Kuchnia regionalna

Mój pierwszy klops

Nie tak dawno przypomniał mi się klops mojej Mamy, która robiła go wedle najprostszego przepisu: pół kilo mięsa mielonego, cztery jajka, dwie suche bułki, przyprawy, cebula, olej i koperek. Suche bułki się namaczało, mieszało z wbitym jajkiem z mięsem mielonym na jednolitą masę, dodawało się przypraw: sól, pieprz, papryka, majeranek i gałka muszkatołowa, trzy jajka się gotowało na twardo i następnie masę wkładało się do formy wyłożonej folią aluminiową. Do masy tej wkładało się jajka gotowane na twardo i formowało się klopsa, którego posypywało się od góry posiekanym koperkiem i papryką – ostrą lub nie – w zależności od gustu.

Zbrojny w tą wiedzę zrobiłem wszystko, jak w przepisie i posypałem – z braku koperku – ziołami prowansalskimi i papryką nieostrą. Potem tylko rozgrzałem piekarnik do 180°C i wsadziłem klopsa na 50 minut. Po tym czasie wyjąłem klopsa z piekarnika i…

Był wspaniały! Może trochę za dużo dałem przypraw, ale zamiennik koperku w postaci ziół prowansalskich zdał egzamin. Na zimno był super. Polecam!

Fotki –  http://grzybypl.blogspot.com/2014/03/moj-pierwszy-klops.html

Robert K. Leśniakiewicz