Miesiąc: Kwiecień 2017

Bilans kwietniowej trzydniówki

Kwiecień na zakończenie polał nas solidną porcją deszczów, a i ciepła poskąpił. Przez Polskę przesuwał się niemal stacjonarny front atmosferyczny związany z niżami znad Morza Północnego blokowanymi przez wyże nad Europą Południową. Potężny system frontów ciągnął się od Włoch po Półwysep Kola i to jemu zawdzięczamy te opady deszczu, deszczu ze śniegiem i śniegu.

A jako to wyglądało w czasie? – oto rozpiska:

Czwartek, 27.IV.2017 r.

  1. 01:00 CEST – zachmurzenie całkowite, temperatura +6°C, wiatr z N.
  2. 06:00 – zachmurzenie całkowite, deszcz, mgła, temperatura +4,1°C, ciśnienie 1011 hPa, wiatr z N.
  3. 10:00 – temperatura +4,6°C, deszcz, ciśnienie, zachmurzenie BZ.
  4. 12:00 – temperatura +5,4°C, słaby deszcz, ciśnienie 1012 hPa, pozostałe parametry BZ.

g.14:00 – temperatura +6,1°C, słaby deszcz, ciśnienie 1013 hPa.

  1. 15:00 – deszcz ustał, pozostałe parametry BZ.
  2. 16:40 – pada deszcz, temperatura +5,5°C, pozostałe parametry BZ.
  3. 18:30 – słaby deszcz, mgła, temperatura +5,0°C, ciśnienie 1014 hPa.
  4. 21:30 – słaby deszcz, mgła, temperatura +3,8°C, ciśnienie 1014 hPa, pozostałe parametry BZ.
  5. 24:00 – ciśnienie 1016 hPa i zaczyna spadać. Pada deszcz.

Piątek, 28.IV.

  1. 02:30 – deszcz ustał, temperatura +4,0°C, ciśnienie 1013 hPa i spada.
  2. 03:20 – pada deszcz.
  3. 06:00 – pada deszcz, temperatura +4,2°C, ciśnienie 1008 hPa, zachmurzenie całkowite – pułap chmur ~650 m n.p.m., mgła, suma opadów = 17,42 l/m²/24h. Wiatr z N. Stan Skawy – wysoki 226 cm.

Na Śląsku opady deszczu i deszczu ze śniegiem, pojawiły się lokalne podtopienia. Śniegi na Dolnym Śląsku.

  1. 11:05 – pada deszcz, temperatura +7,3°C/+41°F, ciśnienie 1007 hPa, mgła się podnosi, pozostałe parametry BZ.
  2. 16:00 – pada deszcz, temperatura +7,0°C, pozostałe parametry BZ.
  3. 20:00 – temperatura +3,6°C, ciśnienie 1009 hPa, pada ulewny deszcz, mgła. Wiatr z NW. Stan Skawy – 253 cm (wysoki).
  4. 21:30 – nadal pada deszcz.

Sobota, 29.IV.

  1. 02:30 – pada ulewny deszcz.
  2. 03:00 – Skawa przekroczyła stan ostrzegawczy 308 cm.
  3. 06:00 – temperatura +2,9°C, ciśnienie 1013 hPa, zachmurzenie całkowite, deszcz nie pada, ale opady wyniosły 22,88 l/m²/24h. Wiatr z W-NW. Stan Skawy – ostrzegawczy 304 cm.
  4. 10:00 – temperatura +5,0°C, ciśnienie 1016 hPa i rośnie, zachmurzenie całkowite ale już nie pada, podstawa chmur powyżej 700 m n.p.m. Wiatr z NW. Stan Skawy wysoki 264 cm i spada – jednak jej koryto jest jeszcze wypełnione po brzegi, a na łąkach widać kałuże wody.
  5. 11:29 – pierwszy przebłysk słońca zza chmur. Temperatura +8,4°C, ciśnienie 1017 hPa i rośnie.
  6. 15:00 – temperatura +11,7°C, inne parametry BZ. Poziom Skawy 249 cm i spada.
  7. 19:00 – temperatura +10,4°C, ciśnienie 1016 hPa i powoli spada. Zachmurzenie ½ do ¼. Poziom Skawy wynosi 238 cm i spada. Zapowiada się chłodna, pogodna noc.

Niedziela, 30.IV.

  1. 01:20 – temperatura +1,2°C, deszcz nie pada, pogodne niebo.
  2. 05:00 – temperatura -0,8°C, mgła.
  3. 06:00 – temperatura -0,2°C, opadająca mgła, stan Skawy wysoki 218 cm i nadal spada. Ciśnienie 1020 hPa, wiatr z N.

No i na tym na razie większe opady się skończyły. Z ciekawszych wydarzeń poza podtopieniami na Śląsku Opolskim, Wielkopolsce i Dolnym Śląsku należy odnotować opady śniegu w Czechach – gdzie spadło 0,5 m śniegu w ciągu doby. Śnieg padał także w Polsce – na Dolnym Śląsku. Niestety po odejściu chmur pojawił się problem z przymrozkami w granicach do -1°C, które wciąż opóźniają wegetację.

Mam jednak nadzieję, że wielka majówka będzie w miarę pogodna i słoneczna.

Mapki i filmik – http://grzybypl.blogspot.com/2017/04/bilans-kwietniowej-trzydniowki.html

Robert K. F. Leśniakiewicz

 

 

Reklamy

…i po Świętach!

 

Tegoroczne Święta Wielkanocne charakteryzowała wielka dynamika pogodowa. Niestety, nie były one – jakbyśmy sobie tego życzyli – słoneczne i ciepłe, a wręcz na odwrót – deszczowe i zimne. W Tatrach i górnych partiach Beskidów spadł śnieg.

A u nas pojawiły się pierwsze wiosenne bedłki.

Wielki Tydzień charakteryzował się pochmurną pogodą z licznymi przejaśnieniami. Temperatura minimalna sięgnęła +0,4°C, zaś maksymalna podpełzła pod +14,5°C.

Co do opadów, to odnotowano je w czterech dniach z tym, że były to opady mżawki, deszczu, deszczu ze śniegiem i śniegu. Nie było tego dużo, ale były dokuczliwe.

Ciśnienie atmosferyczne spadało od wartości 1020 do 1010 hPa. Wiatr na przemian wiał z północy i południowego-zachodu.

Natomiast we wtorek po Poniedziałku Wielkanocnym spadł śnieg przy temperaturze +1°C i ciśnieniu 1010 hPa, oraz wietrze z N-NE. Mamy cichą nadzieję, że zima się wreszcie wybiesi i maj będzie już w miarę normalny – ciepły, czarowny i wonny.

I będą tak bardzo oczekiwane smardze!

Robert K. F. Leśniakiewicz

Zdjęcia – http://grzybypl.blogspot.com/2017/04/i-po-swietach.html  a także  http://grzybypl.blogspot.com/2017/04/poprzednie-wielkanoce.html

Odszedł na wieczny dyżur…

W dniu wczorajszym, w przejmującym, lodowatym wietrze, na Cmentarzu Komunalnym pożegnaliśmy wielkiego Obywatela naszego miasta – lekarza medycyny dr Jerzego Górnisiewicza. Pożegnali Go poza księdzem celebrującym Mszą św. także pani burmistrz naszego miasta Iwona Bilska, kierownik ZOZ dr Leszek Erb oraz prezes Towarzystwa Miłośników Ziemi Jordanowskiej Stanisław Bednarz.

Dr Górnisiewicz jak mało kto w tym mieście zasłużył sobie na wszystkie tytuły i godności, za którymi się wcale nie uganiał – co jest miarą Jego wielkości jako człowieka. Wszyscy pamiętają Go właśnie dlatego, że taki właśnie był – skromny, bezgranicznie życzliwy i z niesamowitym poczuciem (czasami kostycznego) humoru. I za to właśnie był bardzo lubiany przez wszystkich jordanowiaków. Zawsze pomocny, zawsze na posterunku gotów służyć ludziom pomocą i czasami ratunkiem w krytycznych chwilach. Cokolwiek bym napisał, będzie zaledwie mizernym odbiciem tego, kim On dla nas był i czego dokonał. Ilu ludziom uratował zdrowie i przedłużył egzystencję w ciągu 37-letniej służby w naszym mieście, tego nie wie nikt.

Jaka szkoda, że już Go nie ma wśród nas! Któryś z mędrców, bodaj czy nie Konfucjusz powiedział kiedyś: Ludzie cenią swego mędrca za miłość, którą żywi do nich, ale muszą mu to powiedzieć, bo nie wiedziałby, że ich kocha. To samo można powiedzieć o dr Górnisiewiczu, który odszedł od nas w 86-tej wiośnie życia. Taki właśnie On był i takiego zawsze pozostawimy we wdzięcznej pamięci. Służył ludziom i im pomagał. Zawsze! Niewielu takich ludzi jest w tym kraju. Był jednym z nielicznych, którzy w tym obłędzie przemian, amoku legislacyjnym i szaleństwie politycznym zachowywał zdrowy rozsądek i ocenę sytuacji. Pod tym względem przypominał mi innego Zasłużonego dla naszego miasta – red. Andrzeja Zalewskiego. Zresztą obaj wywodzili się z Ziemi Kieleckiej, ojczyzny wielu polskich patriotów.

Mówi się, że takim jak On po śmierci pisana jest korona niebieska, On sobie na nią po wielekroć zasłużył.

Niech spoczywa w spokoju i niech Mu ta jordanowska ziemia lekką będzie!

Zdjęcia – http://grzybypl.blogspot.com/2017/04/odszed-na-wieczny-dyzur.html

Redakcja

Podsumowanie marca 2017 r.

Marzec tego roku był bezśnieżny, umiarkowanie wilgotny, w miarę ciepły. Pokrywa, która utrzymywała się w lutym w marcu całkowicie zniknęła i nie pojawiła się. Okresy bardzo ciepłe przeplatały się z okresami chłodnymi, ale nie zimnymi.

Za ten miesiąc napadało ogółem 55,88 dm³/m² śniegu i deszczu. Dnia 2, 3 i 4  marca mieliśmy silne porywy wiatru, które u nas nie były niebezpieczne, ale na Dolnym Śląsku wyrządziły szkody w postaci zerwanych dachów. Dnia 2 marca były związane z niżem, który szybko przemykał przez Bałtyk.

W pasie od Słubic po Mazowsze wystąpiły burze. 4 marca wiatr miał charakter bardzo ciepłego wiatru halnego, który spowodował że temperatura skoczyła do +16°C, a w Krakowie do +18°C.  5 marca był z kolei jednym z dwóch najcieplejszych dni marca, temperatura w Jordanowie osiągnęła +17,5°C. Najcieplejszym zaś był ostatni dzień marca, w którym temperatura osiągnęła +19°C.

W tych dniach wyleciały pierwsze motyle, a w Orawicach widziano pierwsze krokusy. Najcieplej było w Tarnowie +19,3°C. Koło Czarnego Dunajca widziano wracające czajki. Silny wiatr halny 4 marca, wyrządził szkody w drzewostanie Tatr Bielskich zwaliło 10.000 drzew, niewielkie w Beskidzie Żywieckim koło Korbielowa, gdzie 1400 osób było bez prądu, w Zakopanem na Cyrhli uszkodziło dach szkoły.

Śnieżyczki rozkwitły wszędzie, pokazały się podbiały. Pierwiosnki i kaczeńce pojawiły się nieśmiało koło 22 marca. Pokrywa śnieżna ograniczyła się do Tatr  oraz w paśmie Polic powyżej 850 m n.p.m. Pod koniec miesiąca śnieg był już tylko na Babiej Górze.

18 marca nad Małopolską w tym w Jordanowie  przeszła silna burza, jak widać wcześniej w tym roku ziemię ogrzmiało.

Od 18 do 20 marca prawie cały czas padało. Za ten okres u nas spadło około 23 mm deszczu. Lało również obficie 22 marca.

Ciepłe dni  temperatura około 14-15°C były również 21 ,23-25 marca. Niestety 6 marca zaczęło napływać powietrze arktyczne co skutkowało tym że mimo słonecznej pogody temperatura nie przekraczała +5°C, a 27 rano odnotowano -4,5°C. I był to najchłodniejszy poranek. Dnia 28, 29 marca z kolei były bardzo ciepłymi dniami z temperatura powyżej +17°C. Dnia 29 marca oprócz wcześniej wspomnianego 5 marca były najcieplejszymi dniami. Po południu 29 marca zaczęło lać i opady utrzymywały się do 30 marca.

W dniu 25 marca koło Jędrzejowa obserwowano pierwsze bociany. Z kolei 28 marca w Lęborku obserwowano zorzę polarną, którą spowodowała silna burza geomagnetyczna, przy spokojnym Słońcu. Tegoż samego dnia stwierdzono zakwitnięcie forsycji, fiołków, stokrotek, a w dwa dni później – magnolii.

Skawa utrzymywała się cały czas w strefie dolnej i środkowej  stanów średnich.

Miłą atmosferę przedwiośnia psuł dziki ryk pił spalinowych gdyż niejaki „prof.” Szyszko mający obowiązek chronić przyrodę, podżegał swoimi pociągnięciami do dewastacji na skalę niespotykaną. Przy wysokim poziomie stężeń  pyłów w Polsce tylko drzewa nas chronią, podobnie jak i przed potężnymi zawirowaniami i trąbami powietrznymi. Tylko lasy są siłą mogącą powstrzymać ich powstanie i rozwój, i mogącą je rozproszyć pochłaniając i rozpraszając ich energię.

Około 27 marca szalał w Jordanowie piroman, który podpalał trawy pod Hajdówką i za GS powodując zagrożenie pożarowe. Wiosenne podpalanie traw jest utrapieniem dla zwierząt zamieszkujących łąki oraz zagrożeniem dla lasów, które wysuszone przez słońce i wiatr są suche i z łatwością mogą się zająć. Jak widać, niektórzy są głusi i ślepi na prośby, groźby i ostrzeżenia…

Na świecie było kilka lekkich trzęsień ziemi 2 marca w Turcji 5,5°R, 4 marca na Filipinach 5,9°R, 6 marca dziwne trzęsienie w Szwajcarii niby tylko 4,6°R, ale świadczy o aktywizacji Alp i rozpadzie Płyty Europejskiej,  12 marca w Japonii koło Fukushimy 5,4°R, 23 marca  na wyspie Bali w Indonezji 5,8°R.

Cały miesiąc aktywna była Etna doprowadzając do poranień turystów, 10 marca wybuchł wulkan Bezimiennyj na Kamczatce, a na Sumatrze – Sinabung. Dnia 26 marca również na Kamczatce zaktywizował się wulkan, który był 228 lat wygasły, a 28 marca nastąpiła erupcja Bayonise Rock na archipelagu Izu.

Odnotowano dużo lawin z ofiarami w ludziach, 5 marca na Elbrusie z 5 zabitymi, 16 marca seria lawin w Alpach w Austrii i Włoszech zabiła 4 osoby, 26 marca w Japonii z 8 ofiarami.

Dużo osób zginęło od piorunów, i tak w Tanzanii na skutek uderzenia pioruna 11 marca zginęło 5 osób, 18 osób w Ghanie w dniu 19 marca.

Na wysypisku śmieci w Addis Abebie w Etiopii zdarzyła się okropna katastrofa:  źle  układane śmieci utraciły stateczność osunęły się i zabiły około 123 zbieraczy odpadów.

Od 7 do 10 marca Madagaskar pustoszył olbrzymi cyklon Enaro liczba ofiar osiągnęła 78. Francję 7 marca zaatakował orkan Zeus. W Australii cyklon-potwór Debbie pustoszył Qeensland na skutek tego zginęły szczęśliwie tylko 2 osoby. Wiatr tego super-cyklonu osiągnął prędkość 263 km/h!  W Niemczech gdzie nigdy o tej porze nie ma tornad, koło Würzburga w miejscowości Krunach  zdarzyło się takie tornado pustoszące miasteczko w dniu 9 marca.

Na Nowej Zelandii wystąpiła katastrofalna powódź spowodowana nawalnymi opadami od 8 do 10 marca, stan rzek w ciągu 6 godzin podniósł się 0 5 metrów.  Przez cały miesiąc  trwała wielka powódź w Peru i Ekwadorze, lawiny błotne zabiły około 90 osób. Powodzie z 70 ofiarami wystąpiły w pasie od  Angoli przez Botswanę i Namibię, w tym czasie w Somalii trwała ekstremalna susza. Powodzie dotknęły też Sumatrę.

W północno-wschodnich stanach USA i w Quebeku gdzie w lutym było bardzo ciepło, około 10-15 marca wystąpiły burze śnieżne z paraliżującymi opadami śniegu.

Zdarzyły się także spektakularne przeloty „gości z kosmosu”, i tak 9 marca „kamlot z nieba” przeleciał nad Tokio, w dniu 16 marca nad Pakistanem „przystojny bolid” (jak to określiły anglojęzyczne media) spłonął w atmosferze.

W dniu 27 marca, w godzinach 04:40-04:53 CEST, zaobserwowano u nas dziwne zjawisko na nocnym niebie. Być może był to jakiś nowy sztuczny satelita Ziemi, statek kosmiczny bądź… UFO?

W Hiszpanii około 10 marca były niespotykane upały, 9 marca koło Alicante odnotowano +30°C, a potem rejon ten dotknęła powódź.

10 marca na skutek podmycia runął most skalny na Malcie jeden z cudów przyrody nieożywionej.

21 marca w Japonii zakwitły masowo wiśnie – symbol tego kraju.

Około 6 marca na Południowej Wyspie Nowej Zelandii morze wyrzuciło dziesiątki  grindwali, które były ratowane, a 25 marca  w Chile na brzeg morza został wyrzucony wieloryb z wielką naroślą nieznanego pochodzenia. Być może był to skutek napromieniowania go po katastrofie w Fukushimie…

Przeprowadzone pomiary skażeń promienistych nie potwierdziły wieści o opadzie radioaktywnego jodu-131 na nasz region – maksymalne wartości skażeń po opadach wyniosły jedynie 0,16 μSv/h, a zatem daleko poniżej poziomów alarmowych.

I znowu, jak w poprzednich miesiącach stwierdzamy zgodność prognozy bożonarodzeniowej ze stanem faktycznym. Zobaczymy, jak potwierdzi się ta prognoza na kwiecień…

Zdjęcia – http://grzybypl.blogspot.com/2017/04/podsumowanie-marca.html

Stanisław Bednarz & Robert K. F. Leśniakiewicz