Sprawy miejskie

Jordanowska Galeria: nareszcie otwarta!

W dniu 16.X.2016 roku, w Dzień Papieski, Jordanowiacy wreszcie doczekali się otwarcia Jordanowskiej Galerii. Dla przypomnienia dodam, że ongi – w czasach ponoć słusznie minionych – słowo „galeria” oznaczała przybytek sztuki. Dziś, w świecie komercjalizacji i postępującej kretynizacji społeczeństwa oznacza to przybytek handlu i świątynię kapitału.
Oficjalna celebra dla VIP-ów odbyła się w dniu 15 października – zob.http://sucha24.pl/component/k2/item/5389-galeria-jordanowska-oficjalnie-otwarta, zaś plebs i jordanowskie pospólstwo mogło wejść do niej dopiero w niedzielę. Nie będę opisywał, co jest w owej Galerii i ilu było zwiedzających i kupujących – zdjęcia mówią same za siebie…
Nieźle to wygląda i miejmy nadzieję, że będzie nas stać na zakupy w tejże Galerii, czego Czytelnikom i sobie życzę…

Robert K. Leśniakiewicz

Zdjęcia – http://grzybypl.blogspot.com/2016/10/jordanowska-galeria-nareszcie-otwarta.html

Reklamy

O Żydach Pod Basztą

Niedzielne popołudnia, dnia 21 sierpnia, obfitowało w wydarzenia kulturalne. Jednym z nich były prelekcje trzech historyków: mgr inż. Stanisława Bednarza, dr Grzegorza Miśkiewicza i dr Piotra Sadowskiego, którzy mówili na wspólny temat – mniejszość narodowa wyznania mojżeszowego w Polsce Południowej – ze szczególnym uwzględnieniem Jordanowa i okolic.

Okazuje się, że żydowska mniejszość narodowa w Jordanowie była stosunkowo późnym „nabytkiem” naszego miasta – wcześniej wpadali tutaj na jarmarki obchodni handlarze czy też komiwojażerowie, ale to było wszystko. Dopiero za cesarza Józefa II sytuacja się zmieniła i Żydzi zaczęli się osiedlać i w naszym mieście. Powstała synagoga, cmentarz czyli kirkut, rytualna łaźnia, no i gmina miała swego rabina.

W XIX wieku żydowska ludność Jordanowa zaczęła na dobre wrastać w społeczność miasta – powstawały sklepy, sklepiki i zakłady usługowe. Żydzi byli marnymi rolnikami, więc ich działalność poszła w handel i usługi oraz wytwórczość. Mijały lata. Społeczność żydowska rozrastała się i miała ważki wpływ na życie miasta.

A potem przyszła II Wojna Światowa, niemiecka okupacja i Holokaust. Jordanowscy Żydzi zostali zamordowani przez Niemców przy dzisiejszej DK 28 przy potoku Strącze.

Dzisiaj pozostał po nich tylko kirkut pieczołowicie restaurowany przez ekipę dr Miśkiewicza, który ma liczne kontakty z Żydami zamieszkałymi w USA, o czym mówił on w swym wystąpieniu.

Dr Sadowski mówił na temat ogólnej charakterystyki ludności żydowskiej w Małopolsce.

Temat jak widać był bardzo ciekawy i na swój sposób poruszający, wnoszący wiele nowych elementów do historii naszego miasta i okolic. Dowiedzieliśmy się m.in., że w Rabce, w willi „Teresa”, istniała szkoła Policji Kryminalnej i SD, której komendantem był SS-Untersturmführer Wilhelm Rosenbaum – sądząc po nazwisku, najprawdopodobniej z pochodzenia Żyd… – nie pierwszy i nie ostatni w służbie Hitlera.

Ciekawostką jest, że tejże samej szkole uczyli się także ukraińscy oprawcy z 14. Dywizji Grenadierów SS – 1. Ukraińskiej (SS-Galizien) i innych ukraińskich jednostek wojskowych w służbie III Rzeszy, którzy zasłynęli swym okrucieństwem i bezwzględnością wobec Polaków m.in. w Powstaniu Warszawskim i innych miejscowościach na terytorium okupowanej Polski. Zbrodni tych, podobnie jak wielu zbrodni OUN-UPA nie rozliczono do dnia dzisiejszego.

Jak widać, historia naszych ziem kryje niejedną – jakże ponurą – tajemnicę…

Zdjęcia – http://grzybypl.blogspot.com/2016/08/o-zydach-pod-baszta.html

Robert K. Leśniakiewicz

Gwiezdne wojny w Magistracie

Życie z klocków Lego
Z wielkich marzeń mały świat
Układanka złych i dobrych dat
Nagle coś z niczego
Stary nieład w nowy ład
Życie z klocków Lego – Fabuland

Andrzej Rybiński

 

W dniach 20-21.VIII.2016 roku, w ramach Dni Jordanowa, w Magistracie miała miejsce już tradycyjna, ale niecodzienna Wystawa Klocków Lego – LEGOWISKO Jordanów 2016. Animatorem tej wystawy był Pan Damian Wicher, zaś organizatorami i patronami medialnymi: LUGPol, Miasto Jordanów, MOK Jordanów, Inspiracja, Małopolska Organizacja Turystyczna, South Truck Trial oraz sucha24.pl. Przybyli wystawcy właściwie ze wszystkich stron kraju i zajęli aż dwa piętra naszego ratusza. A było czym!

Na parterze, w westybulu i salce USC rozmieszczono klockowy świat Gwiezdnych Wojen. Jako że jestem zaprzysięgłym fanem tego serialu, poszedłem zwiedzić tą ekspozycję na pierwszy ogień. Zwiedzających przed wejściem witał naturalnej wielkości droid R2D2 oraz złowrogi Lord Darth Vader. Potem było miejsce zabaw dla dzieciaków i… drugi droid – C-3PO, znów Darth Vader i Luke Skywalker. W sali USC pokazano kolorowy świat Gwiezdnych Wojen: modele pojazdów kosmicznych Imperium i Rebeliantów, kilka modeli Falcona Millenium, pole bitwy na mroźnej planecie Koth, w tym modele kroczących machin bojowych Imperium i pojazdów latających Rebeliantów. Następnie modele budynków i figurki głównych bohaterów filmu. No i oczywiście model Gwiazdy Śmierci miotającej promienie zagłady na planetę Aldeeran…

Na piętrze był kolejny plac zabaw dla dzieci, zaś w Sali Posiedzeń wystawa naszej pomniejszonej cywilizacji. Czego tam nie było? – trudno powiedzieć. Jako zaprzysiężonego fana kolei interesowały mnie przede wszystkim pojazdy szynowe, które jeździły po miniaturowych miastach. Szczególnie wzruszył mnie widok pociągu pancernego Śmiały

Poza tym były także modele samochodów i innych pojazdów oraz (działające!) modele różnych maszyn i urządzeń oraz – ognisty smok!

Wystawa przyciągnęła uwagę przede wszystkim dzieci, ale i dorosłych, którzy oblegali ją przez dwa dni. No cóż, wszak każdy dorosły kiedyś był dzieckiem…!

Zdjęcia – http://grzybypl.blogspot.com/2016/08/gwiezdne-wojny-w-magistracie.html

Robert K. Leśniakiewicz

Jordanowska Świątynia Handlu

Jeszcze niedawno stał tam srebrzysty płot, a za płotem coś się działo. Dzisiaj zamiast obskurnych domków jordanowskiego Manhattanu wyrosła nam Jordanowska Galeria.

Sam, budynek w swej architekturze jest kontrowersyjny – jednym kojarzy się z jakąś żydowską synagogą, innym w ogóle ze świątynią. Dla mnie osobiście jest to Świątynia Handlu. W końcu słowo „galeria” zmieniło swój podstawowy sens – dawniej galerie były przybytkami Sztuki, dzisiaj są te najczęściej setki metrów kwadratowych nieokiełznanego handlu…

Jak na razie jej bryła już stoi, trwają prace wykończeniowe. W nocy prezentuje się ona imponująco i mam nadzieję, że pełen efekt zobaczymy we wrześniu, kiedy to – ponoć – ma zostać otwarta dla klientów i szerokiej publiczności.

Zdjęcia – http://grzybypl.blogspot.com/2016/07/jordanowska-swiatynia-handlu.html

Robert K. Leśniakiewicz

Piéta powróciła!

W dniu 1.VI.2016 roku, na swe stare miejsce powróciła rzeźba Piéty –  Matki Boskiej Bolesnej z ul. Gen. Maczka. Została ona odrestaurowana i ponownie polichromowana przez ekipę Pana Stanisława Tepra, który odwalił kawał dobrej roboty. Możemy zobaczyć to na załączonych zdjęciach.

Jak widać, rzeźba ta powstała w 1833 roku i jest jednym z najstarszych obiektów tego rodzaju w naszym mieście. Bardzo się cieszymy, że znów ta rzeźba stoi na swoim miejscu świadcząc o historyczności naszego miasta!

Zdjęcia – http://grzybypl.blogspot.com/2016/06/pieta-powrocia.html

Robert K. Leśniakiewicz

Most na Podlaski

Chodząc na spacery czy na grzyby w kierunku Podlasków zawsze zwracam uwagę na kładkę przerzuconą przez Skawę. Uważam, że przydałby się tam solidniejszy most – szerszy i wygodniejszy do przejazdu na drugą stronę rzeki.

Uzasadniam to tym, że kilka razy już po tamtej stronie Skawy paliły się zabudowania – ostatnio widmowy dom pomiędzy Podlaskami a Bystrą Podhalańską, który spalił się niemal doszczętnie. Owszem – nie był zamieszkały, niszczał i chyba była tam jakaś melina pijacka czy menelska – ale i takiego szkoda. Poza tym ogień mógłby się przerzucić na las, a wtedy… – byłaby powtórka z pożaru lasu w kanadyjskiej Albercie. Straż Pożarna musiała dojeżdżać tam od Bystrej i dom spalił się niemal doszczętnie. Taki los czeka każdy dom położony w tej okolicy. Solidniejszy mostek skróciłby czas dojazdu służb interwencyjnych i dałoby się uratować o wiele więcej. Nie mówiąc już o tym, że Pogotowie Ratunkowe też dojechałoby szybciej, w czasie tych 30 bezcennych minut…

No cóż – jak na razie jest to marzenie ściętej głowy. Miasta nie stać na uporządkowanie bałaganu z ulicami Mickiewicza, to co dopiero mówić o budowie solidniejszego, szerszego mostku Na Podlaski???

Zdjęcia – http://grzybypl.blogspot.com/2016/05/most-na-podlaski.html

Robert K. Leśniakiewicz

Wiosenne kwiaty, wiosenne śmieci

Mamy połowę lutego, słońce coraz wyżej, dzień coraz dłuższy. Na leszczynach i olszach pylące bazie. Na wierzbach kotki – jak w kwietniu! I noc to, że spadło trochę śniegu i przymroziło – ptaki zachowują się już całkiem wiosennie, psy i koty także. Przedwiośnie czuje się w powietrzu.
No i w tej beczce miodu jest potężna łyżka dziegciu, a mianowicie – nieopodal sklepu „Biedronki” znajduje się śmietnisko i jakiś nielegalny chyba – skład opakowań szklanych i plastykowych. Coś niesamowitego, żeby na terenie miasta było takie wysypisko, syf, malaria, szkarlatyna – mówiąc młodzieżowo. Ciekawy jestem, kiedy i kto to wreszcie sprzątnie? Przecież to tylko świadczy o tym, że mieszkańcy naszego Miasta mają gdzieś wszystkie apele o zachowanie czystości i zdają się na łaskę i niełaskę Przyrody, która na wiosnę i tak zamaskuje ten chlew świeżą trawą i liśćmi. Szkoda gadać.
Inna rzeczą jest to, że za ten stan rzeczy odpowiadają także przyjezdni, którzy rzucają resztki, śmieci i odpadki gdzie popadnie. Nie dziwi nic – wszak Polska słynie jako kraj brudasów – co widać na załączonych obrazkach i Polacy w czymże są lepsi od Arabów, o których mówi się „brudasy”? Jak widać, są oni dokładnie takimi samymi flejtuchami i brudasami – zapijaczonymi na dodatek, jak widać z obrazków, bo te butelki wcale nie są po wodzie…
Mam pytanie do P.T. Zwierzchności naszego Miasta: jak długo będzie tolerowany taki stan? Jak długo będzie straszyła ludzi ta ohydna wizytówka? Przecież sami sobie wystawiamy świadectwo, a potem dziwimy się, że śmieją się z nas w całej Europie.
No bo mają i z kogo i czego…
Zdjęcia – http://grzybypl.blogspot.com/2016/02/wiosenne-kwiaty-wiosenne-smieci.html

Robert K. Leśniakiewicz