Listy od Czytelników

Barbarzyńska wycinka zdrowego dębu koło szkoły

Towarzystwo Miłośników Ziemi Jordanowskiej składa stanowczy protest przeciwko wycince zdrowego pięknego dębu koło szkoły, który towarzyszył idącym po naukę od końca wojny. Na przedstawionej rycinie widać ten dąb w roku 1966 na 1000-lecie państwa polskiego.*) Komu i po co to było potrzebne. Akurat to drzewo nie stwarzało żadnego zagrożenia, szczególnie że kilka lat temu zostało barbarzyńsko i okrutnie obsmyczone z konarów, tak więc zwykłym kłamstwem jest stwierdzenie, że stwarzał on jakiekolwiek zagrożenie! Jest to przykład  zamieniania ocienionych miejsc w  betonowe pustkowia. Co z tego że Starostwo wydało pozwolenie motywując że drzewo jest schorowane. To drzewo wprawdzie było przez lata z premedytacja  kaleczone, ale nie było chore. Widać to po pniu. Papier wszystko przyjmie. To co na zachodzie Europy robiono 40-lat temu, a teraz jest to nie do pomyślenia, przerabiamy my jak trochę opóźniony w rozwoju uczeń. Wartościowe drzewa wycina się w po cichu aby wcześniej nie doszło do protestów, a  bezwartościowe srebrne świerki mocno przerośnięte tkwią na plantach nie wnosząc ani ozdoby, ani tlenu. Ten kto jest  pomysłodawcą tej wycinki niech się liczy trochę ze zdaniem mieszkańców, którzy są związani z miejscem swego zamieszkania od lat. Do mnie ze wszystkich stron płyną głosy oburzenia na ta wycinkę. No cóż  nasz protest teraz po fakcie nic już nie pomoże dębowi, ale niech wstrząśnie pomysłodawcami i decydentami. Może jeszcze w tym miejscu tuje posadzimy, aby było nastrojowo i cmentarnie. W przypadku stwierdzenia następny raz podobnego incydentu zwrócimy się do Rejonowego Dyrektora Ochrony Środowiska  o opinie prawną w sprawie nie naliczenia ustawowych opłat za ścięcie zdrowego drzewa.

Prezes TMZJ

Mgr inż. Stanisław Bednarz

—————–

* – Dąb ten został zasadzony w 1933 roku i miał upamiętnić 15-lecie państwa polskiego.

Reklamy

Szczepionki: śmiertelne zagrożenie?

 Parę dni temu do mej skrzynki email wpłynął następujący list od przyjaciela, który zaczynał się alarmująco:

 

Kto już dostał, niech wybaczy; tekst Prof. M. Majewskiej oparty na smutnych wynikach UCZCIWYCH BADAŃ trzeba znać – by ratować nasze Dzieci.

 

Szanowni Państwo,

 

Zapewne  niektórzy z Was  zetknęli się z opublikowanym onegdaj  w GW artykułem,  w którym  Narodowy  Instytut Zdrowia Publicznego (NIZP; dawny Inst. Higieny) lamentuje, iż wzrasta w Polsce liczba rodziców nieszczepiących swych dzieci.  Zamiast cieszyć się z tego, że Polska powoli dogania  Europę Zachodnią, gdzie  niewielki procent rodziców jeszcze szczepi swe dzieci,  NIZP  epatuje nas XVIII-wiecznymi wizjami powszechnych  zaraz i  masowych śmierci nieszczepionych dzieci.[1]

 Prawda jest jednak całkiem inna.  Statystyki demograficzne wielu krajów oraz badania naukowe pokazują,  że w naszych czasach to nie choroby zakaźne, lecz  zmasowane,  zbyt wczesne i toksyczne szczepienia (i ich konsekwencje) są główną przyczyną  zgonów niemowląt i małych dzieci w krajach rozwiniętych.  Masowe,  toksyczne szczepienia są też przyczyną  wielu chronicznych i okaleczających chorób, na które cierpią dziś miliony dzieci,  takich jak cukrzyca, astma,  alergie, choroby wątroby i jelitowe,   zaburzenia  hormonalne, autyzm, padaczka,  ADHD,   zaburzenia  rozwoju, upośledzenie umysłowe wśród innych.  Badania wykazały, że wskaźniki umieralności  niemowląt i małych dzieci w różnych krajach są wprost proporcjonalne do liczby stosowanych  szczepień (im ich więcej, tym większa umieralność),  i że dzieci nieszczepione są znacznie zdrowsze, inteligentniejsze i lepiej się rozwijają od intensywnie szczepionych.

 W wyniku chorób zakaźnych,  przeciw którym szczepi się dzieci, prawie nikt dziś nie umiera w krajach rozwiniętych  (także w Polsce), natomiast  obserwujemy autentyczne, postępujące epidemie poszczepiennych chorób chronicznych i  kalectw w krajach intensywnie szczepiących, takich jak Polska.   Dziwić się należy, że NIZP nie przejmuje się  współczesnymi  epidemiami autyzmu, cukrzycy, nowotworów,  astmy,  chorób jelitowych,  zaburzeń rozwojowych, upośledzenia umysłowego, alergii  etc. u polskich dzieci, a przecież choroby te  stanowią  poważne  zagrożenie dla ich życia  i ogromne obciążenie finansowe dla milionów polskich rodzin oraz  dla systemu opieki zdrowotnej w Polsce.  Widać, zajmowanie się tymi epidemiami nie jest  dla NIZP  tak „opłacalne”  jak straszenie społeczeństwa pandemiami łagodnych dziś i łatwo wyleczalnych chorób  zakaźnych.

Pozdrawiam

D.M.

 

Poniżej przekazuję informacje otrzymane od jednego z korespondentów:

 

 Tempo  spadku inteligencji polskich dzieci i młodzieży, podobnie jak amerykańskich, jest zastraszające. Moim zdaniem najważniejszą przyczyną tego zjawiska jest masowe zatrucie niemowląt I dzieci toksycznymi szczepionkami, których szkodliwe skutki są najczęściej nieodwracalne. W USA już ponad 22% dzieci ma poważne uszkodzenia neurologiczne, a większość jest okaleczona w mniejszym lub większym stopniu i cierpi na różne choroby chroniczne.

 Wyobraźmy sobie społeczeństwo, w którym większość ludzi jest upośledzona, gdzie lekarze, nauczycie, profesorowie, piloci, politycy, elektrycy, hydraulicy etc. nie są w stanie logicznie myśleć.  A do tego właśnie zmierzamy z szaleńczą polityką bezsensownych i toksycznych masowych szczepień (dla zysków).  Każdy  rodzic powinien pamiętać, że nikt nie może ich zmusić do szczepienia swego dziecka.

Trzeba tę wiedzę przekazać także nastolatkom, bo kartele szczepionkowe szykują frontalny atak na ich podatne na propagandę i manipulacje umysły –  planują przymuszać  młodzież do brania toksycznych, okaleczających, i sterylizujących szczepionek HPV.

————

Tu piszą, że jesteśmy narodem głupców, że coraz mniej maturzystów zdaje egz. dojrzałości:

http://www.bankier.pl/wiadomosc/Polska-to-narod-glupcow-3155499.html

 A tu lekarz sie cieszy, że szczepionki HBV stały się obowiązkowe i żeby szczepić przeciwko wywołującemu raka szyjki macicy wirusowi HPV:

http://www.rp.pl/artykul/1130666.html 

Powiązania szczepionek z otępieniem nie widzą… chyba więc faktycznie są głupcami.

 

—oooOooo—

 

A oto moja odpowiedź na ten kuriozalny materiał. Zazwyczaj nie polemizuję z czymś takim, bo nie rajcuje mnie kopanie się z koniem, ale tutaj czara niebezpiecznej głupoty została przepełniona.

 

Marku,

– przepraszam Cię, ale jestem głupcem i nie będę tego rozpowszechniał.

Pani Profesor chyba czegoś nie wzięła pod uwagę, albo… należy do anty-szczepionkowego lobby na usługach depopularyzatorów z NWO. Miliony ludzi ŻYJE właśnie dzięki szczepieniom i szczepionkom i to jest goły FAKT. Winne są przede wszystkim złe nawyki żywieniowe, modne, śmieciowe żarcie zawierające miliony „pustych” kalorii, sporządzone z zmutowanych, zmanipulowanych GMO. Polska młodzież cierpi na epidemię otyłości, o czym wreszcie zaczęło się mówić. Mam nadzieję, że te wszystkie (za przeproszeniem) fast-gówna, którymi się karmią zostaną wymiecione ze szkolnych sklepików. Zero ruchu, ślęczenie przed komputerami, dopalacze, używki – to są główne źródła degeneracji naszej młodzieży. Zwalanie wszystkiego na szczepionki jest zwyczajnym nadużyciem. Zobacz, ile polskich dzieci ma nadwagę, nadciśnienie i ile z nich choruje na nowotwory, cukrzycę i inne przypadłości wieku starczego! Mówiłem o tym już w 2008 roku na XII UFO Forum we Wrocławiu i to właśnie znajduje się w mojej ostatniej książce ufologicznej – „UFO i Czas”. 

Postęp kretynizacji polskich dzieci przede wszystkim zawdzięczamy skażeniu środowiska – teraz w życie wchodzą roczniki urodzone w i po 1986 roku – po katastrofie w Czarnobylskiej EJ.

Po drugie – bezstresowe wychowanie ogłupia młodych ludzi – same prawa i zero obowiązków działa zawsze ujemnie na psychikę młodego człowieka.

Po trzecie – programy nauczania – są kompletnie niedostosowany do realiów życia. Przeglądałem je – są kompletnie różne od tego, które ja realizowałem na uczelniach, które ukończyłem. Poziom nauczania jest tragicznie niski i coraz bardziej zaniżany. To akurat wiem dzięki pracy z młodymi ludźmi. Dzisiejszy magister po różnych dziwnych „Hogwartach” ma poziom wiedzy maturzysty z lat 70. i 80. To nie jest wina szczepionek, ale systematycznego ogłupiania polskiej młodzieży nazywane „edukacją” i kolejnym tzw. „reformom” zmierzającym do sprymitywnienia i strywializowania młodzieży – sprowadzenie jej wiedzy do podstawowych umiejętności: czytania, pisania, liczenia… – nawet nie do prawidłowego wyrażania swoich myśli! A coś o tym wiem, bo mam wielu nauczycieli w rodzinie – w tym także nauczycieli akademickich. Bezstresowe wychowanie spowodowało to, że młodzież ma klasyczne podejście „cargo” do nauczania: im się należy, oni muszą to mieć, oni powinni wszystko dostać… – zero inicjatywy, zero pomyślunku, zero jakiejkolwiek żądzy poznania. Czy to spowodowały szczepionki? – chyba nie.

Marku – uważaj. Ktoś chce Cię perfidnie wykorzystać i wpuścić w kanał. Znam parę osób i instytucji, którym Twoja praca stoi solą w oku. Pamiętaj: „Quidquid id est, timeo Danaos et dona ferentes” – a ten dar cuchnie i to paskudnie.  

 ———

Poza tym chciałbym się ustosunkować do zawartych w owym kuriozalnym liście stwierdzeń, które wytłuściłem. I tak:

Nie wiem, ile prawdy jest w stwierdzeniu, że Europa odwróciła się od szczepionek i szczepi się coraz to mnie dzieci. Być może jest tak, jak pisze to Pani D. M. Ale obawiam się, że Europa zapłaci za to wysoką cenę. Zagrożenie istnieje i jest coraz bardziej realne, bo coraz więcej potencjalnych nosicieli różnych dopustów Bożych pcha się legalnie i nielegalnie do Europy z biednych krajów Afryki i Azji. I nawet nie oni, ile rzeczy które przywożą mogą być źródłem zakażenia Europejczyków jakąś paskudną infekcją – np. EVD czy inną gorączką krwotoczną. Tak było z wirusem HIV, który jest wprawdzie wirusem zerowego poziomu (o bardzo wysokiej letalności, ale trudno przenoszącego się na ludzi i zwierzęta), ale poprzez zlekceważenie niebezpieczeństwa doszło do pandemii AIDS. Tak teraz może być z każdą inną infekcją, która może zaatakować nieuodpornione organizmy i zrobić z nimi to, co „łagodne” wirusy odry czy ospy wietrznej zrobiły z ludnością obu Ameryk – i vice-versa – krętki blade łagodne dla Indian były zabójcze dla białych kolonizatorów.

 Masowe i toksyczne szczepienia są źródłami astmy, cukrzycy, itd. itp. – biadoli Pani D. M. Ciekawe, za moich młodych czasów, zachorowania wśród dzieci na takie choroby były rzadkie, wręcz śladowe. Osobiście znam tylko 2 (dwa) przypadki astmy i jeden przypadek cukrzycy wśród moich rówieśników. O ADHD nie było mowy, nowotwory tak samo – na nowotwory zapadali ludzie w wieku 60+ lat, a i to nie wszyscy, bo większość umierała po prostu ze starości. No tak, ale tamte pokolenia były wychowane w spartańskich warunkach „siermiężnego” i „szarego” PRL, w którym pobierało się naturalne szczepionki poprzez kontakt ciała w wodą, powietrzem, żywnością bez GMO i chemii, gdzie owoce jadło się wprost z drzewa, a mleko piło się wprost od krowy, gdzie się kapało raz na tydzień zimą, a w lecie w naturalnych zbiornikach wodnych. A teraz? Szkoda gadać. Dzieci nie są zahartowane, zapasione jak – za przeproszeniem – tuczniki, albo jak sztucznie odchudzone wieszaki na ubrania. Durne mody, kretyńskie sposoby wyżywienia, to są właśnie źródła tego, nad czym biadoli pani profesor i jej kumple. Owszem, dzieci umierało więcej, ale to był właśnie i na tym polega DOBÓR NATURALNY. Najsłabsze osobniki giną, pozostają najsilniejsze i najbardziej inteligentne. Na tym polega ewolucja gatunku. Ale jak ta prawda ma dojść do wyobraźni uczonych w kraju, w którym obowiązywać ma jakaś klauzula sumienia zamiast konkretnej wiedzy? W kraju, w którym nauka pada plackiem przed złoconymi bałwanami i żebrze o każdy grosz? To właśnie jest chore!!!

 I teraz to, co mnie najbardziej ubawiło: W wyniku chorób zakaźnych,  przeciw którym szczepi się dzieci, prawie nikt dziś nie umiera w krajach rozwiniętych  (także w Polsce). Nie wiem, czy Pani D.M. zastanowiła się nad tym, co napisała? Przecież to oznacza dokładnie to, że taki stan jest osiągnięty właśnie dzięki szczepieniom, które owa Pani tak namiętnie zwalcza! Swoją drogą dziwi mnie to, że tej kobiecie tak nie podobają się szczepienia przeciwko rakowi szyjki macicy. Coś wiem na ten temat, jak się na to umiera i nie życzę nikomu takiej śmierci. To trwa czasami nawet kilka lat. I uważam, że każda kobieta powinna się przeciwko temu zaszczepić.   

 Co zatem robić? Przede wszystkim nie histeryzować, bo prawda – jak zawsze – jest gdzieś pośrodku. Oczywiście koncerny chcą zarabiać, każdy chce. Z drugiej strony zaniechanie szczepień rychło doprowadzi do depopulacji. Trzeba znaleźć jakiś złoty środek. Dawniej – za PRL – była tzw. „delbeta”. To był piekielny koktajl kilku czy nawet kilkunastu szczepionek, które przyjmowało się jednokrotnie. Po takim zastrzyku chodził się trzy dni do tyłu i miało kłopoty z kojarzeniem, ale praktycznie się nie chorowało przez długi okres czasu. No, ale to było w „niesłusznym” PRL, a dzisiaj w jedynie słusznej Rzeczpospolitej Parafialnej wystarczy woda święcona i msza św. zaordynowana przez konowała, który podpisał wiadomą klauzulę i umył ręce zdając się na Byt Najwyższy zamiast na wiedzę i rozum, ale to Polska właśnie… 

 

Robert K. Leśniakiewicz

 

[1] Podkreślenia moje – R. K. L.

Na kleszcze i komary

Naturalne sposoby na kleszcze pozwolą nam skutecznie uchronić się przed tymi niepozornymi pasożytami. Kleszcze są nosicielami bardzo groźnych chorób, m.in. boreliozy, dlatego podczas rodzinnych spacerów w parku czy wycieczek po lesie należy skutecznie zniechęcać owada do kontaktu z nami. Wypróbuj najlepsze naturalne środki na kleszcze, które pomogą uniknąć ukąszenia.

Kleszcze nie lubią niektórych zapachów, dlatego przed wyjściem do lasu warto użyć jednego z olejków:

  • goździkowego
  • cytronelowego
  • z drzewa herbacianego
  • tymiankowego
  • szałwiowego
  • z trawy cytrynowej
  • z mięty pieprzowej
  • ze słodkich migdałów
  • paczulowego

Przed użyciem olejków należy je rozcieńczyć. Wystarczy, że 5 kropli wybranego olejku wymieszasz z 50 ml oleju roślinnego (np. z nasion winogron). Wyjątek stanowi olejek z drzewa herbacianego, który można aplikować na skórę bezpośrednio z buteleczki.

Zioła w walce z kleszczami

  • suszona lawenda – kojąca woń lawendy odstrasza nie tylko kleszcze, lecz także pchły i muszki; dzięki niej pozbędziemy się także moli z szafy;
  • szałwia ma nieco gorzkawy posmak, którego nie lubią także kleszcze;
  • mięta pieprzowa – świeży aromat tego zioła z pewnością nie zachęci pasożytów do kąsania;
  • rozmaryn działa relaksująco i poprawia naszą koncentrację; zupełnie odwrotnie działa na kleszcze;
  • tymianek ma orzeźwiający zapach, który skutecznie odstrasza wszelkie owady;
  • melisa lekarska ma zapach zbliżony do cytryny, w związku z tym szybko przegoni kleszcze;
  • geranium – zapach geranium często imituje nieznośny dla kleszczy zapach róż;
  • suszony eukaliptus, podobnie jak mięta, orzeźwia i odstrasza kleszcze.

Przepis na odstraszający kleszcze ziołowy preparat: rozmaryn i tymianek zaparz w malej ilości wody. Po godzinie przelej do atomizera i dodaj sok z cytryny. Wymieszaj. Preparatem możesz spryskać zarówno siebie, jak i swojego psa lub kota.

Kleszcze, podobnie jak komary, są wyczulone na ciepło człowieka i woń jego potu. Po tych tropach szybko nas znajdują, w związku z tym dbajmy o higienę osobistą – ale UWAGA! używajmy nieperfumowanych kosmetyków. Wody toaletowe i pachnące kosmetyki to wabik na kleszcze.

Maści rozgrzewające ostudzą zapał kleszczy

Maści rozgrzewające zazwyczaj w swoim składzie mają olejek eukaliptusowy, rozmarynowy, balsam peruwiański i kamforę, które skutecznie odstraszają kleszcze. Pod wpływem ciepła zapach olejków jest jeszcze bardziej intensywny, co skutecznie zniechęca kleszcze do ukłucia.

Piwo a kleszcze

Piwo zawiera zestaw witamin B, które zmieniają skład naszego potu, a to w pewnym stopniu odstrasza kleszcze.

Czosnek

Intensywna woń czosnku, która zmiesza się z zapachem naszego potu, skutecznie zniechęci kleszcze do kontaktu z nami.

Kocimiętka i czosnek

Innym niezwykle skutecznym odstraszaczem na komary i kleszcze jest kocimiętka. Z tej rośliny jednak nie przyrządzamy olejku, lecz herbatę, którą powinno się pić nawet kilka razy dziennie w okresie upałów. Do szklanki z zagotowaną wodą dodajemy dwie łyżeczki kocimiętki i przykrywamy na około 10 minut, aby napar się zaparzył. Taka herbata jest bezpieczna również dla dzieci, jednak nie powinny jej pić kobiety w ciąży.

Dobrym sposobem na ochronę przed kleszczami jest również zjedzenie przed wyjściem na dwór kilku ząbków czosnku. Insekty nie lubią bardzo zapachu, jakie nasze ciało wydaje po zjedzeniu tej cebulek tej rośliny.

Fenkuł, mięta pieprzowa i lawenda tylko razem z bazylią

Olejki eteryczne z lawendy, fenkułu włoskiego i mięty pieprzowej mają silne właściwości odstraszające komary i kleszcze. Jednak ta naturalna ochrona utrzymuje się jedynie przez czas 60-90 minut od nałożenia płynu na ciało. Aby efekt trwał do 8 godzin wystarczy do olejku dodać odrobinę bazylii. Ziele to sprawi, że właściwości odstraszające insekty nie „wywietrzeją” tak szybko.

Taki naturalny odstraszacz owadów można zrobić samemu w domu. Należy wymieszać 10-20 kropli olejków eterycznych z 2 łyżkami oleju bazowego, którym może być np. olej słonecznikowy, sojowy, z pestek winogron, jojoba lub ze słodkich migdałów.

Dobrze jest również wiedzieć, że esencja mięty pieprzowej dobrze odstrasza też pająki I myszy. Olejkiem można skropić np. dywany, aby pozbyć się niechcianych szkodników.

Olejek eukaliptusowy na komary i kleszcze

Bardzo skutecznym środkiem odstraszającym uciążliwe insekty jest olejek eukaliptusowy. Można go stosować albo bezpośrednio na ciało, ale rozpylić w pomieszczeniu lub ogrodzie, w którym spędzamy czas. Najlepiej działa odmiana olejku eukaliptusowego, w której wyczuć można również aromat cytrynowy.

Olejek ten jednak może uczulać. Dlatego przed użyciem, warto wykonać test na skórze i sprawdzić, czy nie pojawi się zaczerwienienie lub swędząca wysypka.

Permetryną pryska sie odzież z zewnątrz, też buty, plecak.

Odzież nie powinna przemoknąć, ponieważ permetryna nie powinna mieć kontaktu ze skórą. Działa drażniąco.

Do spryskiwania odzieży powinien być roztwór 2%.

Spryskanie wystarcza na parę tygodni, niektórzy uważają, że dopiero po paru praniach kończy się działanie permetryny. Myślę, że o czas działania trzeba by zapytać kleszcza

Permetryną można też spryskiwać trawniki.

Kupuje się ją w sklepach gdzie są środki do deratyzacji.

 

Tomasz Kierzkowski – „Nieznany Świat” ©

 

Ze swej strony mogę zaproponować jeszcze olejek cedrowy – doskonale odstrasza owady latające i można go aplikować zarówno na skórę jak i odzież bez rozcieńczania.

Robert K. Leśniakiewicz 

POLSKA PONOWNIE SPRZEDAJE SWOJĄ DUSZĘ (DOTYCZY NAS WSZYSTKICH!!!)

US to send twelve F-16 fighter jets to Poland
March 7, 2014
 
The US will send to Poland twelve F-16 jet fighters and 300-strong technical personnel, probably next week, for a training exercise, Polish Defense Minister Tomasz Siemioniak and US ambassador Stephen Mull told a joint press conference in Warsaw on Thursday.
The Warsaw Voice

POLSKA PONOWNIE SPRZEDAJE SWOJĄ DUSZĘ,

Tak więc mamy następny paniczny ruch Polski w odpowiedzi na wydarzenia w sąsiednich krajach.
Nie wystarczy dokładnie rozpoznać prawdziwe podłoże i realia wydarzeń na Ukrainie i podjąć racjonalne środki w odpowiedzi.
Nie, w zamian za to polski Minister Obrony wzywa wielkich byczych przyjaciół z USA aby chronili biedny niezdolny do  obrony kraj przed możliwością nadejścia inwazji ze wschodu.
Spełnia tym samym oczywiste pragnienia Amerykanów.
Kolejna wspaniała okazja do zainstalowania jednej z 800 baz wojskowych  rozmieszczonych na całym świecie , a przy okazji korzystne zamieszanie w sprawach zagranicznych Polski.
Mądrość tego posunięcia wymaga gruntowniejszego oglądu.

Oba narody Polski i Rosyjski to szczepy słowiańskie.
Oni rozumieją się o wiele lepiej niż potrafią pojąć co to jest Ameryka.
Wydaje się, że Polacy nie mogą sie otrząsnąć ze swojej zaślepianej miłości do Ameryki.
Stało się tak dlatego , że zostali skolonizowani prze Coca Colę na długo przed uzyskaniem niepodległości.
Czy nie doszło do tego na drodze skłonienia ich do przyjęcia niewyobrażalnie wielkiej pożyczki Międzynarodowego Funduszu Walutowego według wskazań niejakiego pana Sachsa z Chicagowskiej Szkoły Ekonomicznej?
Człowieka , który nakazał im wyprzedaż całości państwowego przemysłu jako zapłatę za oprocentowanie tej pożyczki?
Czy Polska nie jest w stanie samodzielnie zadbać  o jej własne sprawy ?

Czy zawsze musi wierzyć , że inni wiedzą lepiej – podczas gdy ci „ oni” ,w rzeczywistości,  są wyłącznie w zainteresowani w korzyściach jakie mogą osiągnąć z zaproszenia do zainstalowania się na polskiej ziemi?

Kiedy wreszcie  zniknie głupia naiwność i otworzą sie ich oczy na prawdziwą rzeczywistość ?
Niech sie wstydzą  pozbawieni kręgosłupa polityczni głupcy którzy wyprzedają spod stóp swoją ziemię ojczystą.

Niech sie wstydzą za swoje tchórzliwe wołania o pomoc do brutalnych amerykańskich wagabundów , którzy od czasu drugiej wojny światowej zbombardowali dwadzieścia krajów, zabili miliony ludzi i burzyli  całe cywilizacje – bez jakiegokolwiek zagrożenia dla swojej ziemi ojczystej.

Ziemi ojczystej , która została wydarta tubylcom, zamieszkującym na niej od tysiącleci, spędzonych następnie do więziennych obozów aby mogli tam doczekać  końca swojego zrujnowanego żywota.

To  jest, drodzy Polacy,  prawdziwe dziedzictwo  i rodowód waszych umiłowanych Amerykanów.

Dlaczego Polacy muszą wzywać  przestępców aby bronili ich przed zakusami sąsiadów?

Kiedy wreszcie ludzie o prawdziwym poczuciu odpowiedzialności za kraj wyjdą z ukrycia i nadadzą Polsce wolę mocnego oparcia na obu nogach bez zmiennego poczucia obawy jako dominującej emocji w chwili podejmowania ważnych decyzji .
Jeśli nadejdzie ten dzień , będzie to wielki zwrot w dalszych losach tego kraju.

 

Głębia tego problemu jest ustawicznie i systemowo  powstrzymywana przed wydostaniem się na powierzchnię.
Lecz dopóki nie ukarze się w całej okazałości , Polska pozostanie na zawsze piłką nożną, kopaną przez obcych, starych graczy dobrze wyszkolonych do strzelania łatwych goli z dalszego dystansu.

Sir Julian Rose Polski Patriota
==========================
Międzynarodowa Koalicja dla Ochrony Polskiej Wsi – ICPPC
34-146 Stryszów 156, Poland tel./fax +48 33 8797114 biuro@icppc.pl
www.icppc.pl www.gmo.icppc.pl www.eko-cel.pl
WEŹ UDZIAŁ W WARSZTATACH W EKOCENTRUM ICPPC www.eko-cel.pl

Śmieci: odwieczny problem

Wielki polski pisarz i filozof Stanisław Lem scharakteryzował wszelkie cywilizacje kosmiczne trzema słowami: szum, smród i śmieci – nie bez kozery konstatując, że każda cywilizacja techniczna prędzej czy później utonie we własnych odpadach, odchodach i ekskrementach. Co to ma do naszego Miasta? Ano ma.

W czasie dyskusji na Walnym Zebraniu TMZJ zwróciła się do mnie starsza kobieta, która powiedziała, żebym obejrzał sobie okolice marketu „Biedronka”.

– Panie, jak to strasznie wygląda! Ile tam wszelkiego śmiecia! Przecież to skandal!

No pewnie, że skandal. Parę dni temu poszedłem do „Biedronki” i rzeczywiście – syfilis, malaria i szkarlatyna. I to mówiąc bardzo oględnie. Szczególnie dotyczyło to parkingu od strony zabudowań przy ul. Piłsudskiego. Plastyki, papiery, jakieś torby i inne opakowania. I butelki po napojach. Przypominam, że połowiczny czas zaniku mas plastycznych wynosi powyżej 500 lat! Masy plastyczne rozkładają się wydzielając do gleby i wody trujące związki chemiczne – w tym cieszące się złą sławą dioksyny. Ale kogo to obchodzi? Najważniejsze, że biznes się kręci, a reszta jest nieistotna! Po nas choćby potop!

Dzisiaj znów wpadłem w tamte okolice i odetchnąłem z ulgą – warstwa śmieci znikła. Ale kiedy przyjrzałem się dokładniej, to w okolicznych zakrzaczeniach zobaczyłem znów walające się plastyki. Jednego jestem pewien, to nie jest wina pracowników „Biedronki”, ale jej klientów i mieszkańców naszego Miasta. No bo po co wrzucać śmieci do kosza, jak można na trawę koło parkingu? Po co płacić za wywóz śmieci, jak można się pozbyć w inny sposób? A są tacy, którzy je po prostu palą! To trzeba być już kompletnym idiotą z jednym zwojem mózgowym! To jest typowe myślenie typowego półmózga. Ćwoka bez wyobraźni. Szkoda gadać. Oczywiście ta paranoja jest podyktowana oszczędnością – no bo wyrzuci się śmieci i odpady na nielegalne wysypisko, albo ewentualnie spali pod osłoną nocy i zaoszczędzi się parę złotych. Tylko potem wydaje się ciężkie tysiące na lekarzy i łapówki, bo ta głupota się mści okrutnie: nowotwory, zatrucia, choroby wynikające ze skażenia chemicznego… Klasyczna logika polskiego chłopka-roztropka!

Podobnie grozą napawa mnie północna strona naszego Rynku, za Ośrodkiem Zdrowia. Tam też zrobiono śmietnik, którego jak widać nikt nie sprząta, bo i po co? Tylko że to świadczy o naszym Mieście i jego mieszkańcach, a także o samych przyjezdnych. Polacy mają pretensje o to, że inne nacje ich wyśmiewają. A ja się nie dziwię. Najbrudniej jest właśnie w Polsce – niestety. Ja rozumiem, że Polska to szczególny kraj, słynący łaskami i wiarą kwitnący – z czego mamy ponoć być dumni. Ale niestety jest także śmierdzący i zaśmiecony. I choć Polacy są narodem wybranym do rzeczy wielkich, to niech najpierw zaczną od posprzątania wokół siebie, a potem niech zbawiają świat…

Zob. zdjęcia –  http://grzybypl.blogspot.com/2014/03/smieci-odwieczny-problem.html   

Robert K. Leśniakiewicz