Natura

Podsumowanie maja

 

Ten maj był jednym z najcieplejszych i najpiękniejszych jakie pamiętamy. Wegetacja była przyspieszona o około 3 tygodnie, podobnie ciepły był w 2000 roku, ale nie tak piękny. Był raczej suchy gdyby nie jeden deszcz nocny 37 mm i kilka krótkotrwałych norymnioków burzowych byłby bardzo suchy.  Na Skawie cały miesiąc utrzymywał się stan niski bliski niżówce. Zaobserwowano 11 burz, ale do samego Jordanowa trafiło tylko 6. Ogółem w maju spadło 62,06 dm³/m² wody opadowej. Tak to wyglądało w szczegółach:

  • 1 maja w szpalerach bzów, przypomnijmy że średni czas zakwitania bzów dla Jordanowa to 10 maja. Na Podlasiu były silne burze z gradobiciami około 200 piorunów na minutę. Najsilniejsze gradobicie było w Sokółce.
  • 2 maja nad Rabką była burza, ale Jordanów ominęła. Gradobicia w Zgierzu i Kietrzu.
  • 3 maja po raz pierwszy w Polsce temperatura osiągnęła ponad +30°C i tak: Bieruń Nowy +31,2°C, Cieszyn +30,5°C, Libertów +30,4°C, Częstochowa +30,2°C, i u nas 28 stopni. Słyszalne burze nas ominęły przeszły w Łódzkie i tam narozrabiały szczególnie w Łodzi i w Aleksandrowie Łódzkim gdzie [przeszło gradobicie]. Po raz pierwszy usłyszano kukułkę.
  • 4 maja – masowy zakwit azalii czyni świat piękniejszym. Na stanowisku koło Leżajska zakwitła rzadka dzika azalia pontyjska. Bociany koło Czarnego Dunajca siedziały na jajkach.
  • 5 maja – ponieważ jesteśmy pod wpływem wyżu skandynawskiego, w Wielkopolsce wystąpiły przymrozki przygruntowe -3°C. Na Kasprowym Wierchu jest 20 cm śniegu, rok temu było 1,5 m.
  • 7 maja piękna słoneczna pogoda bez jednej chmurki typu skandynawskiego. Zaobserwowano przelot 3 bocianów białych nad miastem!
  • 8 maja przelotne burze z deszczem. Masowo opadł pył sosnowy powodując żółte kałuże. U nas spadło 17 mm deszczu ale w Osielcu 22 mm, w Libertowie 30 mm. Ziemia z wdzięcznością przyjęła wodę.
  • 9 maja zakwitły piwonie około 15 dni wcześniej. Słyszalne  burze ominęły nas,  ale w Istebnej spadło 46 mm.
  • 10 maja – znaleziono pierwszą pieczarkę na ul. Kolejowej!
  • 11 maja w okolicy były znowu burze ale nas ominęły. Norymnioki w Krzeczowie i Sidzinie. W Zawoi spadło 35 mm. W Gdańsku i Łodzi oberwanie chmury. Zakwitła w ogrodzie róża jadalna, która zwykle zakwitała koło 1 czerwca.
  • 13 maja przepiękna pogoda, masowo zakwitły akacje, z wyprzedzeniem około 21 dni. Bardzo bogate kwiatostany ponoć zwiastują one ostrą zimę.
  • 14 maja zaatakował nas bąbel chłodu pewnie czkawka zimnego ogrodnika Bonifacego. Zakwitły firletki poszarpane. Meldunki o rozrodzie salamander plamistych.
  • 15 maja bąbel chłodu trwa wieczorem było poniżej +10°C. Przekwitają chrzany, na drzewach owocowych zawiązki owoców.
  • 16 maja – nadchodzi niż VADIMA – u nas 43 dzień bez większych opadów, ścioła leśna przesuszona 10%!
  • 17 maja – pomarańczowy alert dla Małopolski w związku z niżem VADIMA znad południowej Europy, około g. 17-tej zaczęło padać i padało nieprzerwanie do rana, i spadło u nas 28,54 mm. W Szczyrku 54 mm, w Zawoi 38 mm, w Dolinie Pięciu Stawów 68 mm, Węglówka 46 mm, Bogdanówka 41 mm. Niż przesunął swe centrum na Mazowsze. W Gdańsku okropna awaria oczyszczalni ścieków, fekalia stężone wpływają do Motławy i Bałtyku. Trwało to wiele dni, padło dużo ryb.  Niechlujstwo obsługi spowodowało skażenie południowych sektorów Zatoki Gdańskiej…
  • 18 maja cały dzień mżawi i lekko popaduje.
  • 19 maja zakwitły dzwonki polne. Zakwitł czarny bez. Witamy pociąg retro Chabówka – Żywiec – relacja zob. – http://grzybypl.blogspot.com/2018/05/cos-dla-fanow-kolei.html, a także wspominki o parowozach zob. http://grzybypl.blogspot.com/2018/05/parowoz-ty-2-kon-roboczy-polskich-kolei.html.
  • 20 maja – wiele ofiar w Tatrach do tego wielki obryw skalny koło Niebieskiej Turni, towarzyszyły mu efekty akustyczne – szlak został zamknięty przez TOPR. Obserwacja czarnego bociana na ulicy Mickiewicza.
  • 21 maja – koło Połczyna Zdrój przy gruncie było -2°C, zwarzyło orzechy włoskie.
  • 22 maja – kwitną chabry i maki polne: fenologiczne lato.
  • 23 maja dalekie burze obeszły nas sierpem. W żlebie głównym na Babiej Gorze maleńki płatek śniegu. Stan ten w zeszłym roku był 20 czerwca. Liczne obserwacje czapli w Pcimiu.
  • 24 maja zakwita jaśmin. Bociany mają młode.
  • 25 maja dalekie burze obeszły nas. Atak namiotnika czeremszaka na drzewa czeremchowe, które zostały owinięte w kokony pajęczyn – zob. – http://grzybypl.blogspot.com/2018/05/inwazja-namiotnikow.html.
  • 26 maja – płonie wysypisko toksycznych odpadów w Zgierzu i skład opon w Trzebini. Zadymienie toksynami – zob. http://wszechocean.blogspot.com/2018/05/jakze-wspaniale-pala-sie-smieci.html. Gdzieś koło Bielin 20 km od Kielc spadło w ciągu 15 minut 104 mm deszczu – Apokalipsa. Koło Lipska na Mazowszu 30 km od Ostrowca Świętokrzyskiego trąba powietrzna uszkodziła wiele budynków.
  • 27 maja – upał pierwszy kozak czerwony lecz robaczywy… Po południu burza z norymnokiem około 10 mm.
  • 28 maja – kwitną
  • 29 maja – podczas majówki burze obeszły nas sierpem. W Gdyni barbarzyńcy rybacy zabili dwie foki, co wydaje się być częścią większej akcji wymierzonej w te ssaki. Pierwsze prawdziwki i poćce oraz koźlarze na Przykcu.
  • 30 maja podczas zbierania siana przeszła burza z głośnymi grzmotami i krótkim norymniokiem około 3,75 mm – zob. http://grzybypl.blogspot.com/2018/05/pierwsze-gradobicie.html. W Gorzowie Wielkopolskim oberwanie chmury, metr wody na ulicach. Wysyp majówki wiosennej.
  • 31 maja burze krążyły koło nas ale ominęły.

 

W Europie i świecie:

 

  • 1 maja – 2 osoby zginęły w Buenos Aires od piorunów. W Normandii padał śnieg gdzieś musi być zimno śniegi w Szwecji i Norwegii. Chłody w Hiszpanii, UK, Irlandii, Afryce Pn-Zach, Azorach, Wyspach Zielonego Przylądka, przymrozki w Irlandii i Kornwalii.
  • 2 maja od dłuższego czasu trwają okropne powodzie w Kenii, zginęło już 200 osób. Deszcz tam jest potrzebny, ale nie taki. Na skutek ogromnego załamania pogody w Alpach Szwajcarskich w burzy śnieżnej zginęło 7 osób.
  • 3 maja – w Indiach i Pakistanie zginęło 100 osób od piorunów, a do tego temperatura osiąga +50°C.
  • 4 maja – koło Wiednia przeszła nawałnica burzowa zwalając bardzo dużo drzew.
  • 5 maja – powódź roztopowa w Kanadzie w Nowym Brunszwiku, w Missasuga koło Toronto i Ontario niszcząca burza.
  • 6 maja w Alpach Francuskich jest tyle śniegu, że bite są rekordy. W niektórych miejscach zwały śniegu osiągają 15 metrów, na przełęczy św. Bernarda – 6 metrów. Burze piaskowe w Indiach spowodowały 150 ofiar bo waliły się domy. Powódź z Kenii rozszerzyła się na Somalię.
  • 9 maja w Kenii wielka tragedia na skutek nie słabnących opadów od miesiąca pękła tama, zniszczyła wiele wsi i zginęło 48 osób, od początku powodzi zginęło już 159 osób.
  • 14 maja we Francji w Masywie Centralnym spadł śnieg. W Indiach znów 60 ofiar burz.
  • 17 maja. Wielkie upały w całej Skandynawii śnieg wreszcie zniknął z całego półwyspu. Trzyma się uparcie na Labradorze.
  • 18 maja – w Hawanie katastrofa starego Boeinga-737 z 1979 roku. Zginęło 112 osób ze 114.
  • 20 maja – podczas powodzi w Kolumbii pękła tama, powódź w Uzbekistanie i Afganistanie – 72 ofiary. Cała wschodnia Afryka od Somalii po Tanzanię powódź.
  • 21 maja – nietypowy cyklon uderzył w róg Afryki, 15 ofiar. Przelot „przystojnego” bolidu nad Alpami.
  • 22 maja fala upałów w Indiach +50°C zbiera śmiertelne żniwa.
  • 24 maja cyklon MEKUNU zniszczył Sokortę – wyspę chronioną przez UNESCO. Potężne tornado koło Homla na Białorusi.
  • 26 maja cyklon MEKUNU uderzył w Oman ze straszną siłą, były ofiary i po wkroczeniu na ląd rozpadł się. W Omanie i Jemenie 14 ofiar.
  • 27 maja do Alabamy zbliża się huragan ALBERTA –pierwszy w tym roku – ewakuacje.
  • 30 maja – ALBERTA słabnie, ale zahaczyła o Kubę powodując powodzie. Potężna burza piaskowa nad Iranem widzialność spadła do zera.

 

Wulkany, trzęsienia  ziemi:

 

  • 1 maja wybuchł wulkan na Wyspie Reunion.
  • 2 maja trzęsienie ziemi w zachodnim Iranie – M5,2 stopnia, 100 rannych wiele budynków zawalonych, ognisko na głębokości 8 km.
  • 4 maja rozpoczął się dramatyczny spektakl wybuchu wulkanu Kilulea na Hawajach, masowe ewakuacje, wielka aktywność trwała nieprzerwanie do końca miesiąca dewastując okolice.
  • 5 maja w okolicy kopalni Zofiówka w Jastrzębiu wystąpił wstrząs górniczy około M4,1. Zginęło 3 górników, akcja ratunkowa trwała wiele dni.
  • 8 maja liczne trzęsienia ziemi w Salwadorze M5,2-5,6.
  • 11 maja wybuchł wulkan Merapi na Jawie.
  • 16 maja Kilulea osiągnęła ekstremum aktywności rzadka zasadowa lawa leje się wszędzie. W Japonii wybuchł Shimonodake. Cała seria trzęsień ziemi w Czechach koło Karlowych Warów około M4.
  • 21 maja – „przystojny” bolid przeleciał nad Bałkanami.
  • 23 maja w Czechach koło Karlowych Warów znów rój trzęsień ziemi M4,1.
  • 30 maja w pn-wsch Chinach trzęsienie ziemi M5,7.

 

Dziwowiska, ciekawostki, mirabillia i miscellanea:

 

  • 4 maja – w Iranie spadł deszcz ryb, ale nie było trąby powietrznej.
  • 14 maja – w Zatoce Botnickiej utknął wieloryb. W Nowej Zelandii zaobserwowano falę na 28 metrów.
  • 15 maja – na A-2 wywróciła się cysterna z płynną czekoladą.
  • 19 maja w pięknej pogodzie przejazd pociągu retro Chabówka–Żywiec-Chabówka uroczyście obserwowany. Obserwacja motyla paź królowej.
  • 20 maja – na stawie w Raszynie siedzi od kilku dni pelikan!!!
  • 24 maja – atak wyjątkowo jadowitego parzydełkowca żeglarza portugalskiego na Atlantyckich plażach.

 

 

Stanisław Bednarz, R.K.F. Leśniakiewicz

Reklamy

Inwazja namiotników

 

W maju bieżącego roku Jordanów i Jordanowszczyznę nawiedziła inwazja szkodliwych motyli – namiotników czeremszaczków – Yponomeuta evonymella, które obsiadły stare czeremchy rosnące w okolicy naszego miasta.

Jedno z ich siedlisk pokazał mi Pan Bednarz, na którego działce znajduje się autentyczna wylęgarnia tych motyli! A jak to wygląda – widzimy na zdjęciach!

Na temat tego motyla znalazłem w Internecie następujące informacje:

Namiotnik czeremszaczek (Yponomeuta evonymella) to najbardziej pospolity motyl z rodziny namiotnikowatych w Polsce. Ma białe skrzydła, na których znajduje się pięć rzędów czarnych kropek. Białe są również długie, nitkowate czułki. Oczy są czarne. Spoczywający motyl układa skrzydła wzdłuż ciała.

Występuje na terenie całego kraju. Zasiedla skraje lasów, parki, ogrody, brzegi rzek. To motyl dzienny. Zimuje gąsienica.

Rośliną żywicielką gąsienic tego gatunku jest czeremcha zwyczajna (co stanowi wskazówkę przy oznaczaniu gatunku), rzadziej jarząb pospolity. Gąsienice żerują gromadnie w oprzędach.

Zdarza się, że oprzęd wytworzony przez gąsienice tego gatunku zakrywają całe drzewo! Oprzęd to ich gniazdo i przypomina namiot. Od kształtu gniazda pochodzi nazwa tej rodziny motyli.

I to właśnie miałem okazję zobaczyć i sfotografować.

Co spowodowało gradację tego szkodnika? Najprawdopodobniej łagodna zima i sucha, ciepła i słoneczna wiosna. Poza tym swoje dokłada także EGO, które powoduje pocieplenie klimatu i przemieszczanie się gatunków roślin i zwierząt z południa na północ Europy.

Jeżeli to się nie zmieni, to wkrótce możemy spodziewać się gradacji innych szkodliwych owadów, bowiem dla drzew szkodliwe są nie tylko korniki…!

R.K.F. Leśniakiewicz

Zdjęcia – http://grzybypl.blogspot.com/2018/05/inwazja-namiotnikow.html

Majowe lato

 

Nareszcie, majowe lato się skończyło i wreszcie spadło trochę deszczu – niewiele, 17 dm³/m² – ale dobre i to. Temperatury też się jakoś wyrównały – i nie ma takich ostrych kontrastów pomiędzy dniem i nocą. Polarno-kontynentalna masa powietrza związana z wyżem rosyjskim ustąpiła nas rzecz mas wilgotniejszego powietrza związanego z niżem znad Rumunii niosącego do nas wodę z Morza Czarnego. Na wszelki wypadek zmierzyłem radioaktywność tej wody – była w normie – maksymalnie 0,015 μSv/h.

Opady przerwały wreszcie trwającą od 3.IV suszę. Można śmiało pisać o suszy, jako że w opisywanym okresie spadło jedynie 9,07 dm³/m² wody opadowej! To o wiele za mało w czasie rozwoju wegetacji. Wegetacji, która i tak była przyspieszona o 2-3 tygodnie w stosunku do statystycznej średniej.

Tak czy inaczej, w Jordanowie i okolicach zrobiło się pięknie, kwietnie i zielono. W tym wszystkim najciekawsze jest to, że burze, które pojawiały się od czasu do czasu w omawianym okresie, omijały nasze miasto i Ziemię Jordanowską. Te z południa szły na północ-północny wschód, zaś te z zachodu na północny-wschód lub na południowy wschód, zawsze omijając nasze miasto. Musi, że to zasługa naszej Matki Boskiej od Trudnego Zawierzenia – Pani Jordanowskiej, która chroni nas przed kataklizmami… Teraz jednak przydałoby się trochę deszczu, bo Skawa opadła do poziomu 150 cm, co jest stanem niskim.

Najbliższe prognozy przewidują tropiki – parno, duszno i ciepło – pogoda idealna dla grzybów. Niektórzy pamiętają maje, w których były wysypy borowikowatych, ale do tego potrzeba jednak więcej wody. Miejmy nadzieję, że jeszcze nam spadnie drugie tyle, a wtedy będzie można mieć nadzieję na wysyp na pełni Księżyca.

Fotki – http://grzybypl.blogspot.com/2018/05/majowe-lato.html

R.K.F. Leśniakiewicz

Podsumowanie lutego 2018 roku

Luty był w całości zimowy. Pokrywa śnieżna o grubości 15-22 cm utrzymywała się  praktycznie cały miesiąc za wyjątkiem 1-3 lutego. O ile do 25.II zimę można było uznać za lekko mroźną, o tyle okres od 25 lutego czyli końcówka miesiąca, to zima ostra związana ze stacjonarnym  wyżem skandynawskim i blokadą powstałą w wyniku zaburzeń przebiegu prądu strumieniowego – zob. prezentacja. Zaburzenie to związane jest z anomalnym ociepleniem troposfery. A w szczegółach wyglądało to tak:

  • 1 luty ostatni dzień ciepła w Nowym Sączu +11°C u nas +7,5°C.
  • 4 luty intensywne opady śniegu uformowały pokrywę śnieżną około 15 cm, pokrywa ta zanikała koło Pcimia, w Bukowinie napadało 24 cm. W Bieszczadach napadało najwięcej bo średnio 40-50 cm nawet w dolinach. Na Kasprowym jest już 245 cm.
  • 6 luty bardzo mroźny poranek u nas -16,1°C,w Poroninie -21,3°C.
  • 7 luty już tylko -9,8°C rano. Opady śniegu. Pokrywa wzrosła  w Jordanowie do około 20 cm.
  • w dniach od 11 do 16 lutego pogoda była pochmurna z lekkim mrozem i lekką dodatnią temperaturą w ciągu południa. Nie pokazało się słońce. Na Kasprowym Wierchu pokrywa wzrosła do 265 cm i więcej już nie wzrastała.
  • 17 i 19 oraz  lutego wreszcie pogodne dni słoneczne z temperaturą rano -8  do -10°C.
  • dni od 20-24 były pochmurne z lekkim mrozem, 24 zanotowano silne opady śniegu, około 16 po południu uformował się wielki wyż skandynawski. Pokrywa wzrosła do 22 cm.
  • 25 luty pierwszy dzień ataku powietrza arktycznego u nas od -11 do -13°C Na Kasprowym -23°C, Stuposiany w Bieszczadach -20°C, Poronin -18°C. Najniższa temperatura w Polsce w Gołdapi -24°C.
  • 26 luty drugi dzień ataku arktycznego zarazem najzimniejszy dzień tej zimy. Rano w Jordanowie było -18,5°C, ale na Polanie Chochołowskiej -23,3°C, w Zawoi -20°C. Ośrodki mrozu przeniosły się z północno- wschodniej Polski na południe kraju. W ciągu mroźnych nocy obserwowano zjawisko świetlnych słupów nad źródłami światła znane z Syberii, Alaski i Kanady…
  • 27 luty – trzeci dzień ataku mrozu u nas -16,7°C.
  • 28 luty – od listopada ub. roku zamarzło na śmierć 58 osób. W nocy 28.II/1.III padł rekord niskiej temperatury: -21°C.

Ilość opadów śniegu – 28,06 dm³/m² wody.

Zdarzenia pogodowe  w Europie i na świecie:

  • 1 do 5 luty apokaliptyczne powodzie w Boliwii i Paragwaju
  • 2 luty w środkowej Hiszpanii kalamita śniegowa.
  • 5 luty burza śnieżna w Moskwie paraliż lotniczy.
  • 7 luty – po raz drugi tej zimy spadł śnieg na Saharze Algierskiej, straszliwa susza w RPA, w Kapsztadzie racjonują wodę.
  • 9 lutego – śnieg spadł na Mauna Loa i Mauna Kea na Hawajach!
  • 10 lutego – śnieżyca sparaliżowała Chicago.
  • 11 luty cyklon GITA na Pacyfiku spustoszył Samoa i Tonga.
  • 14 luty w prefekturze Togau na północy Honsiu spadło 278 cm śniegu.
  • 15 lutego w Pirenejach liczne lawiny śnieżne zabijają ludzi.
  • 16 lutego – w prefekturze Fukumi spadło 278 cm śniegu, zginęło 15 osób, ponad 200 poszkodowanych w prefekturach Toyama i Niigata.
  • 17 luty powódź koło Morza Martwego zakończyła długotrwałą suszę.
  • 19 luty lawiny w Szwajcarii i Francji zabijają narciarzy.
  • 20 luty wspominana GITA dotarła do Nowej Zelandii powodując umiarkowane straty.
  • 24 luty zima zaatakowała Wyspy Kanaryjskie, na skrajnej północy Grenlandii temperatury dodatnie i pobliżu bieguna +2,5°C.
  • 27 lutego – zima zaatakowała Wyspy Brytyjskie. Potężne opady śniegu sparaliżowały komunikację. Poza tym ostra i śnieżna zima na Bałkanach i we Włoszech.

Wulkany i trzęsienia ziemi:

  • 5 luty na Tajwanie silne trzęsienie M6,0 są ofiary w liczbie 15 osób i liczne wieżowce są uszkodzone i pochylone.
  • 8 luty wulkan Mayon na Filipinach od miesiąca jest silnie aktywny.
  • 15 luty na Południu Meksyku silne trzęsienie ziemi M7,2 są 2 ofiary.
  • 17 luty rzadkie trzęsienie w Walii M4,4.
  • 19 luty potężna erupcja Sinabung na Sumatrze, w szerokiej okolicy dzień zamienił się w noc, W Meksyku wtórne trzęsienie o M5,9 spowodowało, że ludzie noc spędzili na ulicy, na Wyspach Kanaryjskich budzi się wulkan po latach spokoju.
  • 25 luty, dzień ten obfitował w trzęsienia ziemi: na Nowej Gwinei w bezludnych dżunglach mimo to zginęło 30osób.M7,5; w Japonii w prefekturze Fukushima M5,7; na Tajwanie znów tym razem M5,0 i panika.
  • 28 luty nad Chile przeleciał „przystojny” bolid

Ciekawostki:

  • 1 lutego zaobserwowano bociana w okolicach Krakowa. Okazało się że uciekł ze schroniska dla ptaków
  • 5 luty małe pingwiny około setki padły na wschodnim wybrzeżu Nowej Zelandii podejrzewają –wirus.
  • 6 lutego – świstak w Pensylwanii zobaczył swój cień, zima ma potrwać jeszcze 6 tygodni!
  • 10 lutego bociany ruszyły z południowej Afryki pokazały to czujniki.
  • 18 luty w bazie polskiej Horsund na Spitzbergenie pokazało się słońce.
  • 19 luty B-787 wskutek wielkiej prędkości prądu strumieniowego rozpędził się do 1285 km/h – czyli 0,85 Ma i przeleciał z Nowego Jorku do Londynu w 5 godzin 13 minut.
  • 25 luty dodatnie temperatury na północnym skrawku Grenlandii i w okolicach bieguna. Trwało to 2 dni.

Katastrofy:

Miały miejsce dwie duże katastrofy lotnicze:

  • 11 lutego w Rosjii 85 km od Moskwy rozbił się kursowy AN-148 zginęły 72  osoby przyczyna – oblodzenie.
  • 17 luty na pd-zachodzie Iranu w górach rozbił się kursowy ATR-72, Zginęło 66 osób. Przyczyny do tej pory nie ustalone.

 

Opracowali – Stanisław Bednarz, Robert Leśniakiewicz

Zdjęcia i prezentacja – https://grzybypl.blogspot.com/2018/03/podsumowanie-lutego-2018-roku.html

Pogodowe podsumowanie października 2016

Tegoroczny październik w Jordanowie był wyjątkowo mokry, pochmurny i chłodny. Dni z deszczem było aż 20, pozostałe były przeważnie pochmurne, dni naprawdę pogodnych i w miarę ciepłych  zliczyłem tylko 5 to jest w dniach 1, 15, 23, 24 i 28 października. Spowodowało to znaczny stopień zmniejszenia usłonecznienia ponad 50%. Nic też  dziwnego, że suma opadów jak na ten miesiąc była bardzo wysoka około 133,73 mm, gdzie przypominam że średnia wieloletnia dla października w Jordanowie to 55 mm. Czyli wielkość miesięcznego opadu była przekroczona około 2,5 krotnie. Podobnie wysokiej sumy opadów nie mieliśmy w Jordanowie  jak i w całym regionie od 1974 roku gdy w Jordanowie notowano 155 mm.

Największe opady dobowe zanotowano 3.X -29 mm, 4.X -26 mm, 5.X -36 mm łącznie za trzy dni 91 mm. Były miejscowości z bardzo wysokimi sumami opadów  np. 4.X w Węglówce spadło 54 mm, 5.X w Ustroniu 61 mm, w Makowie 47 mm. Nic dziwnego że po raz pierwszy w tym roku Skawa w Jordanowie przekroczyła stan ostrzegawczy. 4 października o godz. 18 osiągnęła 288 cm. Przekroczenie stanu ostrzegawczego trwało około 6 godzin. W Radziszowie w tym czasie przekroczony był stan alarmowy. Dalszy wzrost wody w Skawie został zatrzymany przez padający śnieg. Bo mieliśmy w tym miesiącu również istotny epizod zimowy.

Śnieg zaczął popadywać  4.X wieczór, popadywał też 5-go ale trwałą pokrywę tworzył powyżej 750 m n.p.m. (np. już wtedy na Obidowej było biało), 6.X rano obudziliśmy się z pokrywą około 5 cm. Ale im wyżej tym śniegu było więcej. W Bogdanówce napadało 24 cm śniegu, w Lipnicy Wielkiej 12 cm, w Zakopanem 18 cm. W Tatrach i na Babiej Górze w tym czasie spadło około 50 cm. Śnieg topił się powoli i niechętnie. Tam gdzie go dużo napadało np. na górnym Przykcu odnotowano wielkie zniszczenia i obłamania drzew liściastych, które nie zrzuciły liści i nie były przygotowane na takie ciężary. Na Krowiarkach ofiarą śniegu było kilkaset drzew liściastych. W Jordanowie śnieg już stopniał 7.X po południu, ale na Przykcu utrzymywał się dalej.

W związku z roztopami woda w Skawie  osiągnęła 263 cm  czyli tylko 7 cm poniżej stanu ostrzegawczego. Przez resztę dni października Skawa utrzymywała się w strefie stanów wysokich i średnich nigdy nie schodząc do niskich co jest charakterystyczne dla października pogodnego. W dniu 9 października śnieg wycofał się na wysokość ponad 850 m. 15 października przyszło upragnione słońce i ciepło tak że śnieg wycofał się w wyższe partie Babiej Góry. Jaką-taką pogodą z umiarkowanym deszczem cieszyliśmy się do 2o października, kiedy znów zaczęło obficie lać.

U nas  w dniach 20-21.X spadło 21 mm, ale w Lachowicach około 45 mm. Duże nawodnienie zboczy spowodowało nawet punktowe osuwiska jak na cmentarzu w Stryszawie i przy domu w Kojszówce.  23-go nadszedł pierwszy istotny przymrozek tej jesieni około -2°C (w mieście było wtedy -0,8°C), przy pięknej pogodzie trwała jednodniowa eksplozja barw jesieni, czerwieniły się wszystkie buczyny i dębiny, zaś 24-go przyszedł wiatr halny i zlikwidował śnieg na Babiej Górze, a u nas zrzucał ogromne ilości liści.

28 października bardzo silny przymrozek przy dolinie Strącza notowano -5,5°C (w mieście było -3,5°C), woda w garnczkach dla zwierząt zmarzła. W Krakowie było -6°C. Odnotujmy jeszcze, że średnia temperatura października była niższa o około 1 stopień. W najcieplejszych dniach nie przekraczała 20 stopni.

Do końca miesiąca spadło 80 % liści. Po stopnieniu śniegu przyszedł umiarkowany wysyp grzybów, podgrzybków, kozaków, maślaków, rydzów było mało, a opieńki w ogóle, co jest ewenementem. Ogrody przydomowe zapełniły się łanami czernidlaków.

Początek października dał się we znaki też w świecie i w Europie. Nad Bałtykiem w dniach 5-7.X szalał sztorm powodując cofkę w rzekach przymorza, zalało też plac św. Marka w Wenecji. Nad Karaibami i Florydą w dniach 4-10.X szalał tropikalny huragan Matthews, który szczególnie dotknął znękane Haiti (podnoszące się z ruin po straszliwym trzęsieniu ziemi w 2010 roku).

12 października w Hiszpanii wystąpiły powodziowe opady np. w Barcelonie spadło 110 mm, Odessę zdemolował sztorm. Tajfuny szalały też nad Filipinami.

W dniach od 27 do 31 października w środkowych Włoszech koło Parku Monte Sibbilini wystąpiło kilka trzęsień ziemi od 5,5-6,5°R. Trzęsienia te nie spowodowały o dziwo ofiar w przeciwieństwie do sierpniowych, ale tysiące ludzi zostało bez dachu nad głową. Uszkodzona została w Nursji katedra św. Benedykta. Podobnie silne były dawno aż w 1980 roku. Dziwne trzęsienie 5,8°R odnotowano 29-go  koło wulkanu podwodnego Marsilli na Morzu Tyrreńskim. Z wybuchów wulkanów trzeba wspomnieć o wulkanie na wyspie Lombok w Indonezji gdzie zaginęło kilkudziesięciu turystów w dniu 7 października.

Reasumując w tym czasie na Wyspie Wrangla w głębokiej Arktyce były wielkie anomalie dodatnie. W październiku odnotowano tylko 5 dni z temperaturą poniżej 0°C, a powinny być wszystkie. Średnia miesięczna była dodatnia co nigdy do tej pory nie zdarzyło się. Skutkuje to zaburzeniami prądu strumieniowego, który wygina się w meandrach na południe powodując zrzuty powietrza arktycznego na południe oraz zaburzenia pola barycznego, co objawia się blokadami niżowymi. Niże nie mogą swobodnie przemieszczać się z zachodu na wschód. Stąd anomalny październik. Niestety większość amerykańskich, polskich i chińskich  „uczonych”  (sponsorowanych i przekupionych przez paliwowe lobby węglowo-energetyczne, co doskonale pokazał Leonardo di Caprio w swoim filmie „Czy czeka nas koniec?”, a który wywołał wściekłość w środowiskach związanych z tymże lobby) zaklina rzeczywistość podważając zmiany klimatyczne na Ziemi w sobie tylko wiadomych celach (nazwijmy rzecz po imieniu – nabicia kabzy!)

 

Stanisław Bednarz

Robert K. Leśniakiewicz

 

Sprzątanie dzikich wysypisk

W dniu 29 października na sprzątanie dzikich wysypisk wyruszyła ekipa złożona z 5 osób dorosłych i około 25  uczniów z Zespołu Szkół im. bł. ks. P. Dańkowskiego i ZS im. H. Kołłątaja.

Ekipa z ZS Kołłątaja sprzątała teren wokół kościoła i szkoły. Trudniejsze zadanie powierzono młodzieży z Chrobaczego. Sprzątano dzikie wysypiska wokół dawnego nieczynnego wysypiska miejskiego. Teren ten pięknie zarasta lecz od czasu do czasu jakiś nie mądry obywatel wyrzuca tam całe przyczepy śmieci. Jest to irracjonalne bo śmieci można wywieźć na oczyszczalnie w cenie płaconej miesięcznie.

W sprzątanych wysypiskach znajdowano worki wydawane odbiorcom co świadczy o całkowitym braku logiki tych poczynań. Zlikwidowano 2 duże wysypiska znajdując tam sterty plastików, butelek, zderzaków samochodowych, szkła, muszli klozetowych, umywalek, szmat oraz połacie folii.

Wywieziono na oczyszczalnię 6 przyczep odpadów. Przyczepę pożyczył pan Jan Kubiński z ulicy Komunalnej. Prace koordynowali i czynnie uczestniczyli członkowie Towarzystwa Miłośników Ziemi Jordanowskiej Wacław Bednarz – radny, Stanisław Bednarz – Prezes, Piotr Kargul.

Wielkie wyrazy uznania należą się młodzieży która nie zważając na pogodę zmagała się ze stosami śmieci. Żałować należy że tak mało osób dorosłych pomaga w tej akcji. To już czwarte tego typu sprzątanie, efekty zaczynają być widoczne.

Zdjęcia – http://grzybypl.blogspot.com/2016/10/sprzatanie-dzikich-wysypisk.html

Stanisław Bednarz