Autor: tmzj

Podsumowanie maja

 

Ten maj był jednym z najcieplejszych i najpiękniejszych jakie pamiętamy. Wegetacja była przyspieszona o około 3 tygodnie, podobnie ciepły był w 2000 roku, ale nie tak piękny. Był raczej suchy gdyby nie jeden deszcz nocny 37 mm i kilka krótkotrwałych norymnioków burzowych byłby bardzo suchy.  Na Skawie cały miesiąc utrzymywał się stan niski bliski niżówce. Zaobserwowano 11 burz, ale do samego Jordanowa trafiło tylko 6. Ogółem w maju spadło 62,06 dm³/m² wody opadowej. Tak to wyglądało w szczegółach:

  • 1 maja w szpalerach bzów, przypomnijmy że średni czas zakwitania bzów dla Jordanowa to 10 maja. Na Podlasiu były silne burze z gradobiciami około 200 piorunów na minutę. Najsilniejsze gradobicie było w Sokółce.
  • 2 maja nad Rabką była burza, ale Jordanów ominęła. Gradobicia w Zgierzu i Kietrzu.
  • 3 maja po raz pierwszy w Polsce temperatura osiągnęła ponad +30°C i tak: Bieruń Nowy +31,2°C, Cieszyn +30,5°C, Libertów +30,4°C, Częstochowa +30,2°C, i u nas 28 stopni. Słyszalne burze nas ominęły przeszły w Łódzkie i tam narozrabiały szczególnie w Łodzi i w Aleksandrowie Łódzkim gdzie [przeszło gradobicie]. Po raz pierwszy usłyszano kukułkę.
  • 4 maja – masowy zakwit azalii czyni świat piękniejszym. Na stanowisku koło Leżajska zakwitła rzadka dzika azalia pontyjska. Bociany koło Czarnego Dunajca siedziały na jajkach.
  • 5 maja – ponieważ jesteśmy pod wpływem wyżu skandynawskiego, w Wielkopolsce wystąpiły przymrozki przygruntowe -3°C. Na Kasprowym Wierchu jest 20 cm śniegu, rok temu było 1,5 m.
  • 7 maja piękna słoneczna pogoda bez jednej chmurki typu skandynawskiego. Zaobserwowano przelot 3 bocianów białych nad miastem!
  • 8 maja przelotne burze z deszczem. Masowo opadł pył sosnowy powodując żółte kałuże. U nas spadło 17 mm deszczu ale w Osielcu 22 mm, w Libertowie 30 mm. Ziemia z wdzięcznością przyjęła wodę.
  • 9 maja zakwitły piwonie około 15 dni wcześniej. Słyszalne  burze ominęły nas,  ale w Istebnej spadło 46 mm.
  • 10 maja – znaleziono pierwszą pieczarkę na ul. Kolejowej!
  • 11 maja w okolicy były znowu burze ale nas ominęły. Norymnioki w Krzeczowie i Sidzinie. W Zawoi spadło 35 mm. W Gdańsku i Łodzi oberwanie chmury. Zakwitła w ogrodzie róża jadalna, która zwykle zakwitała koło 1 czerwca.
  • 13 maja przepiękna pogoda, masowo zakwitły akacje, z wyprzedzeniem około 21 dni. Bardzo bogate kwiatostany ponoć zwiastują one ostrą zimę.
  • 14 maja zaatakował nas bąbel chłodu pewnie czkawka zimnego ogrodnika Bonifacego. Zakwitły firletki poszarpane. Meldunki o rozrodzie salamander plamistych.
  • 15 maja bąbel chłodu trwa wieczorem było poniżej +10°C. Przekwitają chrzany, na drzewach owocowych zawiązki owoców.
  • 16 maja – nadchodzi niż VADIMA – u nas 43 dzień bez większych opadów, ścioła leśna przesuszona 10%!
  • 17 maja – pomarańczowy alert dla Małopolski w związku z niżem VADIMA znad południowej Europy, około g. 17-tej zaczęło padać i padało nieprzerwanie do rana, i spadło u nas 28,54 mm. W Szczyrku 54 mm, w Zawoi 38 mm, w Dolinie Pięciu Stawów 68 mm, Węglówka 46 mm, Bogdanówka 41 mm. Niż przesunął swe centrum na Mazowsze. W Gdańsku okropna awaria oczyszczalni ścieków, fekalia stężone wpływają do Motławy i Bałtyku. Trwało to wiele dni, padło dużo ryb.  Niechlujstwo obsługi spowodowało skażenie południowych sektorów Zatoki Gdańskiej…
  • 18 maja cały dzień mżawi i lekko popaduje.
  • 19 maja zakwitły dzwonki polne. Zakwitł czarny bez. Witamy pociąg retro Chabówka – Żywiec – relacja zob. – http://grzybypl.blogspot.com/2018/05/cos-dla-fanow-kolei.html, a także wspominki o parowozach zob. http://grzybypl.blogspot.com/2018/05/parowoz-ty-2-kon-roboczy-polskich-kolei.html.
  • 20 maja – wiele ofiar w Tatrach do tego wielki obryw skalny koło Niebieskiej Turni, towarzyszyły mu efekty akustyczne – szlak został zamknięty przez TOPR. Obserwacja czarnego bociana na ulicy Mickiewicza.
  • 21 maja – koło Połczyna Zdrój przy gruncie było -2°C, zwarzyło orzechy włoskie.
  • 22 maja – kwitną chabry i maki polne: fenologiczne lato.
  • 23 maja dalekie burze obeszły nas sierpem. W żlebie głównym na Babiej Gorze maleńki płatek śniegu. Stan ten w zeszłym roku był 20 czerwca. Liczne obserwacje czapli w Pcimiu.
  • 24 maja zakwita jaśmin. Bociany mają młode.
  • 25 maja dalekie burze obeszły nas. Atak namiotnika czeremszaka na drzewa czeremchowe, które zostały owinięte w kokony pajęczyn – zob. – http://grzybypl.blogspot.com/2018/05/inwazja-namiotnikow.html.
  • 26 maja – płonie wysypisko toksycznych odpadów w Zgierzu i skład opon w Trzebini. Zadymienie toksynami – zob. http://wszechocean.blogspot.com/2018/05/jakze-wspaniale-pala-sie-smieci.html. Gdzieś koło Bielin 20 km od Kielc spadło w ciągu 15 minut 104 mm deszczu – Apokalipsa. Koło Lipska na Mazowszu 30 km od Ostrowca Świętokrzyskiego trąba powietrzna uszkodziła wiele budynków.
  • 27 maja – upał pierwszy kozak czerwony lecz robaczywy… Po południu burza z norymnokiem około 10 mm.
  • 28 maja – kwitną
  • 29 maja – podczas majówki burze obeszły nas sierpem. W Gdyni barbarzyńcy rybacy zabili dwie foki, co wydaje się być częścią większej akcji wymierzonej w te ssaki. Pierwsze prawdziwki i poćce oraz koźlarze na Przykcu.
  • 30 maja podczas zbierania siana przeszła burza z głośnymi grzmotami i krótkim norymniokiem około 3,75 mm – zob. http://grzybypl.blogspot.com/2018/05/pierwsze-gradobicie.html. W Gorzowie Wielkopolskim oberwanie chmury, metr wody na ulicach. Wysyp majówki wiosennej.
  • 31 maja burze krążyły koło nas ale ominęły.

 

W Europie i świecie:

 

  • 1 maja – 2 osoby zginęły w Buenos Aires od piorunów. W Normandii padał śnieg gdzieś musi być zimno śniegi w Szwecji i Norwegii. Chłody w Hiszpanii, UK, Irlandii, Afryce Pn-Zach, Azorach, Wyspach Zielonego Przylądka, przymrozki w Irlandii i Kornwalii.
  • 2 maja od dłuższego czasu trwają okropne powodzie w Kenii, zginęło już 200 osób. Deszcz tam jest potrzebny, ale nie taki. Na skutek ogromnego załamania pogody w Alpach Szwajcarskich w burzy śnieżnej zginęło 7 osób.
  • 3 maja – w Indiach i Pakistanie zginęło 100 osób od piorunów, a do tego temperatura osiąga +50°C.
  • 4 maja – koło Wiednia przeszła nawałnica burzowa zwalając bardzo dużo drzew.
  • 5 maja – powódź roztopowa w Kanadzie w Nowym Brunszwiku, w Missasuga koło Toronto i Ontario niszcząca burza.
  • 6 maja w Alpach Francuskich jest tyle śniegu, że bite są rekordy. W niektórych miejscach zwały śniegu osiągają 15 metrów, na przełęczy św. Bernarda – 6 metrów. Burze piaskowe w Indiach spowodowały 150 ofiar bo waliły się domy. Powódź z Kenii rozszerzyła się na Somalię.
  • 9 maja w Kenii wielka tragedia na skutek nie słabnących opadów od miesiąca pękła tama, zniszczyła wiele wsi i zginęło 48 osób, od początku powodzi zginęło już 159 osób.
  • 14 maja we Francji w Masywie Centralnym spadł śnieg. W Indiach znów 60 ofiar burz.
  • 17 maja. Wielkie upały w całej Skandynawii śnieg wreszcie zniknął z całego półwyspu. Trzyma się uparcie na Labradorze.
  • 18 maja – w Hawanie katastrofa starego Boeinga-737 z 1979 roku. Zginęło 112 osób ze 114.
  • 20 maja – podczas powodzi w Kolumbii pękła tama, powódź w Uzbekistanie i Afganistanie – 72 ofiary. Cała wschodnia Afryka od Somalii po Tanzanię powódź.
  • 21 maja – nietypowy cyklon uderzył w róg Afryki, 15 ofiar. Przelot „przystojnego” bolidu nad Alpami.
  • 22 maja fala upałów w Indiach +50°C zbiera śmiertelne żniwa.
  • 24 maja cyklon MEKUNU zniszczył Sokortę – wyspę chronioną przez UNESCO. Potężne tornado koło Homla na Białorusi.
  • 26 maja cyklon MEKUNU uderzył w Oman ze straszną siłą, były ofiary i po wkroczeniu na ląd rozpadł się. W Omanie i Jemenie 14 ofiar.
  • 27 maja do Alabamy zbliża się huragan ALBERTA –pierwszy w tym roku – ewakuacje.
  • 30 maja – ALBERTA słabnie, ale zahaczyła o Kubę powodując powodzie. Potężna burza piaskowa nad Iranem widzialność spadła do zera.

 

Wulkany, trzęsienia  ziemi:

 

  • 1 maja wybuchł wulkan na Wyspie Reunion.
  • 2 maja trzęsienie ziemi w zachodnim Iranie – M5,2 stopnia, 100 rannych wiele budynków zawalonych, ognisko na głębokości 8 km.
  • 4 maja rozpoczął się dramatyczny spektakl wybuchu wulkanu Kilulea na Hawajach, masowe ewakuacje, wielka aktywność trwała nieprzerwanie do końca miesiąca dewastując okolice.
  • 5 maja w okolicy kopalni Zofiówka w Jastrzębiu wystąpił wstrząs górniczy około M4,1. Zginęło 3 górników, akcja ratunkowa trwała wiele dni.
  • 8 maja liczne trzęsienia ziemi w Salwadorze M5,2-5,6.
  • 11 maja wybuchł wulkan Merapi na Jawie.
  • 16 maja Kilulea osiągnęła ekstremum aktywności rzadka zasadowa lawa leje się wszędzie. W Japonii wybuchł Shimonodake. Cała seria trzęsień ziemi w Czechach koło Karlowych Warów około M4.
  • 21 maja – „przystojny” bolid przeleciał nad Bałkanami.
  • 23 maja w Czechach koło Karlowych Warów znów rój trzęsień ziemi M4,1.
  • 30 maja w pn-wsch Chinach trzęsienie ziemi M5,7.

 

Dziwowiska, ciekawostki, mirabillia i miscellanea:

 

  • 4 maja – w Iranie spadł deszcz ryb, ale nie było trąby powietrznej.
  • 14 maja – w Zatoce Botnickiej utknął wieloryb. W Nowej Zelandii zaobserwowano falę na 28 metrów.
  • 15 maja – na A-2 wywróciła się cysterna z płynną czekoladą.
  • 19 maja w pięknej pogodzie przejazd pociągu retro Chabówka–Żywiec-Chabówka uroczyście obserwowany. Obserwacja motyla paź królowej.
  • 20 maja – na stawie w Raszynie siedzi od kilku dni pelikan!!!
  • 24 maja – atak wyjątkowo jadowitego parzydełkowca żeglarza portugalskiego na Atlantyckich plażach.

 

 

Stanisław Bednarz, R.K.F. Leśniakiewicz

Reklamy

Inwazja namiotników

 

W maju bieżącego roku Jordanów i Jordanowszczyznę nawiedziła inwazja szkodliwych motyli – namiotników czeremszaczków – Yponomeuta evonymella, które obsiadły stare czeremchy rosnące w okolicy naszego miasta.

Jedno z ich siedlisk pokazał mi Pan Bednarz, na którego działce znajduje się autentyczna wylęgarnia tych motyli! A jak to wygląda – widzimy na zdjęciach!

Na temat tego motyla znalazłem w Internecie następujące informacje:

Namiotnik czeremszaczek (Yponomeuta evonymella) to najbardziej pospolity motyl z rodziny namiotnikowatych w Polsce. Ma białe skrzydła, na których znajduje się pięć rzędów czarnych kropek. Białe są również długie, nitkowate czułki. Oczy są czarne. Spoczywający motyl układa skrzydła wzdłuż ciała.

Występuje na terenie całego kraju. Zasiedla skraje lasów, parki, ogrody, brzegi rzek. To motyl dzienny. Zimuje gąsienica.

Rośliną żywicielką gąsienic tego gatunku jest czeremcha zwyczajna (co stanowi wskazówkę przy oznaczaniu gatunku), rzadziej jarząb pospolity. Gąsienice żerują gromadnie w oprzędach.

Zdarza się, że oprzęd wytworzony przez gąsienice tego gatunku zakrywają całe drzewo! Oprzęd to ich gniazdo i przypomina namiot. Od kształtu gniazda pochodzi nazwa tej rodziny motyli.

I to właśnie miałem okazję zobaczyć i sfotografować.

Co spowodowało gradację tego szkodnika? Najprawdopodobniej łagodna zima i sucha, ciepła i słoneczna wiosna. Poza tym swoje dokłada także EGO, które powoduje pocieplenie klimatu i przemieszczanie się gatunków roślin i zwierząt z południa na północ Europy.

Jeżeli to się nie zmieni, to wkrótce możemy spodziewać się gradacji innych szkodliwych owadów, bowiem dla drzew szkodliwe są nie tylko korniki…!

R.K.F. Leśniakiewicz

Zdjęcia – http://grzybypl.blogspot.com/2018/05/inwazja-namiotnikow.html

Coś dla fanów kolei

 

Dzień dzisiejszy (19.V) jest małym świętem dla fanów kolejnictwa z południowej Małopolski. Otóż ze stacji Chabówka do stacji Żywiec o godzinie 09:46 wyruszył historyczny pociąg, który przybędzie do Suchej Beskidzkiej na 10:53, a ETA na stację docelową jest na godzinę 13:30, by potem objechać jeszcze trasę z Żywca do Węgierskiej Górki i z powrotem. Wyjazd powrotny z Żywca zaplanowano na godzinę 16:00, a ETA do Chabówki wyznaczony był na godzinę 19:06. W Jordanowie pociąg powinien pojawić się pomiędzy godziną 18-tą a 18:30.

Cała impreza odbywała się na zachodnim odcinku trasy CK Galicyjskiej Kolei Transwersalnej, która za K. und K. Monarchii Austrowęgierskiej ciągnęła się od słowackiej Czadcy aż do ukraińskiego Husiatyna, via Żywiec, Sucha Beskidzka, Chabówka, Rabka Zdrój, Limanowa, Nowy Sącz, Gorlice, Jasło i Sanok. Razem to jest 800 km szyn!

Dziś rano zaczailiśmy się na ten pociąg przy torach kolejowych Na Podlaskach, gdzie udało się nam sfotografować ów romantyczny i budzący tyle wspomnień skład z autentycznym, dymiącym i syczącym parą parowozem, wagonami z lat 60-tych ub. wieku i starą „kowbojką” pamiętającą czasy Franciszka Józefa cysorza i takimż bramkartem…

Trzeba dodać, że kolejarze przepuścili najpierw dwa pociągi do Zakopanego i Suchej Beskidzkiej, a dopiero potem historyczny skład dostojnie wtoczył się na tor od strony Jordanowa. Machaliśmy rękami a ludzie w lokomotywie i wagonach machali do nas. Jakże miłe wspomnienia budziło sapanie parowozu, stukot kół i zapach dymu! Zrobiliśmy serię zdjęć, które prezentujemy powyżej i poniżej. Skład ciągnął parowóz Ty-42-107 . Parowozy serii Ty42  budowano w HCP Cegielski i w   Fablok Chrzanów tuż po wojnie na podstawie pozostawionej przez Niemców dokumentacji, gotowych części i podzespołów lokomotyw serii Ty2. Budowa i parametry techniczne obu serii są identyczne. Prezentowany egzemplarz trafił do Chabówki z lokomotywowni Rybnik w 2007 roku. Producent: HCP, Poznań, rok budowy 1946, nr fabr. 2849. Dym, para, hałas, moc i jakaż romantyka dalekich podróży!

Chociaż… Dzisiejsze pociągi mimo swego nowoczesnego design’u, całej automatyki, GPS i łączności satelitarnej wcale nie są odarte z romantyki. Powiemy więcej – gdziekolwiek są tory i pociągi po nich jeżdżące – tam zawsze mają miejsce wydarzenia rodem z opowiadań Stefana Grabińskiego, który chyba najbardziej ze znanych nam polskich pisarzy rozumiał ducha kolei i demona ruchu…

Pociąg retro powrócił przez stację Jordanów o godzinie 18:30, gdzie czekał na pociąg z Zakopanego jakieś 10 minut. Udało się nam zrobić znów kilka fotek i dwa filmiki. Widać było, że jadący nim ludzie byli bardzo zadowoleni…

Jest mi trudno zrozumieć to, że nasze koleje mając tory, tabor i ludzi nie chce zarabiać właśnie na turystach! Wszędzie na świecie, w normalnych krajach zarabia się na turystach, tylko nie w Polsce. Mam nadzieję, że jak kolejowi decydenci zmądrzeją, to na torach całego kraju pojawi się więcej pociągów takich, jak właśnie ten, czego i Wam i sobie życzymy.

 

Zdjęcia i filmiki – https://grzybypl.blogspot.com/2018/05/cos-dla-fanow-kolei.html

 

R.K.F. Leśniakiewicz, Stanisław Bednarz

Foto: Wacław Bednarz, R.K.F. Leśniakiewicz

Majowe lato

 

Nareszcie, majowe lato się skończyło i wreszcie spadło trochę deszczu – niewiele, 17 dm³/m² – ale dobre i to. Temperatury też się jakoś wyrównały – i nie ma takich ostrych kontrastów pomiędzy dniem i nocą. Polarno-kontynentalna masa powietrza związana z wyżem rosyjskim ustąpiła nas rzecz mas wilgotniejszego powietrza związanego z niżem znad Rumunii niosącego do nas wodę z Morza Czarnego. Na wszelki wypadek zmierzyłem radioaktywność tej wody – była w normie – maksymalnie 0,015 μSv/h.

Opady przerwały wreszcie trwającą od 3.IV suszę. Można śmiało pisać o suszy, jako że w opisywanym okresie spadło jedynie 9,07 dm³/m² wody opadowej! To o wiele za mało w czasie rozwoju wegetacji. Wegetacji, która i tak była przyspieszona o 2-3 tygodnie w stosunku do statystycznej średniej.

Tak czy inaczej, w Jordanowie i okolicach zrobiło się pięknie, kwietnie i zielono. W tym wszystkim najciekawsze jest to, że burze, które pojawiały się od czasu do czasu w omawianym okresie, omijały nasze miasto i Ziemię Jordanowską. Te z południa szły na północ-północny wschód, zaś te z zachodu na północny-wschód lub na południowy wschód, zawsze omijając nasze miasto. Musi, że to zasługa naszej Matki Boskiej od Trudnego Zawierzenia – Pani Jordanowskiej, która chroni nas przed kataklizmami… Teraz jednak przydałoby się trochę deszczu, bo Skawa opadła do poziomu 150 cm, co jest stanem niskim.

Najbliższe prognozy przewidują tropiki – parno, duszno i ciepło – pogoda idealna dla grzybów. Niektórzy pamiętają maje, w których były wysypy borowikowatych, ale do tego potrzeba jednak więcej wody. Miejmy nadzieję, że jeszcze nam spadnie drugie tyle, a wtedy będzie można mieć nadzieję na wysyp na pełni Księżyca.

Fotki – http://grzybypl.blogspot.com/2018/05/majowe-lato.html

R.K.F. Leśniakiewicz

Podsumowanie marca 2018 r.

Marzec był dość nietypowy na skutek zaburzeń Prądu Strumieniowego, o którym szczegółowo pisaliśmy w „Echu Jordanowa” początek marca był niespotykanie mroźny, potem przyszło od 6-16 marca ocieplenie, by znów nastała zima wprawdzie nie tak ostra. Trwała od 17 do 23 marca. Potem przyszła pogoda o charakterze chłodnego przedwiośnia. Prawdziwa wiosna zawitała dopiero 30 marca. Generalnie wiec było to miesiąc chłodny i stosunkowo suchy z sumą opadów zaledwie 21,42 dm³/m². W szczegółach wyglądało to tak:

 

  • 1 marca najzimniejszy dzień tej zimy, w Jordanowie było -21°C, w Jabłonce -26,8°C, na torfowisku w czarnym Dunajcu -30°C.
  • 2, 3, 4 marca znów mróz silny -18°C, -17°C, -20°C, w Jabłonce było -23,8°C i -24,8°C.
  • 5 marca lekkie ocieplenie w południe było +4°C ale rano jeszcze mróz poniżej -10°C, a w Jabłonce -17,4°C, pokrywa śnieżna w Jordanowie około 20 cm, ale już w Lubniu tylko 2 cm.
  • 6 marca obfite opady deszczu,
  • 7 marca ciepło śnieg niknie w oczach.
  • 8 marca pokrywa śnieżna utraciła ciągłość, powstały rozległe wytopiska, 9 marca śniegu jest tylko 50% temperatura południe oscylowała około +10°C, 10-11 marca było aż od +12 do + 16°C, a pokrywa skurczyła się do 20%. Na Kasprowym jest 238 cm.
  • 12 marca formował się bardzo ciepły wiatr halny pokrywa praktycznie zniknęła, gdzie-niegdzie w zacienionych miejscach płaty, zakwitły przebiśniegi dość późno. Śnieg praktycznie uciekł powyżej 800 metrów. Na Kasprowym wiało 129,6 km/h przy pokrywie 224 cm śniegu. W Tarnowie zanotowano sporadycznie +18°C.
  • 13, 14, 15 i 16.III dni ciepłe pochmurne z lekkim deszczem, zakwitł pierwszy podbiał.
  • 17 marca nawrót zimy i śniegowa kalamita na północ od Krakowa i na południe od Bydgoszczy. Rano -6°C przy silnym wietrze temperatura odczuwalna -12°C (tzw. wind chill factor), pobieliło krajobrazy.
  • 18 marca cały dzień padał zmrożony śnieg przy temperaturze do -10°C. Na Obidowej rano było -13°C. Napadało z 15 cm śniegu, 19 marca dalej pada śnieg, dziwne bo w Zakopanem spadło 3 cm, a w Bogdanówce około 20 cm, u nas pokrywa nadal około 15 cm.
  • III podano do wiadomości, że od listopada ub. roku zamarzło na śmierć 75 osób.
  • 20 i 21 marca nadal popaduje śnieg, wieje i jest odczucie okropnego zimna.
  • 22 marca rano było -17°C, ale potem była pogoda słoneczna lekko dodatnia do +5°C i nagle wytopiło 50% śniegu.
  • 23, 24, 25 i 26 marca temperatura do +8°C ale dziwne uczucie chłodu ze względu na wysoką wilgotność powietrza – 80-95%. W zakątkach ogródka resztki śniegu, ale wegetacja stoi. Wiosna baruje się z zimą.
  • 27 marca niespodziewane opady mokrego śniegu umiarkowane, potem przyszło słońce i zaczęło to wytapiać.
  • 28, 29 marca u nas leje i wieje, nieśmiało zakwitają krokusy, w północnej Polsce regularna zima. Media przekazują ostrzeżenie o niżu ELIZABETH, a szczególnie opadami śniegu i deszczu oraz silnym wietrze.
  • 30 marca pierwszy ciepły dzień wiosenny bez przymrozku, temperatura do +13°C, ptaki się rozśpiewały, krokusy masowo zakwitły. Słońce raz wychodziło raz chowało się za chmury. Prąd strumieniowy wraca na swoje miejsce, choć idzie to wyjątkowo opornie.

 

W Europie i świecie  pogoda była dynamiczna:

 

  • 2 marca na półwyspie Iberyjskim wskutek blokady wyżowej powódź, niże nie mogą wędrować i tam się wylewają. W Wielkiej Brytanii atak zimy ciężko znoszą mieszkańcy i nazywają to bestią ze wschodu, paraliż komunikacyjny. W Chorwacji w górach Velebit spadło w ciągu doby w Delnicach 182 cm śniegu.
  • III Powodzie i wichury na Wschodnim Wybrzeżu USA, 2 mln gospodarstw bez prądu, śniegi na Bałkanach i Hiszpanii.
  • 4 marca burza śnieżna na Ukrainie o charakterze kalamity śniegowej, W Irlandii syberyjskie krajobrazy, na powódź w Hiszpanii nałożyły się katastroficzne opady śniegu.
  • 8 marca miedzy Nową Kaledonią i Tonga okropny cyklon niszczący.
  • 10 marca w Rwandzie piorun uderzył w kościół i zabił 14 osób, w stanie Indiana w USA powódź zatopiła miasto Utica – na biednych nie trafiło.
  • 12 marca kolejny niż FELIX wskutek blokady wyżywa się nad Hiszpanią i Portugalią.
  • 15 marca okropne powodzie roztopowe w Kazachstanie. Na przylądku św. Wincentego w Portugalii rekordowe fale.
  • 17 marca lawina w Szwajcarii zabiła 4 narciarzy, tego dnia w Grecji południowej zanotowano +26°C jest nadzieja na pogodę u nas. W Chorwacji topnieją te okropne masy śniegu i tworzą olbrzymią powódź roztopową.
  • 18 marca – 17 ofiar burzy tropikalnej na Madagaskarze, w Australii pożary buszu, w Lesotho burza gradowa zabiła 5 osób, w Rosji Północnej i Norwegii nadal -35°C, powódź w Chorwacji szczególnie na rzece Kosina przybrała katastrofalne rozmiary.
  • 20 marca niesamowity cyklon zabił na Madagaskarze 17 osób.
  • 21 marca powodzie roztopowe rozszerzyły się na Albanię, Hiszpanię, Francję, Niemcy, Rumunię i Serbię.
  • 23 marca – kalamita śniegowa w Bułgarii – paraliż komunikacyjny. Na skutek burzy piaskowej niebo nad Grecją było pomarańczowe, a śnieg w Rosji również pomarańczowy był 27 marca…
  • 25 marca kilka cyklonów m.in. HUGO, NOVE, MARCUS ze wszystkich stron atakują Australię, są bardzo silne – 5 kategorii.

 

Trzęsienia ziemi, wulkany, bolidy. Jeśli chodzi o trzęsienia ziemi i wulkany było wyjątkowo spokojnie:

 

  • 5 marca w Nowej Gwinei znów wstrząs M6,0 drugi po lutowym, w terenach mało zamieszkałych.
  • III – kolejne wstrząsy na Nw. Gwinei o sile M7,8.
  • W dniach 2-7 marca w Japonii silny wybuch wulkanu Shinmoedake.

 

Roiło się od „przystojnych” bolidów:

 

  • 9 marca w Jekaterynburgu eksplodował duży bolid, w nocy zrobiło się jasno jak w dzień.
  • 10 marca okazały bolid przelatywał nad Vancouver w Kanadzie.
  • 14 marca w Oklahomą obserwowano okazały bolid.
  • 19 marca okazały bolid nad São Paulo w Brazylii.

 

Ciekawostki przyrodnicze.

 

  • 4 marca koło sosny pomnikowej na gen. Maczka nocna obserwacja białej sowy śnieżnej.
  • 5 marca obserwacja czapli srebrzystej na ul. Komunalnej.
  • 5 marca morze w kanale La Manche wyrzuciło całe pokłady rozgwiazd.
  • III – pierwsze korony cesarskie i hiacynty w ogrodach.
  • III zaobserwowano pierwsze pszczoły i trzmiele.
  • 24 marca w Australii na brzeg wyrzuciło 150 wielorybów, uratowano zaledwie 6.
  • 27 marca w Argentynie na brzeg wyskoczyło i zginęło około 50 delfinów, podejrzewają orki.

 

Katastrofy i zdarzenia ekstremalne:

 

  • 12 marca w Nepalu na pechowym, krótkim pasie startowym w Katmandu rozbił się samolot z Dhaki DHC-8 Bombardier zginęło 49 z 71 osób.
  • 16 marca w Gruzji kolej krzesełkowa zaczęła jechać do tyłu i wyrzucać ludzi jak z katapulty spiętrzając krzesełka, wyglądało to okropnie, dobrze że nikt nie zginął!
  • III – straszliwy pożar galerii handlowej w Kemerowie (Rosja) 65 ofiar, w tym wiele dzieci.

 

 

Stanisław Bednarz, R.K.F. Leśniakiewicz

Ptasie szczęście

Jakiś ruch pod jesionami

Połączony z ptasimi piskami

To pisklę z gniazda wyleciało

Chociaż jeszcze fruwać nie umiało

Więc spadł ptaszek do trawy

I rozgląda się świata ciekawy

Rodzice krążą niespokojnie wokół niego

Bo widzą kota przyczajonego

Widzą też krogulca z ostrymi szponami

Który się żywi takimi ptakami

Nie pomoże piór stroszenie i rodziców krzyki

Ten ptaszek zostanie zjedzony przez drapieżniki

Przeliczył swe siły chcąc zaznać swobody

Nie znał niebezpieczeństw, bo jeszcze jest młody

Jeszcze nie rozpoznał zasad świata tego

Że silniejszy najczęściej pożera słabszego

Zginąłby ptaszek w szponach krogulca lub pazurach kota

Bo obydwu drapieżnikom przyszła na niego ochota

Ale człowiek, który pracował obok w trudzie i mozole

Powiedział: „na to nie pozwolę!”

Złapał w swe dłonie małą ptaszynę

Poszedł do szopy, przyniósł drabinę

Wyszedł do gniazda w dziupli uplecionego

I włożył do niego ptaszka uratowanego.

Teraz, gdy chodzimy pod jesionami

Słychać piękne koncerty nad naszymi głowami

Może ten uratowany w koronie drzew koncertuje

Tak za uratowane życie nam dziękuje.

On trafił na człowieka wrażliwego

Było to szczęście dla ptaszka małego

Że życie nie jest łatwe, każdy o tym wie

Jednemu się szczęści, a drugiemu nie.

 

Franciszek Macias, 2.02.2018 r.

Walne Zebranie TMZJ

W sobotę, 3.III.2018 roku, w Sali Gimnastycznej LO w Jordanowie odbyło się Walne Zebranie Towarzystwa Miłośników Ziemi Jordanowskiej. Obchodziliśmy także 40 rocznicę powołania do życia Towarzystwa, co uczciliśmy złożeniem wiązanki kwiatów na grobie jego Założyciela – Pana Stanisława Kołodzieja.

W Zebraniu udział wzięli zaproszeni goście – przedstawiciele władz samorządowych i Senatu RP, a ksiądz proboszcz odprawił uroczystą Mszę św. w naszym kościele.

Uczczono minutą ciszy wszystkich zmarłych członków TMZJ, a następnie głos zabrał Stanisław Bednarz, który przypomniał historię Towarzystwa i odczytał sprawozdanie z rocznej działalności tegoż. Następnie odczytano sprawozdania finansowe i Komisji Rewizyjnej. Zarząd TMZJ w jawnym głosowaniu uzyskał absolutorium za rok 2017.

Odznaczono Honorową Odznaką TMZJ dr inż. arch. Krzysztofa Wielgusa za zasługi w rozsławianiu i promowaniu naszego Miasta.

Następnie głos zabrali zaproszeni goście i członkowie TMZJ, którzy w swych wystąpieniach poruszali różne aspekty istnienia Towarzystwa i jego roli w życiu Jordanowa, kulturze, sztuce i innych.

Po tych wystąpieniach odbył się uroczysty obiad, na którym Zebranie zakończono.

Zdjęcia i filmiki – https://grzybypl.blogspot.com/2018/03/walne-zebranie-tmzj.html

R.K.F. Leśniakiewicz