architektura

Jordanowska Świątynia Handlu

Jeszcze niedawno stał tam srebrzysty płot, a za płotem coś się działo. Dzisiaj zamiast obskurnych domków jordanowskiego Manhattanu wyrosła nam Jordanowska Galeria.

Sam, budynek w swej architekturze jest kontrowersyjny – jednym kojarzy się z jakąś żydowską synagogą, innym w ogóle ze świątynią. Dla mnie osobiście jest to Świątynia Handlu. W końcu słowo „galeria” zmieniło swój podstawowy sens – dawniej galerie były przybytkami Sztuki, dzisiaj są te najczęściej setki metrów kwadratowych nieokiełznanego handlu…

Jak na razie jej bryła już stoi, trwają prace wykończeniowe. W nocy prezentuje się ona imponująco i mam nadzieję, że pełen efekt zobaczymy we wrześniu, kiedy to – ponoć – ma zostać otwarta dla klientów i szerokiej publiczności.

Zdjęcia – http://grzybypl.blogspot.com/2016/07/jordanowska-swiatynia-handlu.html

Robert K. Leśniakiewicz

O jordanowskim Rynku w… Rynku

W dniu 22.IV.2016 roku, w jordanowskim MOK miała miejsce prelekcja mgr inż. Stanisława Bednarza, która zatytułowana była „Przemiany Rynku jordanowskiego na przełomie XIX i XX wieku”, pod auspicjami Towarzystwa Miłośników Ziemi Jordanowskiej.

Prelekcja miała formę przewodnika po jordanowskim Rynku z przełomu wieków. Przedstawione zostały przede wszystkim wszystkie cztery pierzeje Rynku z najstarszą zabudową z drewnianych domów, które zdobiono na kilka różnych sposobów – wszak Jordanów ma szczególne miejsce na styku kultur i regionów. Należy także przypomnieć, że jordanowski Rynek jest największym – po rynku w Krakowie – rynkiem w Małopolsce. Już samo to decyduje o jego niezwykłości. Widać tu jego architekturze wpływy podhalańskie, myślenickie, orawskie, beskidzkie, a także i architektury żydowskiej. Przed II Wojną Światową Jordanów był zamieszkiwany przez liczne rodziny żydowskie, a 90% sklepów było w żydowskich rękach.

Pan Bednarz wspomniał powstanie wszystkich murowanych kamienic w Rynku – od budynku Kasy Stefczyka i Spółdzielni Praca i Oszczędność do budynków Ratusza i Sądu Grodzkiego, a także Plant i pokrywającej je zieleni miejskiej. Jordanowski Rynek jest najzieleńszym tego rodzaju placem w Małopolsce i znajdujący się na jego płycie park zwany Plantami (na wzór Krakowa) jest unikatem w skali kraju.

Prelegent opowiedział historię poszczególnych kompleksów domów, jak i domów pojedynczych – a każdy z nich miał swoją historię. Wspomniano o lokalizacji sklepów, lokali gastronomicznych, siedzib władz miejsko-gminnych i milicji/policji, ośrodka zdrowia i innych ważnych instytucji dla życia miasta i jego mieszkańców.

Pod koniec prelekcji Pani Janina Szczudło przekazała prezesowi Towarzystwa Miłośników Ziemi Jordanowskiej zdjęcie członków klubu sportowego „Partyzant”.

Na zakończenie głos zabrała Pani Burmistrz Miasta mgr Iwona Bilska, która odpowiadała na pytania związane z żywotnymi sprawami Miasta i jego mieszkańców, prosząc o szerokie społeczne konsultacje, które mają za zadanie usprawnić kierowanie pracą Urzędu Miasta. I na tym prelekcję zakończono.

Zdjęcia – http://grzybypl.blogspot.com/2016/04/o-jordanowskim-rynku-w-rynku.html

Robert K. Leśniakiewicz

 

 

A galeria wciąż rośnie…!

A nasza miejska Galeria wciąż rośnie i pięknieje. Teraz dopiero zdajemy sobie sprawę z ogromu tej budowli! Najlepiej oddają to zdjęcia, które prezentuję poniżej: http://grzybypl.blogspot.com/2015/10/a-galeria-wciaz-rosnie.html

Mam nadzieję, że będę miał przyjemność obfotografować całość, kiedy będzie ukończona i oddana do użytku. I tylko martwi mnie to, co stanie się z drzewami, które rosną koło Galerii. Mam nadzieję, że nie wytnie ich jakiś nawiedzony świr z ciasnym umysłem i bez zmysłu estetycznego…?

A swoją drogą kolejny dom, który powinien być odnowiony, bo jest przecież przedwojenny znajduje się na ul. Mickiewicza 14. Na razie stoi i niszczeje, a przecież jest na tyle ładny, że szkoda by tak właśnie niszczał. Jordanów potrzebuje muzeum miejskiego, więc ten dom by się nadał.

Robert K. Leśniakiewicz

A mury rosną! – ciąg dalszy

Prawdę powiedziawszy, to byłem sceptycznym, co do powstania jordanowskiej Galerii handlowej. Bo to drogie, bo to niegustowne, bo to nie pasuje do jordanowskiej zabudowy… W ogóle nie podobał mi się sam pomysł, choć z drugiej strony mając do wyboru chałupki Manhattanu, to każda nowa inicjatywa wydawała się godną uwagi.

No i stało się – mury zaczęły rosnąć, i tak wyglądają na dzień 8.IX.2015 roku. Mam, nadzieję, że wkrótce zobaczymy naszą Galerię w pełnej krasie! Nie piszę wiele, bo uważam, że zdjęcia są najbardziej wymowne…

Zob. foto – http://www.grzybypl.blogspot.com/2015/09/a-mury-rosna.html

Robert K. Leśniakiewicz

O Janie Sas Zubrzyckim Pod Basztą

W dniu 23.VIII.2015 roku, w Galerii Pod Basztą jordanowskiego MOK odbyła się uroczysta impreza Towarzystwa Miłośników Ziemi Jordanowskiej, Burmistrza Miasta Jordanowa oraz jordanowskiego MOK, a mianowicie – otwarcie wystawy i seminarium naukowe poświęcone Janowi Sas Zubrzyckiemu (1860-1935) – architektowi, który pozostawił monumentalne budowle w naszym mieście: kościół, Ratusz, Sąd Miejski i jedną z kamienic w modnym w tych czasach stylu neogotyku nadwiślańskiego. Właśnie upłynęła 80. rocznica Jego śmierci, co stało się lejtmotywem wystawy.

W imprezie tej uczestniczyło wielu znamienitych gości: przedstawiciele parlamentu – senator Andrzej Pająk, władz powiatowych – starosta suski Józef Bałos, radna powiatowa – Czesława Madoń i lokalnych – burmistrz miasta Jordanowa – Iwona Bilska, gość ze świata nauki – prof. dr hab. Kazimierz Jeleń i mieszkańcy miasta, którzy dopisali i sala MOK była szczelnie nabita.  Byli także nasi goście ze Słowacji, z miasta współpracującego z Jordanowem.

Imprezę rozpoczęto od nadania honorowej odznaki Towarzystwa Miłośników Ziemi Jordanowskiej dwóm szczególnie zasłużonym dla Jordanowa – lekarzowi medycyny Jackowi Skuzie oraz dr Piotrowi Sadowskiemu, których działalność dla mieszkańców Miasta szczególnie się im przysłużyła i  rozsławiła Jordanów w różnych środowiskach. Tacy ludzie jak Oni są solą ziemi – tej ziemi – i odznaczenia te słusznie się Im należały.

Następnie prezes TMZJ mgr inż. Stanisław Bednarz wprowadził słuchaczy w temat i otworzył wystawę. Po nim głos zabrał dr inż. arch. Krzysztof Wielgus i mgr inż. arch. Anna Szczybura, którzy omówili architekturę ze szczególnym naciskiem na styl neogotycki, w którym budował Jan Sas Zubrzycki swe budowle – także w Jordanowie.

Spotkanie – jako się tu rzekło – przyciągnęło wielu mieszkańców Jordanowa i niewielka salka MOK była szczelnie wypełniona. To cieszy, że historia miasta i jego obiektów architektonicznych nie jest obojętna jego mieszkańcom, w tym smutnym czasie obojętności dla nauki i historii swej Małej Ojczyzny. Dlatego należy się tylko cieszyć z tak wysokiej frekwencji.

Zdjęcia – http://www.grzybypl.blogspot.com/2015/08/o-janie-sas-zubrzyckim-pod-baszta.html

Robert K. Leśniakiewi