kultura

 Dla dzieci Grodzieńszczyzny

 

Muszę dziś wytłumaczyć – cel swojej wizyty w Białymstoku. W dniu 18 października uczestniczyłem wraz z kolegą Zbigniewem Godyniem  w podróży do Białegostoku celem przekazania książek zebranych w Jordanowie i okolicach  dla dzieci z Grodzieńszczyzny. Książki zostały przekazane Zarządowi  Fundacji   Na Rzecz Pomocy  dzieciom z Grodzieńszczyzny  w obecności  pani  konsul  ambasady RP  w Mińsku. Zebrano łącznie 257 książek historycznych, geograficznych, beletrystyki, albumów, podręczników w dobrym stanie. Będą one przekazywane bibliotekom w okolicach Grodna.

Najwięcej Polaków na Białorusi mieszka właśnie w okolicach Grodna. W Grodnie jest też szkoła polska. Fundacja pomaga dzieciom, młodzieży, osobom dorosłym polskiego pochodzenia z Białorusi. Wspiera polskie organizacje na Białorusi, przede wszystkich Wspólnotę Młodej Polonii przy Polskiej Macierzy Szkolnej w Grodnie. Pomaga poprzez: organizację kolonii letnich, organizację turnusów rehabilitacyjnych i leczenia szpitalnego, organizację wymian młodzieżowych i wyjazdów edukacyjnych do Polski, przekazywanie paczek świątecznych, przekazywanie  darów rzeczowych, przyznawanie stypendiów,  doposażanie polskich placówek na Białorusi w pomoce edukacyjne.

Fundacja zwróciła się do nas o przekazanie książek. Inicjatorem akcji był Zbigniew Godyń – członek  naszego Towarzystwa. Ja również uczestniczyłem w tej akcji. Pragnę ta droga przekazać darczyńcom serdeczne podziękowania za przekazane książki w imieniu Towarzystwa Miłośników Ziemi Jordanowskiej, Fundacji oraz Pani Konsul. Myślę że akcję tą należy kontynuować również w innych formach pomocy.

Fundacja na rzecz Pomocy Dzieciom z Grodzieńszczyzny została założona w lutym 2001 roku przez Piotra Jankowskiego, który przez wiele lat był jej Prezesem. Misją organizacji jest niesienie pomocy dzieciom polskiego pochodzenia mieszkającym na Białorusi. Pierwotnie działania fundacji były kierowane na obszary największego skupiska Polaków czyli na Grodzieńszczyznę, z czasem z uwagi na to, że Polacy mieszkają też w Mińsku, Mohylewie, Witebsku – rozszerzono  działania na całą Białoruś. W sumie piękna i szlachetna misja.

Zdjęcia – https://grzybypl.blogspot.com/2017/11/dla-dzieci-grodzienszczyzny.html

Stanisław Bednarz

Reklamy

ZDRADZIECKIE MORDECZKI

Niecodzienna wystawa twórców jordanowskiego Stowarzyszenia Tarcza pt. „Trochę kultury <<zdradzieckie mordeczki>>’” przyciągnęła uwagę szerokiej publiczności. Przede wszystkim niekonwencjonalnym podejściem do naszych rządzących, którzy narazili się na śmieszność w ciągu dwóch lat sprawowania władzy.

Osobiście uważam, że ekspozycja jest dobrze skomponowana, a żart – mówiąc słowami bpa Krasickiego – „szczypie, a nie kąsa”. I tak być powinno. Ale czy na pewno i w tym kraju? Wolność słowa i artystycznej ekspresji zaczyna być coraz bardziej ograniczona i to właśnie niepokoi…

A oto wypowiedź jednego z luminarzy polskiego dziennikarstwa, red. Marka Rymuszko, który na temat tej wystawy napisał tak:

Wystawa dowcipna i odważna. Długo jednak – myślę o MOKu – nie pociągną, jeśli będą pokazywali takie ekspozycje. Wywalą kierujących tą placówką na zbity pysk (przecież widać, co się dzieje w innych częściach kraju)…

R.K.F. Leśniakiewicz

Zdjęcia – http://grzybypl.blogspot.com/2017/10/zdradzieckie-mordeczki.html

Świątki na szkle…

W dniu 20 stycznia 2017 roku, w Galerii Pod Basztą miało miejsce otwarcie wernisażu jednego z najbardziej zasłużonych artystów ludowych Pana Zdzisława Słoniny z Bogdanówki. Jego specjalnością są obrazy na szkle malowane i takiż był tytuł tej wystawy.

Włosi mają swe słynne freski klasztorne, Rosjanie wspaniałe uduchowione ikony, a my Polacy – my mamy na szkle malowane. Właśnie! To przecież nasza sztuka i nasza tradycja tak godnie i twórczo kontynuowana przez artystów takich jak Pan Słonina.

Co my widzimy na jego obrazach? Przede wszystkim sceny i postacie biblijne: Pan Jezus, Jego Matka, święci Pańscy i Aniołowie. Niby nic nowego, niby tematyka znana, ale pokazana w kolejnym ujęciu, w nowym wariancie. Nie wiem, jak inni, ale ja patrząc na nie w uszach natrętnie brzmiała mi piosenka grupy skifflowej No-To-Co o Mistrzu Nikiforze Krynickim:

 

Na wyblakłym papierze, malowane anioły

Święci Pańscy w pokłonach pochylają swe głowy.

W dali góry a na nich las zielony majowy

Kościół z wieżą wysoką, rozdzwoniły się dzwony

Dzwony, dzwonią i dzwonią, śpiew ich płynie daleko

Ginie w wąskich uliczkach i zamiera nad rzeką…

 

Lepiej nie można… A tutaj przygrywała nam góralska kapela.

Warto jest zobaczyć tą wystawę choćby dlatego, że jest to nasza, polska, ludowa twórczość naszego podhalańskiego czy beskidzkiego artysty, chociażby z patriotycznego obowiązku wobec naszej Małej Ojczyzny. Poza tym warto sobie przypomnieć to, czego się uczyliśmy na lekcjach religii i skonfrontować to z tymi obrazami na szkle malowanymi…

Zdjęcia i filmiki – http://grzybypl.blogspot.com/2017/01/swiatki-na-szkle.html

Robert K. F. Leśniakiewicz

Gwiezdne wojny w Magistracie

Życie z klocków Lego
Z wielkich marzeń mały świat
Układanka złych i dobrych dat
Nagle coś z niczego
Stary nieład w nowy ład
Życie z klocków Lego – Fabuland

Andrzej Rybiński

 

W dniach 20-21.VIII.2016 roku, w ramach Dni Jordanowa, w Magistracie miała miejsce już tradycyjna, ale niecodzienna Wystawa Klocków Lego – LEGOWISKO Jordanów 2016. Animatorem tej wystawy był Pan Damian Wicher, zaś organizatorami i patronami medialnymi: LUGPol, Miasto Jordanów, MOK Jordanów, Inspiracja, Małopolska Organizacja Turystyczna, South Truck Trial oraz sucha24.pl. Przybyli wystawcy właściwie ze wszystkich stron kraju i zajęli aż dwa piętra naszego ratusza. A było czym!

Na parterze, w westybulu i salce USC rozmieszczono klockowy świat Gwiezdnych Wojen. Jako że jestem zaprzysięgłym fanem tego serialu, poszedłem zwiedzić tą ekspozycję na pierwszy ogień. Zwiedzających przed wejściem witał naturalnej wielkości droid R2D2 oraz złowrogi Lord Darth Vader. Potem było miejsce zabaw dla dzieciaków i… drugi droid – C-3PO, znów Darth Vader i Luke Skywalker. W sali USC pokazano kolorowy świat Gwiezdnych Wojen: modele pojazdów kosmicznych Imperium i Rebeliantów, kilka modeli Falcona Millenium, pole bitwy na mroźnej planecie Koth, w tym modele kroczących machin bojowych Imperium i pojazdów latających Rebeliantów. Następnie modele budynków i figurki głównych bohaterów filmu. No i oczywiście model Gwiazdy Śmierci miotającej promienie zagłady na planetę Aldeeran…

Na piętrze był kolejny plac zabaw dla dzieci, zaś w Sali Posiedzeń wystawa naszej pomniejszonej cywilizacji. Czego tam nie było? – trudno powiedzieć. Jako zaprzysiężonego fana kolei interesowały mnie przede wszystkim pojazdy szynowe, które jeździły po miniaturowych miastach. Szczególnie wzruszył mnie widok pociągu pancernego Śmiały

Poza tym były także modele samochodów i innych pojazdów oraz (działające!) modele różnych maszyn i urządzeń oraz – ognisty smok!

Wystawa przyciągnęła uwagę przede wszystkim dzieci, ale i dorosłych, którzy oblegali ją przez dwa dni. No cóż, wszak każdy dorosły kiedyś był dzieckiem…!

Zdjęcia – http://grzybypl.blogspot.com/2016/08/gwiezdne-wojny-w-magistracie.html

Robert K. Leśniakiewicz

Piéta powróciła!

W dniu 1.VI.2016 roku, na swe stare miejsce powróciła rzeźba Piéty –  Matki Boskiej Bolesnej z ul. Gen. Maczka. Została ona odrestaurowana i ponownie polichromowana przez ekipę Pana Stanisława Tepra, który odwalił kawał dobrej roboty. Możemy zobaczyć to na załączonych zdjęciach.

Jak widać, rzeźba ta powstała w 1833 roku i jest jednym z najstarszych obiektów tego rodzaju w naszym mieście. Bardzo się cieszymy, że znów ta rzeźba stoi na swoim miejscu świadcząc o historyczności naszego miasta!

Zdjęcia – http://grzybypl.blogspot.com/2016/06/pieta-powrocia.html

Robert K. Leśniakiewicz

O jordanowskim Rynku w… Rynku

W dniu 22.IV.2016 roku, w jordanowskim MOK miała miejsce prelekcja mgr inż. Stanisława Bednarza, która zatytułowana była „Przemiany Rynku jordanowskiego na przełomie XIX i XX wieku”, pod auspicjami Towarzystwa Miłośników Ziemi Jordanowskiej.

Prelekcja miała formę przewodnika po jordanowskim Rynku z przełomu wieków. Przedstawione zostały przede wszystkim wszystkie cztery pierzeje Rynku z najstarszą zabudową z drewnianych domów, które zdobiono na kilka różnych sposobów – wszak Jordanów ma szczególne miejsce na styku kultur i regionów. Należy także przypomnieć, że jordanowski Rynek jest największym – po rynku w Krakowie – rynkiem w Małopolsce. Już samo to decyduje o jego niezwykłości. Widać tu jego architekturze wpływy podhalańskie, myślenickie, orawskie, beskidzkie, a także i architektury żydowskiej. Przed II Wojną Światową Jordanów był zamieszkiwany przez liczne rodziny żydowskie, a 90% sklepów było w żydowskich rękach.

Pan Bednarz wspomniał powstanie wszystkich murowanych kamienic w Rynku – od budynku Kasy Stefczyka i Spółdzielni Praca i Oszczędność do budynków Ratusza i Sądu Grodzkiego, a także Plant i pokrywającej je zieleni miejskiej. Jordanowski Rynek jest najzieleńszym tego rodzaju placem w Małopolsce i znajdujący się na jego płycie park zwany Plantami (na wzór Krakowa) jest unikatem w skali kraju.

Prelegent opowiedział historię poszczególnych kompleksów domów, jak i domów pojedynczych – a każdy z nich miał swoją historię. Wspomniano o lokalizacji sklepów, lokali gastronomicznych, siedzib władz miejsko-gminnych i milicji/policji, ośrodka zdrowia i innych ważnych instytucji dla życia miasta i jego mieszkańców.

Pod koniec prelekcji Pani Janina Szczudło przekazała prezesowi Towarzystwa Miłośników Ziemi Jordanowskiej zdjęcie członków klubu sportowego „Partyzant”.

Na zakończenie głos zabrała Pani Burmistrz Miasta mgr Iwona Bilska, która odpowiadała na pytania związane z żywotnymi sprawami Miasta i jego mieszkańców, prosząc o szerokie społeczne konsultacje, które mają za zadanie usprawnić kierowanie pracą Urzędu Miasta. I na tym prelekcję zakończono.

Zdjęcia – http://grzybypl.blogspot.com/2016/04/o-jordanowskim-rynku-w-rynku.html

Robert K. Leśniakiewicz