Obituary

Pożegnaliśmy Tadeusza Pająka…

W dniu dzisiejszym odbyła się smutna uroczystość ostatniego pożegnania Pana Tadeusza Pająka, który zmarł w dniu 12.V.2017 roku, w wieku 93 lat.

Pan Tadeusz Pająk był długoletnim pracownikiem kolei. Słynął z wysokiej kultury, pracowitości, pryncypialności i obowiązkowości. Takim zawsze zachowam go w swej pamięci.

Poza tym był jednym z założycieli i członków Towarzystwa Miłośników Ziemi Jordanowskiej, w którym był przez 39 lat!

Pochowany został w kaplicy na Cmentarzu Miejskim w Jordanowie. Pożegnali go najbliżsi, przyjaciele i znajomi. W imieniu TMZJ pożegnał Go prezes Stanisław Bednarz.

Cześć Jego pamięci!

Zdjęcia – http://grzybypl.blogspot.com/2017/05/pozegnalismy-tadeusza-pajaka.html

Robert K. F. Leśniakiewicz

Reklamy

Odszedł na wieczny dyżur…

W dniu wczorajszym, w przejmującym, lodowatym wietrze, na Cmentarzu Komunalnym pożegnaliśmy wielkiego Obywatela naszego miasta – lekarza medycyny dr Jerzego Górnisiewicza. Pożegnali Go poza księdzem celebrującym Mszą św. także pani burmistrz naszego miasta Iwona Bilska, kierownik ZOZ dr Leszek Erb oraz prezes Towarzystwa Miłośników Ziemi Jordanowskiej Stanisław Bednarz.

Dr Górnisiewicz jak mało kto w tym mieście zasłużył sobie na wszystkie tytuły i godności, za którymi się wcale nie uganiał – co jest miarą Jego wielkości jako człowieka. Wszyscy pamiętają Go właśnie dlatego, że taki właśnie był – skromny, bezgranicznie życzliwy i z niesamowitym poczuciem (czasami kostycznego) humoru. I za to właśnie był bardzo lubiany przez wszystkich jordanowiaków. Zawsze pomocny, zawsze na posterunku gotów służyć ludziom pomocą i czasami ratunkiem w krytycznych chwilach. Cokolwiek bym napisał, będzie zaledwie mizernym odbiciem tego, kim On dla nas był i czego dokonał. Ilu ludziom uratował zdrowie i przedłużył egzystencję w ciągu 37-letniej służby w naszym mieście, tego nie wie nikt.

Jaka szkoda, że już Go nie ma wśród nas! Któryś z mędrców, bodaj czy nie Konfucjusz powiedział kiedyś: Ludzie cenią swego mędrca za miłość, którą żywi do nich, ale muszą mu to powiedzieć, bo nie wiedziałby, że ich kocha. To samo można powiedzieć o dr Górnisiewiczu, który odszedł od nas w 86-tej wiośnie życia. Taki właśnie On był i takiego zawsze pozostawimy we wdzięcznej pamięci. Służył ludziom i im pomagał. Zawsze! Niewielu takich ludzi jest w tym kraju. Był jednym z nielicznych, którzy w tym obłędzie przemian, amoku legislacyjnym i szaleństwie politycznym zachowywał zdrowy rozsądek i ocenę sytuacji. Pod tym względem przypominał mi innego Zasłużonego dla naszego miasta – red. Andrzeja Zalewskiego. Zresztą obaj wywodzili się z Ziemi Kieleckiej, ojczyzny wielu polskich patriotów.

Mówi się, że takim jak On po śmierci pisana jest korona niebieska, On sobie na nią po wielekroć zasłużył.

Niech spoczywa w spokoju i niech Mu ta jordanowska ziemia lekką będzie!

Zdjęcia – http://grzybypl.blogspot.com/2017/04/odszed-na-wieczny-dyzur.html

Redakcja

Odeszła Ciocia Jańcia

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Janina Morawa

W dniu 18.XII.2015 roku, odeszła od nas długoletnia, najstarsza członkini Towarzystwa Miłośników Ziemi Jordanowskiej, Pani Janina Morawa. Przeżyła 90 lat.

Pamiętamy Ją w Towarzystwie przede wszystkim ze względu na obowiązkowość – zawsze – bez względu na pogodę i stan zdrowia – uczestniczyła we wszystkich zebraniach TMZJ. Cóż, była przedstawicielką tego pokolenia, które przeżyło wojnę i okupację, a potem uczestniczyło w odbudowie kraju i dla którego patriotyzm nie był jakże wyświechtanym frazesem, tak chętnie dziś powtarzanym przez różnych pseudopatriotów-chałturzystów, ale konkretną pracą dla kraju, dla nas wszystkich.

Dla mnie Janina Morawowa była przede wszystkim Ciocią Jańcią – osobą zawsze uśmiechniętą i życzliwą ludziom, mającą zawsze dobre słowo dla innych. Wspominam Ją bardzo ciepło i serdecznie.

Pożegnaliśmy Ją na jordanowskim cmentarzu wraz z rodziną, krewnymi i znajomymi. Jej ciało zostało złożone w rodzinnym grobowcu. W pogrzebie uczestniczył także przedstawiciele Zarządu Towarzystwa Miłośników Ziemi Jordanowskiej.

Cześć Jej pamięci!

Robert K. Leśniakiewicz

   Odszedł Stanisław Job (1943-2015) – „Zasłużony dla Ziemi Jordanowskiej”, wielki przyjaciel naszego Towarzystwa

     545c547b-a909-481a-a5ac-cd5d7c9335c6

Z głębokim żalem pragniemy powiadomić naszych czytelników że  26 listopada 2015 roku  zmarł wieloletni  Prezes Banku Spółdzielczego w Jordanowie, osoba wielkiego serca i czynu zawsze otwarta na problemy  naszego miasta i naszego Towarzystwa. Do Jordanowa przybył w 1975 roku, gdy objął stanowisko Dyrektora Banku Spółdzielczego. Wcześnie był aktywny zawodowo od 1962 pracując w Nowym Targu, Tarnawie Dolnej, a od 1965 roku w Banku Rolnym w Suchej Beskidzkiej.  W roku 1990 został Prezesem Zarządu  Banku Spółdzielczego w Jordanowie. Z jego inicjatywy  w 1998 roku doprowadzono do przyłączenia do jordanowskiego banku  okolicznych placówek bankowych w Makowie i Zawoi. Zawsze był osoba bardzo sumienną, rozważna i wytrwałą, a przy tym człowiekiem serdecznym i prawym. Pod jego kierunkiem nasz Bank Spółdzielczy wyrósł na czołową  jednostkę bankowa w okolicy i zawsze osiągał bardzo dobre wyniki finansowe. Śp. Stanisław  Job aktywnie uczestniczył w życiu społecznym Jordanowa  szczególnie w zakresie pożarnictwa i w działalności dla naszego Stowarzyszenia. Żywo interesował się rozwojem miasta i wspierał wiele inicjatyw społecznych. Został odznaczony wieloma odznaczeniami państwowymi i resortowymi, z których należy wymienić   m.in. Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski, Złotą Odznakę im Franciszka Stefczyka za zasługi dla spółdzielczości  bankowej, odznaczenie regionalne „Zasłużony dla Ziemi Jordanowskiej”, srebrną odznakę „Za Zasługi dla Pożarnictwa”.  Odszedł na zasłużoną emeryturę w 2010 roku nadal angażując się w pracę społeczne Tracimy dla naszej jordanowskiej społeczności człowieka prawego , zawsze pomocnego dla innych, oddanego dla Ziemi Jordanowskiej.

Niech spoczywa w spokoju!

 

Stanisław Bednarz

skanuj0001

Stanisław Godyń (1923 – 2015 )

 

Urodził się w Czernej k. Krakowa. W miarę beztroskie i dostatnie dzieciństwo zakończyło się w wieku 15 lat, kiedy sobą i młodszym rodzeństwem musiał zajmować się samodzielnie w związku z utratą rodziców. Edukację licealną

w Krakowie – przerwał w dodatku rok 1939  a następnie wcielenie do Baudienst,

gdzie pracował fizycznie na terenie Generalnej Guberni do roku 1944 .

Lata 1945-1946 w ramach służby wojskowej spędził w SOK – w grupach operacyjnych działających w Bieszczadach  (przeciw UPA ) i w okolicach Wrocławia (przeciw grupom Wehrwolf ). Swoją drogę życiową wiązał

z Krakowem, gdzie ukończył edukację i rozpoczął obiecującą pracę, gdyby nie skierowanie w 1951 roku, w ramach WKU,  celem przeprowadzenia poboru wojskowego w… Jordanowie. Od tego momentu jego życie potoczyło się według innego scenariusza – to Jordanów stał się miejscem, gdzie założył rodzinę, poznał wielu przyjaciół, uzyskał akceptację mieszkańców i wrósł w środowisko zawodowo i społecznie. Jego pasją i hobby były finanse, gdzie dał się poznać jako bardzo dobry specjalista. Rozpoczął swoją drogę zawodową w Rabce, a następnie kierował lub doradzał w zakresie księgowo-finansowym w wielu firmach działających na terenie Jordanowa, między innymi:

w Wielobranżowej Spółdzielni Pracy (później -„Jordanowianka”), Suskich Zakładach Przemysłu Materiałów Budowlanych, SKR, Drzewnej Spółdzielni Pracy„Zryw”, Funduszu Wczasów Pracowniczych, Międzyzakładowej Przychodni Zdrowia a w latach 70-tych pracował w  Urzędzie Miasta Jordanów.  Posiadał uprawnienia biegłego i był zrzeszony w Stowarzyszeniu Księgowych w Polsce. Oprócz pasji zawodowej razem z przyjaciółmi angażował się w tworzenie i funkcjonowanie Klubu Sportowego „Start” w Jordanowie, w kole filatelistycznym oraz jako radny w ówczesnej Radzie Narodowej Miasta i Gminy Jordanów. Za zaangażowanie na rzecz lokalnego środowiska otrzymał wyróżnienia i odznaczenia, ale nie to było dla niego najważniejsze.

Istotniejszym było wypracowanie sobie w życiu opinii człowieka uczciwego, kompetentnego, szanowanego i mającego szacunek dla innych, których poznał.

Odszedł 06.01.2015 r. w święto „Trzech Króli”.

Redakcja

Odszedł Sylwester Wróbel „Zasłużony dla Ziemi Jordanowskiej” (1931-2014)

    Wróbel 

W  lutym 2014 roku odszedł od nas człowiek wielkiego serca, olbrzymiej pracowitości. Życzliwy dla każdego, nie odmawiający pomocy nikomu. Urodził się 26 maja 1931 roku w Sołonce na terenie dzisiejszego województwa podkarpackiego. Do Jordanowa przybył w roku około roku 1962. Tu założył rodzinę i rozpoczął pracę zawodową. Był uznanym fachowcem z dziedziny murarstwa i tynkarstwa. Większość swej pracy zawodowej związał z Zakładem Komunalnym (dawnym MPGK) pozostając w pamięci jako bardzo obowiązkowy i dokładny w swej pracy. Oprócz tego pomagał mieszkańcom Jordanowa przy pracach budowlanych i remontowych. Prace zwłaszcza wykończeniowe wykonywał z ogromna precyzją i dokładnością Należy dodać że bardzo przestrzegał aby nigdy nie dochodziło do marnotrawstwa materiałów budowlanych. Każdą pozostałość potrafił umiejętnie wbudować. Borykając się z problemami , nie zaniedbywał  też pracy społecznej. Szczególnie wyróżnił się przy pracach remontowych w naszej świątyni. Odpracował społecznie  wiele dniówek w znojnej pracy przy upiększeniu naszego Sanktuarium. W uszanowaniu jego zasług Kapituła Odznaczenia „Zasłużony dla Ziemi Jordanowskiej” wyróżniła go tym odznaczeniem w roku 2007. W dniu jego pogrzebu 12.02.2015 r., który zbiegł się niefortunnie z terminem Walnego Zebrania minutą ciszy  uczciliśmy jego pamięć.

Z wielkim żalem żegnamy tak wspaniałego Obywatela naszego miasta , długo pozostanie w naszej pamięci. Niech odpoczywa w pokoju.

Stanisław Bednarz

Poczet wybitnych obywateli Jordanowa: Zdzisław Barć

 CCF20140922_00000

Zdzisław Barć (1930-2003).Artysta malarz samouk, miłośnik Jordanowa. Dzieciństwo i młodość przypadającą na czasy okupacji niemieckiej spędził w rodzinnym Przemyślu. Po okupacji wyjechał na Ziemie Odzyskane  w okolice Koszalina ,następnie służył w Marynarce Wojennej na Oksywiu ,po czym osiadł w Krakowie gdzie pracował w hucie. W roku 1979 po przejściu na emeryturę sprowadził się do Jordanowa skąd pochodzi jego małżonka. Uwielbiał Jordanów ,okoliczną przyrodę i nasze jordanowskie klimaty. Swoją twórczość malarska w dużej części poświęcił naszemu miasteczku. Malował pejzaże oddające piękno okolicznej przyrody, architekturę Jordanowa , a także sceny batalistyczne związane z walkami w naszych okolicach. Część swojej twórczości poświęcił obrazom o tematyce religijnej. Był autorem wielu wystaw malarskich. Współpracował w tej dziedzinie z MOK. Do dziś jego obrazy można napotkać w wielu miejscach Jordanowa. Był znakomitym gawędziarzem , znawcą tematyki historycznej. Wiele z jego opowieści można było się dowiedzieć o czasach okupacyjnego Przemyśla , zagospodarowywaniu Ziem Odzyskanych ,ciekawostkach przyrodniczych. Chętnie dzielił się swoim bogatym doświadczeniem życiowym. Do końca swych dni aktywnie uczestniczył w pracach Towarzystwa Miłośników Ziemi Jordanowskiej, będąc autorem wielu cennych inicjatyw. Uczestniczył tez czynnie w działalności Stowarzyszenia ”Pasja” skupiającego artystów Jordanowa. Zdzisławie brakuje nam ciebie i twej pogody ducha.

                                                                                            Stanisław Bednarz