Miesiąc: Czerwiec 2017

Katastrofy komunikacyjne kolejowe, drogowe i lotnicze w Beskidach

– wykład  Stanisława Bednarza i Roberta Leśniakiewicza w MOK  w dniu 26 kwietnia 20127 r.

 Przy wypełnionej sali  przedstawiciele Towarzystwa Miłośników Ziemi Jordanowskiej  Stanisław Bednarz i Robert Leśniakiewicz  przedstawili  historie spektakularnych katastrof  samolotowych, kolejowych i samochodowych w  Beskidach w tym szczególnie w okolicach Jordanowa.

Na wstępie Stanisław Bednarz  zaprezentował  13 katastrof kolejowych w latach 1883-2004. Oprócz tego omówiono incydenty na dużych spadkach szlaku kolejowego w Sieniawie, Kasinie Wielkiej, Spyrkówce koło Zakopanego, gdzie nachylenie sięga około 28‰.

Największe zainteresowanie wzbudziły katastrofa w Barwałdzie w 1944 roku, która zalicza się do największych w Polsce  gdzie zginęło 130 osób, przez długi czas była utajniona.

Wjazd elektrowozu na ulicę w Zakopanem  w marcu 1979 roku, ucieczka pustego  elektrowozu ze stacji Zakopane do stacji Lasek  i  przerażające zdarzenia na niestrzeżonym przejeździe pomiędzy Bystrą, a Osielcem.

Następnie kolega Robert Leśniakiewicz przedstawił katastrofy powietrzne omawiając m.in. incydent z balonem stratosferycznym w 1938 na Polanie Chochołowskiej, katastrofę Li-2 na Gruszowcu, katastrofę niemieckiego samolotu transportowego Ju-52 w okolicach Babiej Góry i wreszcie  słynną katastrofę AN-24 na Policy oraz szereg mniejszych katastrof małych samolotów i śmigłowców.

Na koniec Stanisław Bednarz przedstawił katastrofy samochodowe i autobusowe zwracając szczególna uwagę na mało znaną katastrofę ciężarówki z Jordanowianki w 1955 roku w Malejowej gdzie zginęły 2 osoby z Jordanowa, oraz spektakularną katastrofę autobusową w Oczkowie, gdzie dwa autobusy w krótkim czasie wpadły do Jeziora Żywieckiego. Prelekcja była bogato ilustrowana i spotkała się z ciepłym przyjęciem.

Redakcja

Reklamy

Pogodowe podsumowanie wiosny 2017 roku

Dawno nie mieliśmy tak dynamicznej i zmiennej pogody, jak wiosną tego roku! Pogodą mieszał nam coraz bardziej efekt globalnego ocieplenia – EGO, co w głównej mierze objawiało się następującymi po sobie anomaliami klimatycznymi, które zaskakiwały nawet najstarszych mieszkańców naszego kraju. Nie chodzi tu o to, że zima była łagodna czy wiosna bardziej ciepła, ale o to, że parametry anomalii pogodowych przybierały coraz większe rozmiary a ich siła była coraz bardziej niszczycielska. Im cieplej na naszej planecie, tym gwałtowniejsze zmiany, tym bardziej niszczycielskie anomalnie i coraz częstsze kataklizmy klimatyczne. I tak właśnie należy pojmować EGO.

MARZEC – pierwsza dekada stosunkowo ciepła z temperaturami w zakresie od +17,5°C do -1,5°C. Późne przymrozki nie odpuszczają także w chłodniejszej II dekadzie i mieliśmy wtedy od -3,5°C do +13,5°C. III dekada była wyraźnie cieplejsza i temperatury zawierały się w zakresie od +19°C aż do -4,7°C. przymrozki te spowodowały pogrom wśród kwitnących drzew i krzewów. W omawianym okresie mieliśmy ogółem 55,88 dm³/m² opadów deszczu. W I dekadzie prowadzono pomiary skażeń radioaktywnych, ale nie stwierdzono żadnego podwyższenia aktywności – wyniki wahały się w granicach 0,08-0,15 µSv/h, czyli promieniowanie było nieszkodliwe dla istot żywych. W II dekadzie rozkwitły wszystkie kwiaty wiosenne, niestety większość z nich skosiły przymrozki.

Z ciekawszych wydarzeń należałoby wspomnieć na wichury na Dolnym Śląsku, burze w Wielkopolsce i na Mazowszu, które przewaliły się na początku miesiąca. 5.III pojawiły się krokusy, lepiężniki, czajki i motyle cytrynki, zaś śnieg wycofał się na 800 m n.p.m. 7.III we Francji szalał orkan Zeus, zaś w Hiszpanii upały sięgnęły +30°C. Przez okolice niemieckiego Würtzburga przewaliło się tornado. 13.III w Kanadzie szalała 57-godzinna burza śnieżna.

Odnotowano erupcje wulkanów Bezimiennyj (Kamczatka, FR) i Galunggung (Indonezja) w dniu 10.IV oraz 7.IV trzęsienie ziemi o sile 4,2°R w… Szwajcarii, co może zwiastować początek zasadniczych zmian w tektonice Europy. 28.IV odnotowano +21°C w Nowym Sączu i Słubicach, zaś w australijskim Queenslandzie szalał huragan Debbie o prędkości wiatru 263 km/h! Tegoż samego dnia w Lęborku widziano zorzę polarną, a nad naszym krajem trwała burza geomagnetyczna.

Najbardziej niezwykłym wydarzeniem było katakliktyczne osuwisko góry śmieci na wysypisku w Addis Abebie, które zabiło 62 osoby!

Marcowa pogoda tego roku dobrze zgodziła się z 12-dniową prognozą Bożonarodzeniową.

KWIECIEŃ – I dekada tego miesiąca była ciepła i bez przymrozków – temperatury wahały się od +0,6°C do +23°C. W dniach 3 i 5.IV odnotowano trzy burze, które przyszły ze wschodu! Tym niemniej w dniach 6 i 7.IV odnotowano opady śniegu! II dekada była wyraźnie chłodniejsza i temperatury zawierały się w granicach od -2°C do 14,5°C. III dekada znów była cieplejsza, ale pod koniec miesiąca znów odnotowano przymrozek do -0,2°C. Temperatura maksymalna wynosiła +19,9°C.

Silne burzowe opady deszczu odnotowano w dniu 5.IV, gdzie w Osielcu spadło 33 a w Stróży 34 dm³/m²; po opadach deszczu w dniu 28.IV ogłoszono II stopień alertu przeciwpowodziowego, odnotowano 1900 interwencji PSP i OSP, zaś w dniach 6-7.IV, 17-20.IV i 23-24.IV odnotowano opady śniegu, które spowodowały straty w drzewostanach i sadach, a także na Śląsku około 70.000 gospodarstw pozbawionych było prądu, zaś grubość pokrywy śnieżnej w okolicach Częstochowy doszła do 34 cm. U nas pokrywa śnieżna była gruba na 13 cm, zaś w innych miejscowościach było gorzej i tak: Zawoja – 40 cm, Zubrzyca – 25 cm, Bogdanówka – 27 cm, Jabłonka – 23 cm, Obidowa – 25 cm, Lipnica – 7 cm, Osielec – 10 cm, Raba Wyżna – 20 cm i Zakopane – 38 cm. Poza tym śnieżyce dotknęły także Słowację, Czechy, Rumunię, Mołdawię, Serbię oraz Bośnię i Hercegowinę. Śniegowa „kalamita” powtórzyła się w Czechach w dniu 29.IV. Ogółem w kwietniu u nas odnotowano 18 opadowych dni, które przyniosły nam opad w ilości 122,54 dm³/m² wody.

Z ciekawszych wydarzeń na świecie należy odnotować potężną lawinę błotną w Kolumbii, która zeszła z wylesionego stoku i zabiła ponad 300 osób, co wydarzyło się 2.IV. Z kolei potężne opady śniegu nawiedziły Pireneje, gdzie 3.IV spadło 50 cm śniegu. Tego samego dnia odnotowano trzęsienie ziemi w Botswanie o mocy 6,7°R (co stanowi efekt dalszego pękania Płyty Afrykańskiej i tworzenia się kolejnej wyspy na Oceanie Indyjskim). 6.IV odnotowano trzęsienie ziemi o sile 6,1°R w Iranie, 2 ofiary w ludziach. 10.IV nad Los Angeles przeleciał „przystojny” bolid. 12.IV odnotowano pojawienie się ogromnej ilości czerwonych meduz w okolicy Exmouth w Australii Zachodniej. Przypominamy, że w latach 50. znajdował się tam brytyjski atomowy poligon, na którym zdetonowano trzy ładunki atomowe o małej mocy – do 10 kt TNT. 14.IV odnotowano przelot pierwszego bociana białego w Jordanowie. 15.IV na Cejlonie doszło do osunięcia się góry śmieci, która przygniotła 90 ofiar… 28.IV ogniowa burza lasów wokół Żeleznogorska k./Krasnojarska (FR) zagroziła znajdującej się tam fabryce produkującej pluton do reaktorów, głowic i bomb jądrowych. 29.IV na Filipinach doszło do trzęsienia ziemi o sile 7,2°R.

Zgodność z prognozą Bożonarodzeniową około 66%.

MAJ – maj pokazał dwa oblicza, do połowy zimny, nawet padał śnieg, od połowy ciepły, ale burzowy. W szczegółach było tak: po pogodnym 1 i 2.V, utworzył się płytki niż karpacki wskutek czego lało 3 i 4.V – u nas spadło około 15 mm deszczu. We Wrocławiu osunęło się nabrzeże Odry  wskutek podniesionej  wody  i złego  stanu technicznego. W wielu miejscach w Polsce wskutek kwietniowych opadów są jeszcze przekroczone stany ostrzegawcze i alarmowe na 34 wodowskazach.

Po opadach 3 i 4.V Skawa wskoczyła do stanów wysokich 217 cm. W dniu 5.V na Babiej Górze było jeszcze około 60% powierzchni zaśnieżonych. Ponoć w kieleckim znaleziono pierwsze poćki i kozaki, co podajemy na odpowiedzialność koleżanek i kolegów z klubu DARZ GRZYB.

W Jordanowie piestrzenica kaszanowata – grzyb wskaźnikowy została znaleziona 1.V, zaś 6.V przechodziły burze, w Grybowie spadło 50 mm, w Tuchowie 46 mm, W Rzepienniku Strzyżowkim spadł taki grad, że było biało. U nas zaczynają kwitnąc grusze i śliwy, jabłonie w pąkach. 8.V w Białymstoku w krótkim czasie spadło 88 mm deszczu paraliżując miasto. 9.V atmosfera tak się ochłodziła, że w ciągu dnia zaczął popadywać śnieg.

Spowodował to napływ powietrza arktycznego znad Norwegii gdzie notowano rano -16°C. W ciągu dnia u nas temperatura nie przekroczyła  +5°C. 10.V opady ustały, ale rano na wysokości 2 m wystąpił regularny mróz -3°C, a tu drzewa kwitną.

Znaleziono martwe z wychłodzenia małe sarenki. Straszliwe straty pszczół, pochodzenie tego zjawiska jest złożone i nie wynika tylko z chłodów. Najniższa temperatura była w Rzeszowie -4°C! 1.V nieco popuściła temperatura rano była około 0°C i to tylko przy gruncie, w dzień ociepliło się do +18°C.

12.V przeszła burza z gradem i deszczem norymnym około 20 mm. 14.V pierwszy raz usłyszano kukułkę, 17.V był pierwszym ciepłym w całości pogodnym dniem, jabłonie rozkwitły dopiero na szczęście teraz. Za to spustoszenie w czereśniach, wiśniach i gruszkach.

Rozpoczęły się najdłuższe dni będą trwały do 17VII. Na Babiej Górze wyodrębniło się około 16 dużych płatów śniegu. Skawa spadła do dolnych średnich  165 cm. 18-23.V były pierwszymi prawie upalnymi dniami, u nas temperatura wyniosła +25…27°C, a w Słubicach +29,6°C.

W okolicach Nowego Targu i w Spytkowicach gniazda bocianie wypełnione, trwa wysiadywanie.

W Jordanowie pierwszy raz od lutego Skawa spadła do stanów niskich 162 cm. 20.V wreszcie zakwitły kasztanowce i bzy mizerne przemrożone  (opóźnienie około 12 dni). 23.V wskutek burzy spłonął dom w Poroninie. 24.V było niewielkie  ochłodzenie padało cały dzień i noc. Spadło w Beskidach 20-25 mm deszczu. Pogoda upalna wróciła 27.V.

W Olszówce znaleziono pierwszego poćka i kozaka brzozowego czerwonego. Na Babiej Górze ostał się płat w żlebie głównym, niewielki  pod Kępą i kilka mikroskopijnych. W dniu 28.V w Jordanowie znaleziono pierwszego poćca. Dzień  ten był najgorętszy w Polsce, w Słubicach pękła 30-tka: było +30,3°C. U nas było +28°C.

30.V kraj zalała fala burz szczęśliwie ominęła Jordanów gdzie było tylko kilka grzmotów dalekich i 3,03 mm deszczu. Ale w Alwerni niewielki potoczek Reguliczanka zalał 50 domów. Straż interweniowała 1100 razy , w wielu  miejscach spadło ponad 50 mm deszczu, a w Kamienicy koło Nysy Kłodzkiej 76 mm. Zerwało 31 dachów.  Koło Mysłowic na skutek działalności kopalni wystąpił wstrząs 3,3°R, odnotowano pęknięcia autostrady.

Co w świecie? Gdy myśmy narzekali na zimno to 4.V na Islandii było +23°C, a na Grenlandii +16°C i to jest dowód na istnienie EGO, a nie to że u nas popadywał śnieg. Około 6.V w Bułgarii gdzie były upały, na Węgrzech i w Serbii wystąpiły tornada, a miejscowości Moravec w Serbii spadł grad o wielkości cytryn. We Francji i Niemczech odnotowano największe wymrożenia winnic od 1991 roku. 6.V nad Pekinem była taka burza piaskowa, że za dnia było ciemno. W Kanadzie nie notowana od dziesięcioleci powódź z apogeum około 6.V. Dnia 7.V w Kolorado spadł śnieg i spowodowało to padnięcie wielu sztuk bydła. Natomiast 11.V na Oslo spadło tyle śniegu, że żadnej zimy od 50 lat nie obserwowano takiego zjawiska i spadło 65 cm śniegu za kilka godzin. Podobne śniegi padały w Karelii.

Dnia 13.V Włochy, Albanię, Bośnię zasypał piasek z Sahary. 17.V w Chorwacji wystąpił zimny wiatr Bora, który w porywach osiągnął 200 km/h. 18.V superkomórka burzowa spowodowała spustoszenia w Hamburgu i Turyngii, z kolei 29.V w Aachen piorun zabił kobietę.

W dniu 23.V koło Nowej Zelandii odnotowano fale 19,4 metra wysokości! Tego samego dnia Lwów pada ofiarą superkomórki burzowej. Około 27.V na Cejlonie wystąpiła nie notowana od lat powódź, ofiary liczone są w setkach. 30.V nad Moskwą przeszło prawdziwe tornado, powaliło setki drzew, niszczyło budynki, przewrócił się dźwig budowlany. Zginęło 13 osób!!!

Dramatyczne upały w Indiach i Japonii. Pod koniec miesiąca w Andaluzji w Hiszpanii wystąpiły upału 40°C.

Wystąpiły tylko 2 trzęsienia ziemi to jest 11.V w Chinach 5.5°R z płytkim ogniskiem na 8 km, na pograniczu z Afganistanem i Pakistanem  zwaliło się około 180 budynków i zginęło 820 zwierząt domowych. 14.V z kolei w Iranie przy granicy z Afganistanem 5,8°R. Zginęły 3 osoby.

Wybuchały wulkany Fugo w Gwatemali, Simbulung w Indonezji i Bogoslav na Alasce.

Odnotowano ogromne  pożary lasu na Syberii i w Korei Południowej.

W dniu 17.V odnotowano przelot trzech mew nad naszym miastem. Około 28.V inwazja jadowitych meduz – żeglarz portugalski w Tajlandii.

Niepokoi wzrost dynamiki superkomórek burzowych zwłaszcza na wyspach ciepła jakimi są miasta: Moskwa, Białystok, Hamburg. Znamienny jest przypadek Białegostoku gdy nad miastem spadło 88 mm, a w sąsiednich wsiach 10 mm. Niepokojący też jest ogromny wzrost ciepła na Grenlandii, który skutkuje wypychaniem powietrza arktycznego w nasze szerokości geograficzne.

W maju spadło nam 62,32 dm³/m² – a więc nie aż tak dużo. Odnotowano 6 dni z krążącymi wokół naszego miasta burzami, zjawisko całkowicie nowe i być może mające związek ze zmianą prądów atmosferycznych spowodowane przez EGO.

Zgodność z prognozą Bożonarodzeniową w około 75%.

 

Stanisław Bednarz

Robert K. F. Leśniakiewicz