariańskiego aż do granic ziemskiej atmosfery i od okresu dewońskiego do czasów współczesnych.

Wystawa została zorganizowana przez MOK Jordanów, przy pomocy i wsparciu finansowym Towarzystwa Miłośników Ziemi Jordanowskiej.

Redakcja

Zdjęcia – https://grzybypl.blogspot.com/2018/02/grzyby-pod-baszta.html    

Reklamy

Prognoza Bożonarodzeniowa pogody na rok 2018

Poprzednia prognoza na rok 2017 – Rok Słońca – sprawdziła się dość dokładnie i szacuję ją na 85%. Rok 2018 to Rok Wenus wedle Kalendarza Stuletniego o. dr. Mauritiusa Knauera, a także Rok Brązowego Ziemistego Psa w kalendarzach Dalekiego Wschodu. Rok Wenus (od 21.III.2018 do 21.III.2019 roku) charakteryzuje się wysoką ilością opadów i małą ilością dni słonecznych, jednakże lato może być dość ciepłe, a nawet upalne.

  • Wiosna w Roku Wenus przychodzi późno, jest wilgotna, ale o umiarkowanych temperaturach. Nie trzeba się obawiać późnych przymrozków.
  • Lato ma być ciepłe i łagodne, ale jeżeli wiosną deszcze padać będą niemal non-stop, to lato może być duszne i upalne. Susza może nastać wtedy, kiedy lato poprzedzi zaćmienie Słońca (nie będzie widoczne w Polsce) lub gdy w poprzednim roku przeszła kometa (nie było jasnych komet). Groźba powodzi.
  • Jesień ma być ciepła i łagodna, ale przed połową listopada nastaną mrozy i śniegi i nie zelżeją do Bożego Narodzenia.
  • Zima początkowo sucha i bezśnieżna, zaś w lutym będzie wilgotna – opady deszczu i śniegu po 12.II do 21.III.2019 roku. Jednakże zima ma być ciepła i wilgotna.

A oto jak wygląda prognoza Bożonarodzeniowa na 2018 rok:

  • STCZEŃ: ciepły, nieco pochmurny, ale bez większych opadów. Wiatry z południa i zachodu.
  • LUTY: wbrew nazwie wcale przyjemny, z dużą ilością wiatru halnego i niewielką ilością opadów. Przewaga wiatrów południowych.
  • MARZEC: początkowo niskie temperatury, potem cieplej, na początku niewielki nawrót zimy, opady śniegu, ale małe. Wiatry z południa i południowego-zachodu.
  • KWIECIEŃ: ciemny, ponury i dość chłodny, z przewagą wiatrów z północnego-zachodu, co wróży dużą ilość opadów.
  • MAJ: miesiąc z dużym zachmurzeniem i opadami, a od czasu do czasu przebłyskami ciepłej, wiosennej pogody.
  • CZERWIEC: podobnie jak maj, chmurny i chłodnawy, z wiatrami z północnego-zachodu i opadami.
  • LIPIEC: nieciekawy, pochmurny i chłodny. Wiatry z północnego-zachodu mogą przynieść deszcze.
  • SIERPIEŃ: podobnie jak lipiec, ponury i chłodny, z dużą ilością opadów. Początkowo wiatry z południowego-zachodu potem z północnego-zachodu. Dużo mglistych dni.
  • WRZESIEŃ: deszczowy, pochmurny, mglisty i mroczny. Początkowo wiatry z północy, potem z południa i południowego-zachodu.
  • PAŹDZIERNIK: stosunkowo ciepły, aczkolwiek pochmurny, mglisty z opadami przyniesionymi przez wiatry z północnego-zachodu.
  • LISTOPAD: także stosunkowo ciepły i pochmurny z opadami. Wiatry z północnego-zachodu.
  • GRUDZIEŃ: Ciepły i dżdżysty, z przewagą wiatrów z zachodu i północnego-zachodu, które przyniosą opady.

A jak to wszystko się sprawdzi – to się zobaczy…  Osobiście obawiałbym się wiosenno-letnich opadów, które mogą spowodować podtopienia i powodzie, jak w pamiętnym lipcu 1997 roku. Poza tym rok 2018 będzie rokiem zjawiska El Niño na Pacyfiku, które właśnie w 1997 roku przyniósł nam Wielką Wodę…

Poza tym, no cóż, EGO (którego ponoć nie ma) sprawia, że wszelkie przepowiednie ludowe biorą w łeb, chociaż sprawdziła się Barbara – była po lodzie, a Wigilia i Święta zapowiadają się po wodzie. I rzeczywiście – pada deszczyk – od wczoraj napadało 6,06 l/m².  Pogoda z gatunku parszywych…

Fotki – https://grzybypl.blogspot.com/2017/12/prognoza-bozonarodzeniowa-pogody-na-rok.html

Katastrofy komunikacyjne kolejowe, drogowe i lotnicze w Beskidach

– wykład  Stanisława Bednarza i Roberta Leśniakiewicza w MOK  w dniu 26 kwietnia 20127 r.

 Przy wypełnionej sali  przedstawiciele Towarzystwa Miłośników Ziemi Jordanowskiej  Stanisław Bednarz i Robert Leśniakiewicz  przedstawili  historie spektakularnych katastrof  samolotowych, kolejowych i samochodowych w  Beskidach w tym szczególnie w okolicach Jordanowa.

Na wstępie Stanisław Bednarz  zaprezentował  13 katastrof kolejowych w latach 1883-2004. Oprócz tego omówiono incydenty na dużych spadkach szlaku kolejowego w Sieniawie, Kasinie Wielkiej, Spyrkówce koło Zakopanego, gdzie nachylenie sięga około 28‰.

Największe zainteresowanie wzbudziły katastrofa w Barwałdzie w 1944 roku, która zalicza się do największych w Polsce  gdzie zginęło 130 osób, przez długi czas była utajniona.

Wjazd elektrowozu na ulicę w Zakopanem  w marcu 1979 roku, ucieczka pustego  elektrowozu ze stacji Zakopane do stacji Lasek  i  przerażające zdarzenia na niestrzeżonym przejeździe pomiędzy Bystrą, a Osielcem.

Następnie kolega Robert Leśniakiewicz przedstawił katastrofy powietrzne omawiając m.in. incydent z balonem stratosferycznym w 1938 na Polanie Chochołowskiej, katastrofę Li-2 na Gruszowcu, katastrofę niemieckiego samolotu transportowego Ju-52 w okolicach Babiej Góry i wreszcie  słynną katastrofę AN-24 na Policy oraz szereg mniejszych katastrof małych samolotów i śmigłowców.

Na koniec Stanisław Bednarz przedstawił katastrofy samochodowe i autobusowe zwracając szczególna uwagę na mało znaną katastrofę ciężarówki z Jordanowianki w 1955 roku w Malejowej gdzie zginęły 2 osoby z Jordanowa, oraz spektakularną katastrofę autobusową w Oczkowie, gdzie dwa autobusy w krótkim czasie wpadły do Jeziora Żywieckiego. Prelekcja była bogato ilustrowana i spotkała się z ciepłym przyjęciem.

Redakcja

Smogi i koniunkcja

Kilka ostatnich, przedświątecznych dni upłynęło w wyżowej pogodzie z temperaturami „przez zero” – w granicach -5°C w nocy i +3°C w dzień. Niestety – wysokie ciśnienie – ponad 1030 hPa oraz znaczne zanieczyszczenie atmosfery dymem z tysięcy palenisk spowodowało pojawienie się smogu – mieszaniny dymu i mgły, co szczególnie dało się nam we znaki 17, 18 i 19.XII. Odczuwało się to szczególnie w Rynku, gdzie jakiś półmózg palił wieczorami, a nawet w dzień,  plastykowymi odpadami. Śmierdziało tam (i nadal śmierdzi) palonymi PCV i polietylenami. Oczywiście wszelkie apele pozostają bez odzewu, bo kogo to obchodzi? Martwią się tylko mieszkańcy, którzy muszą wdychać to paskudztwo…

W dzisiejszą noc można było podziwiać koniunkcję „starego” Księżyca i Jowisza o jasności -1,47 mag., z gwiazdą Spica (Spika) o jasności +0,95 mag., na południowym niebie, około godziny 04:00 CET/03:00 GMT. Dzięki temu, że noc była pogodna udało mi się zrobić kilka fotek zwykłym aparatem telefonicznym.

Z kolei na zachodnim horyzoncie wieczorem doskonale widoczne są dwie planety: jaskrawa Wenus o jasności -3,86 mag., Mars o jasności +0,99 mag. zaś Merkury o jasności +1,10 mag. kryje się w jaskrawej zorzy zachodu…

Zdjęcia – http://grzybypl.blogspot.com/2016/12/smogi-i-koniunkcja.html

Robert K. F. Leśniakiewicz

Spacer do Szamballi

Ta niedziela była cudowna – wprawdzie zaczęła się przymrozkiem do -1°C poza miastem i -0,8°C w mieście, ale ogniste, ostre, jaskrawe jesienne słońce szybko podniosło temperaturę powietrza do +12°C, i koło południa zrobiło się bardzo przyjemnie.

Wybraliśmy się tedy na Amfiteatr – to góra położona pomiędzy Bystrą Podhalańską a Cioskiem. Nazwa bierze się stąd, że przypomina ona ogromny amfiteatr otwarty od wschodu. Porośnięty jest brzozami, w których można upolować (Kanadyjczycy o zbieraczach grzybów mówią „mushroom hunters”) jakiegoś koźlarza…

Koźlarzy nie było, ale za to były różnego rodzaju bedłki i poza nimi także kanie czy czubajeczki (ja ich nie rozróżniam i nie zbieram), poza tym różne grzyby nadrzewne i opieńkowate, ale… ale nadal opieniasów ni słychu ni dychu!

Na szczycie Amfiteatru – niespodzianka. Ania znalazła wielkiego koźlarza, ale zostawiliśmy go na rozsiew. Podobnie zrobiliśmy z napotkanymi podgrzybkami. Jednakże w drodze powrotnej udało się nam złapać dwa piękne okazy poćca – i ten wzięliśmy do domu.

Naprawdę udała się nam pogoda. Przepiękne krajobrazy tej jesieni – cudowne widoki na moje ukochane Beskidy, zupełnie jak z tybetańskich legend o Szamballi – błogosławionej krainie, którą odwiedzali wielcy tego świata: Jezus z Nazaretu, Paspa, sułtan Baber oraz święci lamaiccy i buddyjscy. To właśnie stamtąd przybyli do Betlejem trzej Mędrcy ze Wschodu… Popatrzcie na te zdjęcia – czyż nie są to przepiękne okolice? W takim pięknym otoczeniu człowieka mimowolnie ogarniają jakieś mistyczne nastroje…

Cisza aż kłuje w uszy i tą ciszę niebieskich przestrzeni przerywają od czasu do czasu krakanie kruków, skwir jastrzębi i dochodzące z wysoka pomruki silników stratolinerów, które przypominają nam o naszej cywilizacji…

Zdjęcia – http://grzybypl.blogspot.com/2016/10/spacer-do-szamballi.html

Robert K. Leśniakiewicz

ZAWIADOMIENIE!

„Europejski Fundusz Rolny na rzecz Rozwoju Obszarów Wiejskich: Europa inwestująca w obszary wiejskie”

Szkolenie dla Beneficjentów

Stowarzyszenie Lokalna Grupa Działania „Podbabiogórze” zaprasza do udziału w jednodniowym szkoleniu dla beneficjentów                 z zakresu wypełniania:

  1. a) wniosku i biznesplanu o przyznanie w ramach poddziałania 19.2 z wyłączeniem projektów grantowych oraz operacji w zakresie podejmowania działalności gospodarczej,
  2. b) wniosku i biznesplanu w zakresie podejmowania działalności gospodarczej.

Szkolenie przeprowadzone będzie w ramach poddziałania                19.4 „Wsparcie na rzecz kosztów bieżących i aktywizacji” w ramach działania 19 „Wsparcie dla rozwoju lokalnego w ramach inicjatywy LEADER” objętego PROW na lata 2014-2020.

Szkolenie odbędzie się w Biurze Zarządu Stowarzyszenia LGD „Podbabiogórze”, ul. Mickiewicza 19, Sucha Beskidzka, piętro II, pokój nr 39,  budynek Urzędu Miasta w dniu 28 października 2016 r. (tj.: piątek) od godziny 9.00

Prosimy o zgłaszanie uczestnictwa w szkoleniu telefonicznie pod                 nr /33/ 874 41 72 lub e-mailem podbabiogorze@op.pl

Zwracamy się z prośbą do Członków Stowarzyszenie LGD „Podbabiogórza” o rozpropagowanie informacji w swoim środowisku.

Pozostałe materiały na stronie – http://grzybypl.blogspot.com/2016/10/zawiadomienie.html

Koniec październikowej suszy!

W jednym z poprzednich postów narzekałem na wrześniowo-październikową suszę. Otóż właśnie susza ta – na szczęście się skończyła! Kręcący się nad Europą Środkową niż ściągnął masę wilgotnego i chłodnego powietrza z rosyjskiej i skandynawskiej lodówki, dzięki czemu przez nasz kraj przeszły silne opady deszczu, deszczu ze śniegiem i śniegu, a temperatury spadły co najmniej o 10°C i szczyty górskie zabieliły się śniegiem.

W dniu 2.X wiało jeszcze z południa i temperatura dzienna utrzymywała się na poziomie +23°C, zaś ciśnienie wyniosło 1000 hPa. Pod koniec dnia wiatr wykręcił się na N i temperatura zaczęła spadać. Zaczęło się załamanie pogody. W nocy zaczęło padać i spadło 5,1 dm³/m².

Dnia 3.X temperatura nocna była wyższa od dziennej, która spadła do +11,4°C a opady nasiliły się i w ciągu doby spadło 24,96 mm deszczu. Wiatr wiał z kierunku NW.

W dniu 4.X temperatura nadal spadała i utrzymała się na poziomie +8,5°C, zaś deszcz lał niemal przez cały czas – napadało 22,88 l/m², przy silnym wietrze z północy. Na górach >550 m n.p.m. pojawiła się śnieżna pokrywa. Wiatr spowodował wiele szkód w całym kraju, ale to był dopiero początek ataku zimy, który miał miejsce około północy. Skawa osiągnęła poziom alarmowy 288 cm.

Dzień 5.X przyniósł opady śniegu, w Jordanowie było go niewiele – jakieś 2-4 cm, ale przy wietrze z NW i temperaturze maksymalnej +4°C odczuliśmy to pierwsze tchnienie zimy. Ogółem napadało 36,4 l/m² wody w postaci deszczu i śniegu, który zmasakrował co delikatniejsze drzewa i krzewy, które nie zrzuciły jeszcze liści…

Pan Bednarz przekazał mi niektóre pomiary grubości pokrywy śnieżnej w okolicy i tak: Bogdanówka – 24 cm, Jabłonka – 2 cm, Kasprowy Wierch 45 cm, Zakopane – 18 cm, Obidowa – 24 cm.

Po raz kolejny sprawdziła mi się tzw. „prognoza muchomorowa”, według której październikowe chłody poprzedza wysyp muchomorów czerwonych – Amanita muscarina, które wróżą śniegi i mrozy… Aliści tych ostatnich nie było, bo najniższa temperatura miała miejsce w dniu 7.X i wyniosła +1,3°C, zaś Księżyc minął fazę nowiu (1.X) i idzie do pełni, co zaowocowało pojawieniem się w lasach rydzów oraz koźlarzy. Niektórzy grzybiarze mówili o znalezionych borowikach i podgrzybkach! Wciąż nie ma jak na razie opieniek, na które czekają nasze słoiki…

Podsumowując – susza jak na razie się skończyła i może wreszcie oziminy dostaną „dubla”, bo jak twierdzą rolnicy – skiełkowało tylko co dziesiąte ziarno rzucone w ziemię, co nie wróży najlepiej na rok przyszły.

 

Zdjęcia – http://grzybypl.blogspot.com/2016/10/koniec-pazdziernikowej-suszy.html

Robert K. Leśniakiewicz