Miesiąc: Grudzień 2015

Świąteczna anomalia termiczna

No i Święta mamy już poza sobą. Zawsze bawi mnie to, że najpierw mamy dwa tygodnie obłędnych przygotowań, potem dwa dni nieprzytomnego (czasami) obżarstwa, po których przez dwa miesiące boli nas wątroba. Ale w tym roku mieliśmy kolejne dni cudownej, wiosennej niemal i słonecznej pogody, która zachęcała do spacerów i w ogóle do aktywnego spędzania czasu na wolnym powietrzu pod gołym niebem.

Tak więc w Wigilię temperatura minimalna wyniosła -1°C i dachy pokryły się szronem, ale powiało z południa i rankiem mieliśmy już +1,1°C, a w najcieplejszym punkcie dnia było +8,3°C. Dzień był słoneczny, a wieczorem Księżyc szedł do pełni. Ciśnienie atmosferyczne wynosiło 1019 hPa.

Pierwszy dzień Świąt charakteryzowała podobna pogoda, z tym że było jeszcze cieplej: od +2,7°C aż do +10,6°C, wiatr ciągle wiał od południowego-zachodu, no i pokazało się więcej chmur.

Drugi dzień Świąt był mniej pochmurny, ale jeszcze cieplejszy: rano było +6,7°C, a w południe aż +12,3°C! Wiatr bez przerwy wiał z południowego-zachodu niosąc nam masy ciepłego powietrza.

A jakie były Święta na świecie? W środkowych stanach USA tornada pustoszyły rozległe przestrzenie prerii. W Kolorado spadł śnieg. W Północnej Anglii spadły obfite deszcze, które spowodowały powódź. Powodzie także uderzyły w Ameryce Łacińskiej. W Europie śniegu na lekarstwo, a ludzie spacerowali po Polach Elizejskich w koszulkach i szortach. Podobnie było w Hiszpanii.

U nas z kolei przez ten okres cały czas latały owady – muchy i … motyle! Pojawiły się bazie, jak na Wielkanoc. Krety ryły cały czas, a wiewiórki uganiały się w koronach drzew. No cóż – rok 2015 był najcieplejszym od czasów regularnych obserwacji meteorologicznych, a ten grudzień już obwołano najcieplejszym grudniem wszech czasów! I nie zmieni tego fakt, że zapowiadany jest spadek temperatury minimalnej do -8°C i całodobowy mróz.

Po raz pierwszy od 1977 roku mieliśmy księżycową pełnię w czasie Świąt i następna taka będzie miała miejsce za lat 19. Poza tym na rannym niebie widoczna jest świetlista Wenus jako Gwiazda Zaranna o jasności -3,58 mag., Jowisz o jasności -1,7 mag oraz słaby, ale czerwony Mars o jasności +1,51 mag. A do tego gwiazdy spadające Geminidów. Było więc wiele atrakcji!

Zdjęcia – http://grzybypl.blogspot.com/2015/12/swiateczna-anomalia-termiczna.html

Robert K. Leśniakiewicz

Reklamy

Prognoza Bożonarodzeniowa pogody na 2016 rok

No i zaczynamy prognozę Bożonarodzeniową na rok 2016. Ten rok jest znamienny z jednego względu, ale o tym później. Mam nadzieję, że ten rok będzie lepszy pogodowo przynajmniej, niż rok poprzedni.

Rok 2016 będzie Rokiem Marsa. Według obserwacji opata o. dr Mauritiusa Knauera z klasztoru w Langheim, Rok Marsa ma być ogólnie rzecz biorąc dość mokry z ciepłym i nawet duszno-upalnym latem i łagodną zimą. I wygląda według niego następująco:

WIOSNA – będzie sucha, zimna i rześka. Aż do 8.VI będzie pojawiać się szron i mróz będzie szkodził owocom. Potem już będzie ciepło.

LATO – zapowiada się gorąco. Będzie to nawet najgorętsze lato w całym cyklu siedmioletnim i zapowiada się wiele pożarów – co daję pod rozwagę naszym strażakom. Upalne będą nie tylko dni, ale także noce. Rzeki i źródła częściowo lub całkowicie wyschną…

JESIEŃ – będzie zmienna pogoda. Niekiedy jest bardziej sucho, niż wilgotno, ale najczęściej taka jesień częściej przynosi chłód i wilgoć. Przed Adwentem nie powinien padać śnieg. W październiku mogą pojawić się wczesne przymrozki, ale listopad jest cieplejszy. Jednakże na przełomie października i listopada może być nieprzewidywalnie…

ZIMA – Zima w tym roku może być chłodna, ale bardziej sucha niż wilgotna. Pogoda będzie bardzo niestabilna i to przez całą zimę.

*

 A teraz nasza prognoza dwunastodniowa od św. Łucji do Wigilii. Zatem rok  zaczyna się od tego, że:

 STYCZEŃ – zapowiada się dość pochmurno i nieprzyjemnie, ale z niewielką ilością opadów, ale za to z dużą ilością i siłą wiatrów, które mogą spowodować straty… Będzie chłodno, ale nie mroźnie. Taka pogoda wyklaruje się dopiero pod koniec miesiąca.

LUTY – zapowiada się chłodno, ale słonecznie, sucho i bez opadów. Obawiam się, że nastąpi powtórka z lat poprzednich – niemal bezśnieżna zima. Pod koniec miesiąca pojawią się ostrzejsze mrozy.

MARZEC – po lutowych mrozach będzie cieplej ale i pochmurno. Temperatury będą już plusowe, ale opadów będzie niewiele… Nie będzie szalejących wiatrów. Pod koniec miesiąca znów będzie coraz cieplej.

KWIECIEŃ – zaczął się dość ponuro, mglisto i pochmurnie. Trochę popada, ale niewiele, za to w miarę upływu czasu będzie coraz bardziej słonecznie i ciepło.

MAJ – zaczyna się słonecznie, ale chłodno (co akurat nie jest niczym dziwnym). Potem będzie pochmurno i czasem coś popada, co zrobi dobrze naszym uprawom, i będzie ciepło.

CZERWIEC – zacznie się pochmurnie i deszczowo. Deszcze szybko ustaną, ale pochmurnie będzie nadal. Miesiąc będzie ciepły mimo małej ilości słonecznych dni. Pod koniec miesiąca opady.

LIPIEC – zaczyna się pochmurnie, mglisto, deszczowo i ciepło! W miarę upływu miesiąca będzie coraz cieplej i bardziej słonecznie. Obawiam się, że grozi nam fala upałów.

SIERPIEŃ – kontynuacja pięknej pogody z poprzedniego miesiąca. Słonecznie, upalnie i sucho.

WRZESIEŃ – i znów słońce, susza i błękitne niebo. Dopiero w trzeciej dekadzie miesiąca pogoda się zepsuje i może wreszcie trochę popada, ale niewiele.

PAŹDZIERNIK – zaczyna się deszczowo, ale ciepło i pochmurno. Potem słonecznie i ciepło. Pod koniec miesiąca niewielkie opady.

LISTOPAD – zaczyna się ciepło i nieco pochmurnie, ale potem znów słoneczna, ciepła, wietrzna i sucha pogoda. Pod koniec miesiąca nieco pochmurnie, ale bez opadów. Czyżby powtórka z lat poprzednich, kiedy to ostatnie miesiące cechowały termiczne anomalie?

GRUDZIEŃ – rozpocznie się ochłodzeniem i lekkim mrozem, ale znów w ciągu następnych dni pogoda znów będzie słoneczna, w miarę ciepła i bez opadów. Mrozy powrócą pod koniec miesiąca, ale nie będzie żadnych opadów…

*

Podsumowując, to rok powinien być ciepły i suchy, tak jak poprzedni, co utwierdza w przekonaniu, że efekt globalnego ocieplenia nie jest żadnym wymysłem ekologów i klimatologów, ale konkretnym faktem. Oczywiście podsumujemy go dopiero w grudniu 2016 roku, ale już teraz można powiedzieć, że…

  • Rok 2015 (Rok Jowisza) był najcieplejszy na całym świecie od 150 lat!
  • Meteorolodzy ostrzegają, że rok 2016 (Rok Marsa) będzie jeszcze cieplejszy! Anomalie termiczne będą długie i dotkliwe.
  • Dziura ozonowa ma już rozmiary równe 9,3 mln km² czyli niemal tyle, co powierzchnia USA i rośnie.
  • Średnio w ciągu 30 ostatnich lat temperatura wzrosła o 1°C, a w ciągu kolejnych 30 lat o 2°C, co przełoży się na pogodowy chaos…
  • I z grzybami może być kruchutko…

I z prognoz ogólnych warto jest wiedzieć, że:

  • Według niektórych astrologów, w dniu 20.III.2016 roku, o godzinie 06:30 będzie miała miejsce równonoc wiosenna oraz koniec zodiakalnej Epoki Ryb i początek Epoki Wodnika, która będzie trwała przez następne 2150 lat.
  • Rok Marsa będzie wyjątkowo niespokojny i obfitujący w wydarzenia polityczne.
  • Nastąpią wydarzenia znaczące dla całego świata, jak to zazwyczaj bywa na przełomie dwóch Epok Zodiakalnych.
  • A jednak Polska z tych wszystkich zawieruch będzie wychodziła obronną ręką – jak twierdził o. Czesław Klimuszko, którego prognozy na razie się dokładnie sprawdzają.

 

Robert K. Leśniakiewicz

Plac zabaw NIVEA

Moc radości dzieciom sprawiło otwarcie w dniu wczorajszym Placu Zabaw NIVEI przy ul. Mickiewicza, koło boiska sportowego. Przypominam, że ten Plac Zabaw został wygłosowany przez mieszkańców naszego Miasta w plebiscycie firmy NIVEA, i dzięki pospolitemu ruszeniu nasze Miasto wygrało z miażdżącą przewagą, a teraz owocem tego zwycięstwa nasze dzieciaki mogą się cieszyć już od wczoraj – dnia 6 grudnia 2015 roku.

Niestety na otwarcie nie przybył św. Mikołaj, chyba stał gdzieś w korkach komunikacyjnych, a szkoda. Ale za to mieliśmy jego śliczne asystentki, które godnie Go reprezentowały. Z miejscowych władz stawili się przedstawiciele Miasta i Gminy Jordanów oraz powiatu Sucha Beskidzka, a także nasz wielebny ksiądz proboszcz, który poświęcił ten „obiekt rekreacyjno-sportowy”.

Ale największą niespodziankę sprawiła nam pogoda – była cudowna: słoneczna, niemalże ciepła: +10,6°C, z lekkim wiatrem quasi-halnym z kierunku SW. A ilu było mieszkańców naszego Miasta na tym otwarciu, to zobaczcie Czytelnicy na zdjęciach i żałujcie, kto nie był…

Zdjęcia – http://grzybypl.blogspot.com/2015/12/plac-zabaw-nivea.html

Robert K. Leśniakiewicz

Ucha, płomiennice i pogoda

 

Zacznę od tej ostatniej. Trzy dni pod rząd słońce i stosunkowo wysoka temperatura – jak na grudzień – w słoneczne dni dobijała do +7°C, zaś w nocy nie spadała poniżej zera. I tylko w dniu św. Barbary mieliśmy lekki przymrozek – zaledwie -0,2°C. Barbara po lodzie? Ale cała reszta dnia była piękna z wyżową, słoneczną i ciepłą stosunkowo pogodą, a zatem Święta powinny być po lodzie. A może chociaż z odrobiną śniegu…?

Jeżeli idzie o grzyby, to w dalszym ciągu pokazują się owocniki ucha bzowego, które właściwie owocują przez cały rok. Na dodatek Pani Elżbieta Kowalska przysłała mi zdjęcie owocników uszaków bzowych z okolic Olesna na Opolszczyźnie. To są dopiero grzyby, co się zowie! Może to wpływ radioaktywności z Czarnobyla – w 1986 roku spadło tam ponad 80 kBq/m2 radionuklidu 137Cs*, który kumuluje się w grzybni, a jego T1/2 wynosi nieco powyżej 30 lat… Ten izotop kumuluje się także w śledzionie, kościach i mięśniach człowieka powodując nowotwory…

Nasze uszaki są mniejsze i mniej radioaktywne – na Jordanów spadło zaledwie 3-8 kBq cezu-137, ale nie radzę ich zbierać, jako że kumulują one także wszelkie chemiczne paskudztwa stanowiące wymiociny naszej cywilizacji…

Poza dorodnymi boczniakami, o których już pisałem, pokazały się także płomiennice – Flammulina velutipes, które także rosną w naszym mieście. Płomiennice są ponoć smacznym grzybem jadalnym, nadaje się do zup, sosów i marynowania. Można go uprawiać jak boczniaki czy grzyby shii-take. Przedtem ich nie znajdywałem, zatem skądś się do nas przypałętały. Być może przeniosły się w ramach EGO?

Czekamy na zimę – może jednak Pani Aura nam nie poskąpi śniegu na Święta? Jak na razie to padające w listopadzie deszcze – 76,68 mm oraz w grudniu 14,04 mm poprawiły nam ilość wody w glebie, ale to jeszcze mało i przydałoby się jej więcej w postaci śniegu…

No i na koniec chciałbym pokazać modelowy plac zabaw od Nivei, który Jordanowiacy wygłosowali w plebiscycie ogłoszonym przez tą firmę – a oto onże sam na zdjęciach.

Zdjęcia – http://grzybypl.blogspot.com/2015/12/ucha-pomiennice-i-pogoda.html

Robert K. Leśniakiewicz

   Odszedł Stanisław Job (1943-2015) – „Zasłużony dla Ziemi Jordanowskiej”, wielki przyjaciel naszego Towarzystwa

     545c547b-a909-481a-a5ac-cd5d7c9335c6

Z głębokim żalem pragniemy powiadomić naszych czytelników że  26 listopada 2015 roku  zmarł wieloletni  Prezes Banku Spółdzielczego w Jordanowie, osoba wielkiego serca i czynu zawsze otwarta na problemy  naszego miasta i naszego Towarzystwa. Do Jordanowa przybył w 1975 roku, gdy objął stanowisko Dyrektora Banku Spółdzielczego. Wcześnie był aktywny zawodowo od 1962 pracując w Nowym Targu, Tarnawie Dolnej, a od 1965 roku w Banku Rolnym w Suchej Beskidzkiej.  W roku 1990 został Prezesem Zarządu  Banku Spółdzielczego w Jordanowie. Z jego inicjatywy  w 1998 roku doprowadzono do przyłączenia do jordanowskiego banku  okolicznych placówek bankowych w Makowie i Zawoi. Zawsze był osoba bardzo sumienną, rozważna i wytrwałą, a przy tym człowiekiem serdecznym i prawym. Pod jego kierunkiem nasz Bank Spółdzielczy wyrósł na czołową  jednostkę bankowa w okolicy i zawsze osiągał bardzo dobre wyniki finansowe. Śp. Stanisław  Job aktywnie uczestniczył w życiu społecznym Jordanowa  szczególnie w zakresie pożarnictwa i w działalności dla naszego Stowarzyszenia. Żywo interesował się rozwojem miasta i wspierał wiele inicjatyw społecznych. Został odznaczony wieloma odznaczeniami państwowymi i resortowymi, z których należy wymienić   m.in. Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski, Złotą Odznakę im Franciszka Stefczyka za zasługi dla spółdzielczości  bankowej, odznaczenie regionalne „Zasłużony dla Ziemi Jordanowskiej”, srebrną odznakę „Za Zasługi dla Pożarnictwa”.  Odszedł na zasłużoną emeryturę w 2010 roku nadal angażując się w pracę społeczne Tracimy dla naszej jordanowskiej społeczności człowieka prawego , zawsze pomocnego dla innych, oddanego dla Ziemi Jordanowskiej.

Niech spoczywa w spokoju!

 

Stanisław Bednarz